Terapia myśli samobójczych

Awatar użytkownika
Monika
Administrator
Posty: 935
Rejestracja: 2 sty 2013, o 23:52

1 maja 2018, o 23:29

Pomoc nie zawsze polega na potakiwaniu i klepaniu po ramieniu.
Mam taką radę - zapomnij o tym co myślisz na temat swojego obecnego stanu. Idź do psychologa jak do lekarza i powiedz, że nie wiesz co Ci dolega, podaj mu tylko objawy i rób to, co mówi.
Być może skończy się tak, jak byś się nie spodziewał. Być może psycholog pomoże Ci w sposób, o jakim dotąd nie słyszałeś, którego nie znasz i który może na początku wydawać się nie trafiony.
Oprócz tego naprawdę szczerze polecam wygadanie się na forum.
info.forumpsychologiczne@gmail.com

facebook.com/forumpsychologiczne/
uuak
Posty: 10
Rejestracja: 24 kwie 2018, o 11:05

2 maja 2018, o 00:05

No ale po co te złośliwości? Nawet się nie znamy.
Awatar użytkownika
anka89
Przyjaciel Forum
Posty: 107
Rejestracja: 3 gru 2017, o 11:45

2 maja 2018, o 10:46

Tu nie ma złośliwości. Wydaje mi się, że jesteś zablokowany na sugestie płynące z otoczenia, która są sprzeczne z Twoja wizją. Prawda jest taka, że należy być otwartym na obiektywne spojrzenie osób widzących sytuację z boku. Nie powinieneś się blokować, a rozważyć inne zdanie.
Terapeuta chce Ci pomóc, nie sadze, że bagatelizuję Twój problem, natomiast szuka rozwiązań analizując przyczyny. Samotność którą odczuwasz poprzedzona jest jakimiś konkretnymi sytuacjami i Twoimi reakcjami wynikającymi z tych zdarzeń, aby wyeliminować przyczyny Twojego złego samopoczucia trzeba zrobić dwa kroki w tył i uporać się z emocjami, które wpędziły Cie w to blednę koło. Nie nastawiaj się źle a bądź pokorny- rób dokładnie tak jak wskaże Tobie lekarz prowadzący a odczujesz różnice.
"Bez cierpienia nie rozumie się szczęścia" F. Dostojewski
Awatar użytkownika
violla
Moderator
Posty: 625
Rejestracja: 12 sty 2014, o 20:34

2 maja 2018, o 21:50

uuak pisze:I wyleczyłaś się?
Oczywiście :D . Jestem dziś optymistką, a minęło kilkanaście lat. Tylko, że ja zaufałam terapeucie, grzecznie brałam antydepresanty i regularnie chodziłam na terapie.
uuak pisze:No ale jeśli psycholodzy się tym nie zajmują, to to chyba zły adres.
Zajmują sie, ale przyczyną depresji, a nie samymi rozmowami o samobójstwie, bo to nic nie wnosi do sprawy. Moim zdaniem sęk w tym, że nie chcesz do tej przyczyny dotrzeć.
uuak pisze:Przyczyną samotności jest to, że mam depresję,

Nie, to jest skutek! Powód samotności jest inny. Poczytaj o samotności to może zrozumiesz o czym pisze. Masz depresję z powodu samotności (tak pisałeś), to pogadaj z terapeutą o powodzie, czyli samotności i ani słowa o myślach samobójczych. Jesteś w stanie to zrealizować?
uuak pisze:Pochodzę z rodziny alkoholowej.
Ja też.
uuak pisze:Nie jest miłe to, co piszesz.
Nie było miłe owszem, bo zbyt dosadnie napisane, ale to prawda-niestety.
Monika pisze:Mam taką radę - zapomnij o tym co myślisz na temat swojego obecnego stanu. Idź do psychologa jak do lekarza i powiedz, że nie wiesz co Ci dolega, podaj mu tylko objawy i rób to, co mówi.
Mądra rada, ja właśnie tak zrobiłam gdy zachorowałam.
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz".
Awatar użytkownika
k412423
Przyjaciel Forum
Posty: 418
Rejestracja: 10 lut 2017, o 00:05
Lokalizacja: Warszawa

9 maja 2018, o 17:38

Przepraszam Cię,Uuak, że dopiero teraz odpisuję, ale jestem spokojny na Forum, że ktoś inny z użytkowników dotrzyma towarzystwa i rozwinie temat i Tobie pomoże . Super. Dziękuję wszystkim .

uuak pisze:No ale po co te złośliwości? Nawet się nie znamy.
Zgodzę się z Dziewczynami, nie ma żadnej złośliwości . Źle odbierasz sugestie, nasze porady i to może powodować u Ciebie napływ negatywnych myśli .
Samotność może doprowadzić do popełnienia samobójstwa, ale ta samotność jest czymś spowodowana i w tym tkwi problem. Czemu blokujesz się przed ludźmi?
Jesteśmy w podobnym wieku, ja mam 35 lat, zmagam się też z depresją . Wiem, co przechodzisz, to nie jest łatwe, ale musisz wpuścić do Swojego życia ludzi, dobre i złe chwile, barwną i szarą codzienność, rzeczywistość . Musisz stopniowo zmieniać Swoje życie, nadawać jemu barw, zmieniać je, dodawać pikanterii . Pójść do kina, spotkać się z obcymi ludźmi, wyjść na spacer, do restauracji . Potem stopniowo z kimś się spotkać . Może bliżej poznasz kogoś wirtualnie, a potem się spotkasz z nim, z nią .
Nie wyobrażam sobie wyjścia z depresji bez pomocy specjalisty , bez leków . A stopniowo potrzebowałem drugich ludzi . Bliższych .


uuak pisze:Pochodzę z rodziny alkoholowej.
W tym tkwi problem. Też jestem DDA . A z tym wiążą się konsekwencje. Mamy problemy w budowaniu zdrowych relacji międzyludzkich . A może byś poszedł na taką terapię , terapię dla DDA?
Mam od dwóch dni też gorsze chwile, napływ tych najgorszych myśli . Tracę pozytywną energię, ale ...
..wierzę w przeznaczenie,wierzę w ludzi, w swoje możliwości .
Myślę, że brakuje Tobie tego wszystkiego po części . Nie jesteś sam.
Ale musisz zmienić Swoje nastawienie do ludzi, do życia, do nadarzających się okazji, do tego co Cię spotyka i może Cię spotkać .

"Pesymista widzi trudności w każdej nadarzającej się okazji, optymista widzi okazję w każdej trudności."
Winston Churchill
Kamil

Marzenia są ważniejsze niż wiedza. - Albert Einstein
ODPOWIEDZ