Jak 'naprawić' chłopaka

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
innywymiar
Posty: 1
Rejestracja: 17 mar 2018, o 09:57

17 mar 2018, o 10:09

Witam
Mój chłopak ma borderline (najprawdopodobniej) I ciężka sytuację rodzinną od dziecka (matka często zmieniała partnerów, nie interesowała się rodzina) . Te dwa czynniki plus jak sądzę też duża nadwaga przez długi okres jego młodości (takie trochę wyłączenie z życia i nieatrakcyjnosc) doprowadziły do tego że przez okres około 4 lat zażywal on narkotyki (ecstasy) miał dużo destrykcyjnych związków I znajomych . Jesteśmy razem 4 miesiące.kiedy myślę o naszych początkach kiedy zaczął budować życie na nowo to był koszmar. Rzucił narkotyki całkowicie nie ma innych używek. Ma ogromną chęć naprawy swojego życia i na każdym kroku to udowadnia. Jednak czasem ma ataki paniki oraz gdy coś mu nie wychodzi na kółka godzin /dzień ma totalne załamanie. Raz po kolacji kiedy wypił trochę alkoholu zazyl cała garść leków nasennych ponieważ jak sądzil wtedy nie chce już żyć. Kilka razy w podobny sposób również się zachował.
Kiedy jego psychika wraca po kilku godzinach na właściwy tor bardzo tego żałuje. Nie krzywdzi mnie lecz ciągle wyzywa się na sobie. Od około pół miesiąca jego ataki są coraz rzadsze jest ogromna poprawa. Ale ja boję się nawrotu.
Najśmieszniejsze w całej sytuacji jest to,ze 6 lat temu miałam IDENTYCZNE problemy. Około 4 letnia depresja, odcięcie od rodziny, lekkie nerkotyki. Cała historia skończyła się na terapii i wyszłam z tego całkowicie.
Dlatego doskonale go rozumiem jak to jest męczyć się ze sobą. Bo to tak wygląda. On walczy, męczy się.
Jak przegrywa jak mówi że sobą to załamuje się. Nie ma żadnego wsparcia ze strony rodziny.
Panuje tam toksyczna akmosfera wiecznych kłótni, od około 3 lat nie kontaktuje się z rodzina. I żyje na 'dziko' jak ja to nazywam. W tym roku spędziliśmy razem pierwsza od długiego czasu wigilię oraz jego urodziny. I widziałam jak bardzo mu tego brakowało.
on chce zacząć leczenie I to bardzo. Jednak niestety jesteśmy za granicą i tutaj ceny psychoterapia są bardzo wysokie.
Niedługo wybieramy się na urlop. Około 2 tygodnie. Czy damy radę coś zdziałać? Jak to ugrysc?
Dodam Jeszce że sytuacja ze on żył tu sam, radził sobie sam wyksztaltowala w nim manipulacje. Na mnie to nie działa i on to wie. Jednak często jak to jest charakterystyczne dla osób z border line manipuluje ludźmi. Dlatego boję się terapii, że Pani psycholog też 'przegada' swoje racje i terapia pójdzie w las . Ludzie bardzo do niego lgna ponieważ jest bardzo charyzmatyczny i inteligentny. Jak znalesc psycholog która tym gierkom nie ulegnie bo to jedyne czego się obawiam.
Awatar użytkownika
violla
Moderator
Posty: 626
Rejestracja: 12 sty 2014, o 20:34

18 mar 2018, o 18:59

Nie sądzę żeby psychiatra był podatny na manipulację. Raczej musi być na nią odporny. Ja się nawet obawiam, że w pewnym sensie sam próbuje manipulować pacjentem.
Nie słyszałam jeszcze, by jakiś psychiatra/psycholog dał się zmanipulować pacjentowi. Myślę, że Twoje obawy są bezpodstawne.
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz".
ODPOWIEDZ