Acodin - czy to narkotyk? Uwaga rodzice!

Otwarta i teoretyczna dyskusja na temat psychologii jako nauki. Między innymi zagadnienia z psychologii społecznej, psychologii klinicznej i psychologii w sporcie.
Awatar użytkownika
Daria
Administrator
Posty: 752
Rejestracja: 21 maja 2011, o 21:52
Kontakt:

12 cze 2012, o 12:58

Lek acodin jest lekiem dostępnym bez recepty, działa przeciwkaszlowo. Zawiera substancję czynną dekstrometorfan. Hamuje odruch kaszlowy poprzez bezpośrednie działanie na układ nerwowy.

Zapytacie drodzy Rodzice, po co Wam ta wiedza?

Otóż właśnie to jego bezpośrednie, hamujące działanie na ośrodkowy układ nerwowy jest wyjątkowo niebezpieczne. Oczywiście stosowanie go w dawkach terapeutycznych nie wywołuje żadnych niepożądanych reakcji i jak każdy lek, pomaga on zwalczyć uporczywe objawy.

Jednak lek ten w większych dawkach może wykazywać już działanie narkotyczne, charakterystyczne dla substancji psychoaktywnych, redukujących albo wręcz blokujących sygnały z mózgu do „świadomości”. Stał się on w ostatnich latach bardzo modny i popularny wśród młodzieży.

Czemu go biorą? Co on powoduje?

Młodzi ludzie biorą go przede wszystkim dlatego, że jest modny, że koleżanka lub kolega biorą mówiąc, że jest po nim fajnie, czasem dlatego, aby nie odstawać od grupy lub „uciec” od codziennych trudności i problemów. Jest on popularny przede wszystkim dlatego, że jest tani i ogólnie dostępny.

Nie ma w naszym prawodawstwie żadnego zakazu dotyczącego zakupu tego rodzaju leków przez dzieci i młodzież. Z wywiadu, który prowadziłam w aptekach wynika, iż problem ten jest wyraźny i ogromy. Osoby pracujące w aptekach mają świadomość, że młody człowiek, który przychodzi do apteki po ten lek, nie kupuje go po to, aby stosować go leczniczo. Niestety aptekarze nie mają prawa odmówić sprzedaży leków nawet dzieciom.

Początki eksperymentowania z lekami są często zabawą, jednak szybko stają się przymusem.

Jest to lek, który może silnie uzależnić, powodując uzależnienie psychiczne oraz powstawanie tolerancji. Po osiągnięciu wysokiej tolerancji doznania euforyczne zmniejszają się i wówczas lek zaczyna być przyjmowany w celu uniknięcia objawów odstawiennych i głodu psychicznego.

W większych dawkach może powodować pobudzenie, halucynacje, wrażenie depersonalizacji czyli wrażenie oderwania od ciała, utratę własnej tożsamości, niezborność ruchową, zaburzenia równowagi, kłopoty z mówieniem, zaburzenia reakcji. Wykazuje działanie podobne do substancji z grupy opioidów takich jak morfina, heroina. Skutki przewlekłego przyjmowania mogą być katastrofalne. Może nastąpić całkowite wyniszczenie organizmu, a w przypadku przedawkowania śmierć.

Najbardziej dramatyczne jest to, że jest najzupełniej legalny i dostępny dla każdego. Młodzi ludzie, jeśli chcą kupić alkohol lub papierosy muszą mieć ukończone osiemnaście lat (przynajmniej tak mówi prawo), narkotyki są drogie, a tu mamy sytuację, która wymknęła się kontroli. Całkiem legalnie i niedrogo nasze Państwo dało naszym dzieciom „używkę”. Używkę niestety bardzo groźną, której konsekwencje brania mogą być tragiczne w skutkach.

Wiedzę na te temat młodzież zdobywa od kolegów, czy też na formach internetowych. Młodzi ludzie nie mają jednak świadomości konsekwencji zażywania. Mówią: to tylko lek, lek to nie narkotyk, to tylko zabawa. Ale to nie zabawa, to eksperymentowanie z własnym zdrowiem i życiem.

Dlatego też drodzy Rodzice, bądźcie świadomymi Rodzicami, zwracajcie uwagę, czy Wasze dziecko nie nosi lekarstw? Czy koleżanka lub kolega nie mają leków? Czy zachowanie Waszego dziecka nie zmieniło się w ostatnim okresie, czy nie jest ono dla Was niepokojące, czy nauczyciele nie zwracają Wam uwagi, że coś się dzieje z Waszym dzieckiem. Czy nie stało się ono rozdrażnione, wyłączone, podsypiające, odizolowane? To oczywiście nie musi od razu świadczyć o tym, że młody człowiek eksperymentuje z substancjami psychoaktywnymi, zawsze jednak warto mieć „rękę na pulsie” zanim będzie za późno.

Rodzicu, jeśli jest coś, co Cię niepokoi, możesz dopytać farmaceutów, pedagoga szkolnego, psychologa lub terapeutę uzależnień.

Kamila Biernacka-Nowak
VampireHeart
Posty: 8
Rejestracja: 5 lip 2012, o 17:41

11 lip 2012, o 17:25

Kiedy odpowiednie władze uznają, że lek ten jest niebezpieczny, na pewno zostanie on wycofany z listy ogólnodostępnych leków, jednak na to potrzeba czasu, trzeba się przyjrzeć, czy aby na pewno lek ten jest nadużywany, jaka jest ilość kupowania Acodinu w porównaniu z upływem czasu. Nie wiem, czy mam rację, ale stopniowo leki o działaniu psychoaktywnym trafiają na listę leków wymagających recepty. Wiem, że było tak z Tussipectem. Ale Tussi zniknęło, osoby te przerzuciły się na Sudafed... więc chyba walka z tym nie ma większego sensu bo dla chcącego nic trudnego...
kirlan
Posty: 9
Rejestracja: 3 sie 2012, o 16:20
Kontakt:

3 sie 2012, o 21:04

A ja pamiętam Akron :mrgreen: jedyny lek przed którym się nie wzdragałem jako kilkulatek. Na studiach się dowiedziałem czemu ...
----------
A tak serio: zanim się nasza władza ruszy... oby tylko nie było tragicznych skutków nim wreszcie zbadają dokładnie.

Inna sprawa to ogólne lekomaństwo narodu i bezkrytyczne traktowanie farmaceutyków... także przez lekarzy: Katarek? Łubudu antybiotyk! Kaszelek? - Pach tableteczki! Brak witamin? Srrruuuu ! garść suplementów! Kłopoty ze snem? Bach! Pigułeczka! Jeszcze trochę to zamiast nastawiania barków będą kazali prochy łykać!
Awatar użytkownika
Endzi666
Posty: 7
Rejestracja: 19 lut 2013, o 02:38
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

19 lut 2013, o 08:18

Na każde leki trzeba uważać, od każdych można się uzależnić a potem jeszcze najdzie i ochota na inne. Acodin niby lek psychotropowy jak każdy inny, tak, wiadomo, że branie leków rozrywkowo jest złe i takie tam. Ale DXM jest groźniejsza, zwłaszcza w dawkach na III plateau lub większym, strasznie ryje banie, naprawdę, lepiej trzymać się od tego gówna z daleka, zamiast w końcu wziąć po raz ostatni, i płakać z powodów niepożądanych, które zostaną do końca życia.
Administrator pisze: Po osiągnięciu wysokiej tolerancji doznania euforyczne zmniejszają się i wówczas lek zaczyna być przyjmowany w celu uniknięcia objawów odstawiennych i głodu psychicznego.
Żadnych objawów odstawiennych nie ma, bo takie to tylko przy uzależnieniu fizycznym, co jest niemożliwe przy Acodinie, po prostu chcesz wziąć a bo nie masz silnej woli, to bierzesz.
Umarłam za życia. W moich żyłach lęk krąży zamiast krwi.
Awatar użytkownika
anosmia
Przyjaciel Forum
Posty: 252
Rejestracja: 23 wrz 2012, o 15:55

19 lut 2013, o 11:59

Acodin niby lek psychotropowy jak każdy inny, tak, wiadomo, że branie leków rozrywkowo jest złe i takie tam. Ale DXM jest groźniejsza,

Mała uwaga to jest to samo.... różnica polega na tym, że to pierwsze jest nazwą handlową, a to drugie nazwą substancji czynnej, a właściwie to jej skrótem

Tą substancję posiadają w sobie także inne leki, zwykle są w tedy połączone z innymi substancjami czynnymi.

Takim samodzielnym źródłem DXM prócz Acodinu na, który rodzice powinni zwracać uwagę, gdyby nagle zaczął pojawiać się w domu jest także Dexatussin, Tussal Antitussicum, Tussidex, TussiDrill, Vicks Meddex
Prawdziwy sukces to nie kariera, lecz pozostanie panem swojego losu i możliwość decydowania, co będzie się robić w życiu, za które tylko my odpowiadamy. William Wharton
rafal40
Junior
Posty: 61
Rejestracja: 29 cze 2013, o 04:24

4 lip 2013, o 09:38

Tak samo grożny jest popularny syrop Tussipect jeśli dziecko by wypiło cały flakonik ( smakuje to kusi ), ilość pseudoefedryny zawarta w jednej butelce wystarczy na lekkie uszkodzenia serca u dziecka lub bezsenność trudno okreslić jak działa Efedryna na dzieci
undi
Posty: 1
Rejestracja: 28 lut 2017, o 17:58
Kontakt:

28 lut 2017, o 17:59

Nie powiedziałbym, że to ma aż takie działanie...
ODPOWIEDZ