Problem z poznaniem siebie

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
Effarige
Posty: 2
Rejestracja: 1 mar 2019, o 11:36

1 mar 2019, o 12:19

Cześć,

Jestem Maja, od 4 mcy przyjmuje prozac 40mg. Mam problem z DDD. Nie mam pieniędzy na terapię, mieszkam za granicą i szukam pomocnej dłoni. Mam problem z matką - cały czas myślę o przeszłości i nie potrafię jej wybaczyć tego kim się stałam, od jakiegoś czasu nie rozmawiamy. Po lekach jest lepiej, potrafię panować nad sobą. Mam męża i trzyletnią córkę. Pytanie - jak mam nauczyć dziecko bycia pewną siebie, asertywną kobietą jeżeli sama zostałam wychowana w nieodpowiednich warunkach, bez wsparcia, azylu, uznania i miłości? Nie mam przyjaciół, nie ufam ludziom, izoluję się od społeczeństwa. Staram się czytać książki na temat wychowania, ale brak mi wzorców i po prostu nie wiem co robić. Wydaje mi się, że staję się nadopiekuńczym rodzicem, a moja córka jest za bardzo przywiązana do mnie. Ma problemy w przedszkolu, cały czas pyta nauczycielkę, kiedy wróci mama, rysuje mamę, pisze do mamy listy - cały czas mama, mama, mama. Wiem, że to w jakimś stopniu moja wina, ale nie wiem co zrobić, żeby było dobrze. Czytam - "bądź sobą, bądź naturalna" - co jeżeli nie wiem co to znaczy, całe życie musiałam udawać i nie wiem kim tak na prawdę jestem. Każdego dnia jestem inną osobą... Wszystko to bardzo chaotyczne, ale mam nadzieję, że znajdzie się chociaż jedna osoba, która dostrzeże jakiś sens w mojej wypowiedzi.
Awatar użytkownika
violla
Moderator
Posty: 773
Rejestracja: 12 sty 2014, o 20:34

1 mar 2019, o 21:53

Effarige pisze:
1 mar 2019, o 12:19
pytanie - jak mam nauczyć dziecko bycia pewną siebie, asertywną kobietą jeżeli sama zostałam wychowana w nieodpowiednich warunkach, bez wsparcia, azylu, uznania i miłości?
Trudne pytanie. To, że zostałaś wychowana w nieodpowiednich warunkach nie oznacza, że tak samo wychowasz swoje dziecko. Tylko od Ciebie zależy czy będziesz powielać błędy swoich rodziców, czy nie. Gorzej jednak nauczyć swe dziecko pewności siebie, jeśli sama pewna siebie nie jesteś. Nie wiesz pewnie jak to pokazać.
Effarige pisze:
1 mar 2019, o 12:19
ale brak mi wzorców i po prostu nie wiem co robić.
Wzorce dobre były w dzieciństwie. Teraz nie potrzebujesz ich, bo masz juz swój własny rozum, wyobraźnię i pełnoletność. Wiem, że głównym problemem DDD jest to, że nie dorośli emocjonalnie. Dlatego czujesz się zagubiona. Jesteś jak dziecko, które zostało rzucone w dorosłość i próbuje się w nią bawić wg jakiegoś wyobrażenia.
Effarige pisze:
1 mar 2019, o 12:19
Wydaje mi się, że staję się nadopiekuńczym rodzicem, a moja córka jest za bardzo przywiązana do mnie. Ma problemy w przedszkolu, cały czas pyta nauczycielkę, kiedy wróci mama, rysuje mamę, pisze do mamy listy - cały czas mama, mama, mama.
Moze tak być. Robiłam to samo, uwiązałam do siebie córkę, bo żyłam tylko nią i tylko z nią. Była całym moim życiem, nie miałam skrawka życia dla siebie, nie wiedziałam jak mam się sobą zająć, a macierzyństwo stawiałam na 1 bezwzględnym miejscu. To nie musi być wynik nadopiekuńczości, ale właśnie braku własnego życia.

To tyle jeśli chodzi o komentarz, a teraz postaram się odpowiedzieć na pytanie co robić?
Effarige pisze:
1 mar 2019, o 12:19
Staram się czytać książki na temat wychowania,
Zacznij czytać książki na temat podwyższania własnej wartości, polubienia siebie. Zacznij wprowadzać w życie rady z tych książek, a przyniesie to lepszy efekt.
Effarige pisze:
1 mar 2019, o 12:19
prozac 40mg.
Kto Ci przepisuje ten lek? Moze poprosisz lekarza o skierowanie na terapię?
Effarige pisze:
1 mar 2019, o 12:19
Nie mam pieniędzy na terapię, mieszkam za granicą
Za granicą też można postarać się o terapię na ubezpieczenie ( w kraju jest na NFZ). Trzeba tylko dobrze poszukać. Mozna poszukać stowarzyszeń/fundacji pomagającym polakom/cudzoziemcom lub klubów np. przykościelnych wśród Polonii. Mozna poszukać fora z polakami żyjącymi za granicą, aby wymieniać ważne informacje m.in. na temat leczenia, praw jakie przysługują cudzoziemcom. Mozna robić cokolwiek... a można nic nie robić. Wybór należy do Ciebie :) .
Effarige pisze:
1 mar 2019, o 12:19
Mam problem z matką - cały czas myślę o przeszłości i nie potrafię jej wybaczyć tego kim się stałam,
A to już temat rzeka.
Po pierwsze: to nie masz problemu z matką, tylko z własnym postrzeganiem jej. Zacytuję słowa z pewnej książki: "wrogiem człowieka nie jest wróg, ale lęk przed nim". To nie Twoja mama jest wrogiem, a Twój lęk przed nią, a lęk da się pokonać.
Po drugie: dlaczego myślisz o przeszłości skoro to niczego nie zmieni, skoro się w czasie nie cofniesz, skoro czujesz się z tym źle? Odłóż na chwilę wszelkie żale, bóle i cierpienia... pomyśl tak logicznie, jaki to ma sens? Prawda, że żaden! To po jakie licho się babrasz w g**nie.
Czy nie byłoby przyjemniejsze myślenie o tym co jest tu i teraz, o przyszłości swojej córki? Tak się czujesz jakie masz myśli. Myśl o czymś fajnym, przyjemnym ( a córka na 100% dostarcza Ci wspaniałych momentów), pielęgnuj te chwile i nimi żyj, a poczujesz się lepiej , zapewniam :) .
Po trzecie: Nie umiesz wybaczyć matce, czy sobie? To jest pytanie podchwytliwe, bo większość się pyta: ale sobie wybaczyć? Niby co? Ja się sama nie krzywdziłam, nie mam sobie czego wybaczać. I tu jest pies pogrzebany... otóż masz i to więcej niż Ci się wydaje :) . Domyślasz się co? Tak łatwo Ci tego nie zdradzę, spróbuj sama pomyśleć, bo czas zacząć myśleć o sobie, a nie matce.

Obrazek
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz".
ODPOWIEDZ