Czy jestem DDA?

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
anonymous1
Junior
Posty: 151
Rejestracja: 23 lip 2013, o 16:53

27 gru 2017, o 18:07

W dzieciństwie mój ojciec miał problemy z alkoholem, chodził na spotkania AA. Okres jego uzależnienia przypadał na okres z tego co pamiętam, kiedy miałem około 6-9lat.

Ojciec przestał pić, rodzice wychowali jeszcze młodszą ode mnie siostrę i brata.

Obecnie nie ma w rodzinie problemów z alkoholem - jest obecny w domu od okazji do okazji w niewielkich ilościach.

Ja mam w tej chwili 35 lat.

Piję okazjonalnie - znając umiar. Nie ciągnie mnie na co dzień do alkoholu, ale lubię od czasu do czasu podelektować się dobrym piwem albo wypić z rodziną 2 drinki na dobry humor. Lubię wypić piwo do meczu.

Nie wychodzę w nikim na piwo, wódkę. Sam się nie upijam.

Można powiedzieć, że w okresie letnim piję 2-4 piwa miesięcznie. Zimą prawie wcale.
Gdy jest okazja (imieniny, urodziny, rocznica, impreza) pijam drinki - nie przepadam za czystą wódką - chyba że na weselu. W sylwestra z reguły piję whisky.

Czy to, że lubię od czasu do czasu sobie wypić (bez upijania się) - świadczy, że jestem DDA?
Awatar użytkownika
Rocksett
Przyjaciel Forum
Posty: 304
Rejestracja: 12 paź 2017, o 22:24

27 gru 2017, o 18:23

DDA oznacza dorosłe dzieci alkoholików a więc wychowanie w rodzinie alkoholików. Nie oznacza bycia alkoholikiem a jedynie dotyczy doświadczeń z alkoholem za dziecka. DDA jesteś gdyż jako dziecko doświadczyłeś na własnych oczach co alkohol robi z człowiekiem. Natomiast alkoholikiem nie jesteś choć powinieneś uważać gdyż osoby wychowane w domu alkoholików mają znacznie większą szansę na powielenie schematu czyli też uzakeżnienie się od czegoś. Kiedyś czytałam, że szansa u osób DDA na zostanipoalkoholikiem jest aż o 70 % wyższa niż u normalnej osoby.
"Życie jest samotną przeprawą przez rzekę. Problem polega na tym, że nie każdy umie pływać."
Aldona Różanek
Awatar użytkownika
violla
Moderator
Posty: 625
Rejestracja: 12 sty 2014, o 20:34

27 gru 2017, o 18:59

Lista cech DDA
Sprawdź, jak dużo masz cech, charakterystycznych dla dorosłych dzieci alkoholików (DDA). Odpowiedz na poniższe pytania, zaznaczając odpowiednie pola wyboru "Tak", lub "Nie" przy każdym z pytań.

Pytanie
Czy w relacjach z ludźmi musisz zgadywać, co jest normalne? Tak Nie
Czy masz trudności z przeprowadzeniem swoich zamiarów od początku do końca?
Czy kłamiesz, gdy równie dobrze mógłbyś (mogłabyś) powiedzieć prawdę?
Czy osądzasz siebie bezlitośnie?
Czy masz kłopoty z przeżywaniem radości i z zabawą?
Czy traktujesz siebie bardzo poważnie?
Czy masz trudności z nawiązywaniem bliskich kontaktów?
Czy przesadnie reagujesz na zmiany, na które nie masz wpływu?
Czy bezustannie poszukujesz potwierdzenia i uznania u innych?
Czy myślisz, że różnisz się od wszystkich innych?
Czy jesteś albo nadmiernie odpowiedzialny (-a) albo całkowicie nieodpowiedzialny (-a)?
Czy bywasz niezwykle lojalny (-a), nawet w obliczu dowodów, że druga strona na to nie zasługuje?
Czy często ulegasz impulsom?
Czy czujesz się winny (-a), stając w obronie własnych potrzeb i często ustępujesz innym?
Czy czujesz strach przed ludźmi, a zwłaszcza przed wszelkiego rodzaju władzą i zwierzchnikami?
Czy czujesz strach przed cudzym gniewem i awanturami?
Czy lubisz zachowywać się jak ofiara?
Czy bardzo boisz się porzucenia lub utraty bliskich osób?
Czy obawiasz się ukazywania swoich uczuć?
Czy masz skłonność do nadużywania alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych?
Czy masz lub miałeś (-aś) uzależnionego partnera (-kę)?
Czy masz tendencję do impulsywnego podejmowania decyzji i sztywnego trzymania się raz obranego kierunku działania, bez poważnego rozpatrzenia innych możliwości postępowania?


Edit 27/12/2017

Jeśli większość wyjdzie TAK:

"Masz wiele cech, które mogły zostać ukształtowane wskutek dorastania przec Ciebie w rodzinie alkoholowej (lub innej rodzinie dysfunkcyjnej), a które dziś mogą negatywnie wpływać na Twoje samopoczucie, zaburzać Twoje funkcjonowanie oraz utrudniać Ci nawiązywanie satysfakcjonujących kontaktów z ludźmi.

Zapewne często czujesz się wyizolowany (-a) w towarzystwie innych osób, czy w grupie rówieśniczej. Szczególnie trudno może być Ci w relacjach z osobami obdarzonymi autorytetem lub takimi, które mają nad Tobą władzę lub przewagę (jak. np. nauczyciele, wykładowcy, urzędnicy, szefowie w pracy). W kontaktach z takimi osobami możesz w czuć się niepewny (-a), zakłopotany (-a) zalękniony (-a), lub przeciwnie - zachowywać się wobec nich arogancko lub agresywnie.

Być może unikasz konfliktów, starając się ustępować i zadowalać innych, nawet kosztem utraty w tym procesie swoich praw, oczekiwań i własnej tożsamości. Zarazem jednak odczuwasz każdą osobistą krytykę jako zagrożenie.

Istnieje ryzyko, że sam możesz zostać alkoholikiem (alkoholiczką), związać się z osobą uzależnioną od alkoholu lub mieć oba te problemy równocześnie. Niewykluczone także, że - wręcz przeciwnie - w skrajny sposób unikasz alkoholu i wszystkich używek, utrzymując bliższe kontakty wyłącznie z abstynentami. Możesz mieć skłonność, by oceniać drugiego człowieka jedynie przez pryzmat jego kontaktów z alkoholem, co może owocować tym, że w bliskich związkach godzisz się na wszystko, także na bardzo destrukcyjne zachowania, pod warunkiem, że Twój partner nie pije alkoholu.

Możesz także mieć skłonność do pracoholizmu, kompulsywnego objadania się, robienia zakupów dla poprawienia sobie nastroju lub innych nałogowych zachowań. Skłonności te zapewne są związane z poczuciem odrzucenia, poczuciem krzywdy i zaniedbania.

Być może często wchodzisz w rolę ofiary - osoby przyzwyczajonej do doznawania krzywdy. Mając nadmiernie rozwinięte poczucie odpowiedzialności, wolisz skupiać się na innych niż na sobie. Możesz odczuwać poczucie winy wówczas, gdy starasz się zadbać o swoje interesy. W rezultacie łatwiej popadasz w bierność, pozwalając innym na przejęcie inicjatywy. Niewykluczone, że w roli ofiary może trzymać Cię obawa przed wejściem w rolę "kata". Być może rzeczywiście niekiedy zdarza Ci się krzywdzić inne osoby. Może być Ci bowiem trudno zachowywać harmonię między dbałością o siebie, a dbałością o innych.

Zapewne masz trudności w bliskich kontaktach z ludźmi. Możesz być nadmiernie zależny (-a) od innych, przerażony (-a) możliwością odrzucenia z ich strony, gotowy (-a) do zrobienia prawie wszystkiego, aby tego odrzucenia uniknąć. Możesz też, przeciwnie, starać się zawsze i za wszelką cenę zachować niezależność, przez co nie jest Ci dane zaznać bezpiecznej bliskości z drugim człowiekiem. W rezultacie czujesz się osamotniony (-a), nawet gdy formalnie pozostajesz w związku z inną osobą.

Ponieważ jesteś dobrze przystosowany (-a) do życia w poczuciu zagrożenia, możesz być skłonny (-a) wybierać związki stanowiące dla Ciebie zagrożenie, ponieważ są one podobne do Twoich dziecięcych relacji z alkoholowymi lub dysfunkcyjnymi rodzicami. Bliski związek z osobą spokojną i zrównoważoną emocjonalnie może wydawać Ci się "nudny", natomiast dysfunkcyjny związek może być dla Ciebie ekscytujący, gdyż często jest źródłem wielu silnych i sprzecznych emocji.

Nie nauczyłeś (-aś) się przyjmować emocjonalnego wsparcia od Twoich najbliższych. Nauczyłeś (-łaś) się natomiast ukrywać swoje uczucia jako dziecko i nadal tłumisz je jako osoba dorosła. W rezultacie tych doświadczeń często możesz mylić miłość z litością, mając skłonność do kochania tych, których mógłbyś (mogłabyś) "ratować" z zagrożenia, bądź których bezustannie "ratujesz".

Warto, byś podjął (podjęła) psychoterapię indywidualną bądź grupową, nastawioną na rozwiązywanie problemów charakterystycznych dla DDA.

Pamiętaj także, że wyniki tu uzyskane mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej diagnozy psychologicznej, ani diagnozy lekarskiej. "

Zaczerpnięte z innej strony psychologicznej.

posty połączone przez moderatora
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz".
Awatar użytkownika
violla
Moderator
Posty: 625
Rejestracja: 12 sty 2014, o 20:34

27 gru 2017, o 19:00

Jeśli większość wyjdzie TAK:

"Masz wiele cech, które mogły zostać ukształtowane wskutek dorastania przec Ciebie w rodzinie alkoholowej (lub innej rodzinie dysfunkcyjnej), a które dziś mogą negatywnie wpływać na Twoje samopoczucie, zaburzać Twoje funkcjonowanie oraz utrudniać Ci nawiązywanie satysfakcjonujących kontaktów z ludźmi.

Zapewne często czujesz się wyizolowany (-a) w towarzystwie innych osób, czy w grupie rówieśniczej. Szczególnie trudno może być Ci w relacjach z osobami obdarzonymi autorytetem lub takimi, które mają nad Tobą władzę lub przewagę (jak. np. nauczyciele, wykładowcy, urzędnicy, szefowie w pracy). W kontaktach z takimi osobami możesz w czuć się niepewny (-a), zakłopotany (-a) zalękniony (-a), lub przeciwnie - zachowywać się wobec nich arogancko lub agresywnie.

Być może unikasz konfliktów, starając się ustępować i zadowalać innych, nawet kosztem utraty w tym procesie swoich praw, oczekiwań i własnej tożsamości. Zarazem jednak odczuwasz każdą osobistą krytykę jako zagrożenie.

Istnieje ryzyko, że sam możesz zostać alkoholikiem (alkoholiczką), związać się z osobą uzależnioną od alkoholu lub mieć oba te problemy równocześnie. Niewykluczone także, że - wręcz przeciwnie - w skrajny sposób unikasz alkoholu i wszystkich używek, utrzymując bliższe kontakty wyłącznie z abstynentami. Możesz mieć skłonność, by oceniać drugiego człowieka jedynie przez pryzmat jego kontaktów z alkoholem, co może owocować tym, że w bliskich związkach godzisz się na wszystko, także na bardzo destrukcyjne zachowania, pod warunkiem, że Twój partner nie pije alkoholu.

Możesz także mieć skłonność do pracoholizmu, kompulsywnego objadania się, robienia zakupów dla poprawienia sobie nastroju lub innych nałogowych zachowań. Skłonności te zapewne są związane z poczuciem odrzucenia, poczuciem krzywdy i zaniedbania.

Być może często wchodzisz w rolę ofiary - osoby przyzwyczajonej do doznawania krzywdy. Mając nadmiernie rozwinięte poczucie odpowiedzialności, wolisz skupiać się na innych niż na sobie. Możesz odczuwać poczucie winy wówczas, gdy starasz się zadbać o swoje interesy. W rezultacie łatwiej popadasz w bierność, pozwalając innym na przejęcie inicjatywy. Niewykluczone, że w roli ofiary może trzymać Cię obawa przed wejściem w rolę "kata". Być może rzeczywiście niekiedy zdarza Ci się krzywdzić inne osoby. Może być Ci bowiem trudno zachowywać harmonię między dbałością o siebie, a dbałością o innych.

Zapewne masz trudności w bliskich kontaktach z ludźmi. Możesz być nadmiernie zależny (-a) od innych, przerażony (-a) możliwością odrzucenia z ich strony, gotowy (-a) do zrobienia prawie wszystkiego, aby tego odrzucenia uniknąć. Możesz też, przeciwnie, starać się zawsze i za wszelką cenę zachować niezależność, przez co nie jest Ci dane zaznać bezpiecznej bliskości z drugim człowiekiem. W rezultacie czujesz się osamotniony (-a), nawet gdy formalnie pozostajesz w związku z inną osobą.

Ponieważ jesteś dobrze przystosowany (-a) do życia w poczuciu zagrożenia, możesz być skłonny (-a) wybierać związki stanowiące dla Ciebie zagrożenie, ponieważ są one podobne do Twoich dziecięcych relacji z alkoholowymi lub dysfunkcyjnymi rodzicami. Bliski związek z osobą spokojną i zrównoważoną emocjonalnie może wydawać Ci się "nudny", natomiast dysfunkcyjny związek może być dla Ciebie ekscytujący, gdyż często jest źródłem wielu silnych i sprzecznych emocji.

Nie nauczyłeś (-aś) się przyjmować emocjonalnego wsparcia od Twoich najbliższych. Nauczyłeś (-łaś) się natomiast ukrywać swoje uczucia jako dziecko i nadal tłumisz je jako osoba dorosła. W rezultacie tych doświadczeń często możesz mylić miłość z litością, mając skłonność do kochania tych, których mógłbyś (mogłabyś) "ratować" z zagrożenia, bądź których bezustannie "ratujesz".

Warto, byś podjął (podjęła) psychoterapię indywidualną bądź grupową, nastawioną na rozwiązywanie problemów charakterystycznych dla DDA.

Pamiętaj także, że wyniki tu uzyskane mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej diagnozy psychologicznej, ani diagnozy lekarskiej. "

Zaczerpnięte z innej strony psychologicznej.
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz".
Problematyczna
Posty: 2
Rejestracja: 11 sty 2018, o 23:46

18 sty 2018, o 13:08

Witaj Junior!
Nie jestem psychologiem. Jestem córką alkoholika, który był najlepszym Tatą świata i nigdy nie skrzywdziłby dziecka. Wyprowadziłam się z domu w wieku 18 lat, problem ojca dotknął jedynie moją Mamę.
Posłuchaj: człowiek jest albo słaby, albo silny. Mnóstwo pokus czyha na nas.. zewsząd. Jeżeli potrafimy kontrolować swoje zachowania- jest OK. Jeżeli potrafimy powiedzieć sobie- w sobotę wypiję 1 kieliszek wina i wykonać plan- jest OK. Ja też lubię alkohol. Co nie znaczy, że piję go w nadmiarze. Piję sporadycznie i w niewielkich ilościach. Wtedy mogę delektować się smakiem, zapachem. Podejrzewam, że w genach zapisano moją słabość do alkoholu. Wolę zatem nie próbować nadużywać. Tę informację przekazałam najbliższym, aby i oni mieli baczenie- na mnie, na siebie..
Cała reszta to niepotrzebne teoretyzowanie. Określenie DDA może tylko służyć do usprawiedliwienia własnych słabości. Tak, to wygodne, ale..niegodne odpowiedzialnego mężczyzny.
Jesteś facetem. I Ty decydujesz o sobie.
Jest tak?
anonymous1
Junior
Posty: 151
Rejestracja: 23 lip 2013, o 16:53

19 lut 2018, o 22:03

Problematyczna pisze:Jesteś facetem. I Ty decydujesz o sobie.
Jest tak?
Jestem facetem i staram się by tak było, że ja decyduję o sobie. Niestety jeszcze ciągle często ulegam wpływom i rezygnuję z siebie kosztem innych, nie walcząc o siebie, swoje zdanie, swoje decyzje.
ODPOWIEDZ