Problem z ludzmi i otoczeniem

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
siwy56782
Posty: 3
Rejestracja: 11 gru 2018, o 13:20
Lokalizacja: Wrocław

11 gru 2018, o 13:37

Temat został przeniesiony do odpowiedniego działu przez Administratora.

Hejka :welcome

Mój problem mianowicie jest taki że jakieś 2-3 miesiące temu miałem omamy węchowe nieustannie ciągle się obwąchując ,słuchowe szczególnie gdy się ściemni,można to nazwać manią prześladowczą bo miałem wrażenie bycia obserwowanym,łamania gałęzi itp,bywałem też bardzo nie stabilny emocjonalnie,nerwowy,potrafilem szukac dziury w calym by tylko sie poklocic...Miałem problemy z narkotykami,alkoholem oraz problemy w domu,objawy zostały zauważalne po próbie samobójczej mojego ojca,wtedy wszystko się bardzo nasiliło.Od 3-4 tyg nie ruszałem prochów głównie chodzi o mefedron aczkolwiek powroty do tego są już bardzo rzadkie i to dzięki nie wychodzeniu z domu udaje mi się z tym walczyc,rzadko sięgam po alkohol,czasem palę marihuanę.Byłem u psychiatry,przepisał mi ranofren i po tym 2 miesięcznym leczeniu tabletkami problemy nie ustały ale zdecydowanie nie są tak silne jak wcześniej.Mam problem z wychodzeniem do ludzi np do kina,unikam raczej nowych znajomosci,mam głupie wrażenie że ludzie się na mnie patrzą i wgl... Przyszła moja wizyta u innego psychiatry będzie dopiero po nowym roku a ja obawiam sie u swój stan zdrowia.Nie wiem czy jestem w stanie sobie poradzić sam siedząc w domu,wiem że jak tylko dopadnę się do jakieś gotówki znów wrócę do prochów i alko a potem będę żałował,jest to silniejsze wtedy ode mnie,gdy nie mam kasy potrafie sobie z tym radzic i mnie nie ciagnie do tego tak bardzo.Pytalem w mopsie o pomoc + ubezpieczenie aczkolwiek odmowili nam pomocy poniewaz dochody sa za duze.

Co powinienem zrobić,gdzie się udać.Chce stanąć na nogi i zacząć od nowa
Awatar użytkownika
Monika
Administrator
Posty: 960
Rejestracja: 2 sty 2013, o 23:52

11 gru 2018, o 14:05

Cześć siwy :)
Przede wszystkim gratuluję podjęcia dobrej decyzji i rozpoczęcia pracy nad sobą!
Moim zdaniem najlepsze co teraz możesz zrobić to udać się do lekarza (może być lekarz pierwszego kontaktu) po skierowanie na sześciotygodniowy odwyk w ośrodku. Pomoże Ci się przede wszystkim odciąć od "okazji", staniesz na nogi i będziemy mogli myśleć "co dalej" :)
siwy56782
Posty: 3
Rejestracja: 11 gru 2018, o 13:20
Lokalizacja: Wrocław

11 gru 2018, o 14:23

Monika pisze:
11 gru 2018, o 14:05
Cześć siwy :)
Przede wszystkim gratuluję podjęcia dobrej decyzji i rozpoczęcia pracy nad sobą!
Moim zdaniem najlepsze co teraz możesz zrobić to udać się do lekarza (może być lekarz pierwszego kontaktu) po skierowanie na sześciotygodniowy odwyk w ośrodku. Pomoże Ci się przede wszystkim odciąć od "okazji", staniesz na nogi i będziemy mogli myśleć "co dalej" :)
Dziekuje,wiem że decyzja jest trafna.Obecny stan psych nie pozwala mi na normalne funkcjonowanie,prace itd... Nie wiem czy 6 tygodniowy odwyk mi coś pomoże ponieważ moja balanga i styczność z takimi rzeczami trwało dość długo ~7 lat.Jestem umówiony prywatnie z psychiatrą po nowym roku i poproszę o takie skierowanie.Z tego co się orientuje lekarz pierwszego kontaktu mnie nie przyjmie ponieważ nie posiadam ubezpieczenia.

Taki odwyk jest darmowy?
Awatar użytkownika
Monika
Administrator
Posty: 960
Rejestracja: 2 sty 2013, o 23:52

11 gru 2018, o 15:37

Jeśli nie posiadasz ubezpieczenia to raczej nie będzie refundacji. Dowiedz się u źródła. Może opłaca Ci się chociażby wykupić prywatne ubezpieczenie? Lub jeśli Twoja sytuacja materialna jest wystarczająco dobra skorzystaj z nierefundowanej terapii. Myślę, że jakoś to ogarniesz ;) To prawda, że 6 tygodni w porównaniu do tylu lat to niewiele, ale to dobry początek. Myślę, że bardzo ważny i potrzebny początek. Potem możesz kontynuować terapię na różne sposoby -u psychiatry, u psychologa, na grupach wsparcia. W każdym razie, jeśli sam czujesz, że gdy tylko nadarzy się okazja to sięgniesz po używki, to ogranicz okazję do minimum - zamykając się na ten czas w ośrodku.
siwy56782
Posty: 3
Rejestracja: 11 gru 2018, o 13:20
Lokalizacja: Wrocław

12 gru 2018, o 01:48

Nie wiem czy się nie przyczepią jeśli ubezpieczę się prywatnie a niespełna po kilku tygodniach będę chciał iść na leczenie... Póki co brak mi ochoty na dalsze życie a w szczególności wieczory są najgorsze,pozostaje mi czekać na kolejna wizytę u psychiatry,może on coś wymyśli ale tracę powoli nadzieję że cokolwiek może jeszcze się udać.
Awatar użytkownika
Monika
Administrator
Posty: 960
Rejestracja: 2 sty 2013, o 23:52

12 gru 2018, o 12:27

Siwy, zrobiłeś ogromny krok, samo dostrzerzenie problemu i chęć pracy nad sobą to 90% sukcesu, nie zmarnuj tego. Zrobiłeś 1 krok- rób następne. Stanie w miejscu jest równoznaczne z cofanien się, bo życie płynie dalej czy tego chcesz, czy nie. Nie pozwól, by drobiazgi Cie ograniczały, bo stają się wymówkami. Walcz o siebie i o swoje zdrowie, bo w tym momencie jesteś najważniejszy! Załatwienie ubezpieczenia to drobiazg, nie powinien być przwszkodą. Znajdź agenta od ubezpieczeń i zapytaj jak to widzi. Czy doczepią się czy nie. To też jest człowiek. Dorwij trochę gotówki i zamiast po alkohol czy marihuanę idź do poerwszego lepszego lekarza i porozmawiaj o odwyku, jak to wygląda. Nie czekaj do stycznia. A jeśli już się upierasz, żeby poczekać do wizyty u psychiatry, to chociaż znajdź grupę wsparcia. Są takie darmowe. Przejdź się tam i zobacz, posłuchaj co Ci ludzie mają do ppwiedzenia. Zobaczysz, że nie jesteś sam na świecie z takin problemem. Że są też inni ludzie i oni sobie radzą. Posłuchaj jak to robią. Jeśli poczujesz potrzebę to porozmawiaj. Nawiąż z nimi kontakt i sprawdź czy Ci to pasuje.
ODPOWIEDZ