Zagubiona siostra

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
Winogron2507
Posty: 1
Rejestracja: 25 lip 2018, o 16:01

25 lip 2018, o 19:02

Witajcie. Mam 17 letniego brata, którego podejrzewalam o branie narkotykow, okazalo się, że bierze marihuanę. Rodzice aktualnie są na wakacjach. Wracają w ten weekend. Tata przyjeżdża na 2 tyg (urlop). Mam siostrę 19 letnia, ktora nie widzi w tym problemu. Zostałam z tym sama. Boje się, że jak teraz nie zareaguje to się chłopak stoczy, a tego sobie nie wybacze. Tylko jak powiem rodzicom to będzie miał gościu przesrane.
Liczę na trochę pomocy z waszej strony.
Awatar użytkownika
violla
Moderator
Posty: 626
Rejestracja: 12 sty 2014, o 20:34

29 lip 2018, o 17:45

Jeśli zasłużył, to musi mieć przechlapane, nie ma innej opcji.
Nic nie mówiąc zrobisz mu niedźwiedzią przysługę. Niby nie chcesz na brata nakablować, a potem być może będzie Was okradał, by zdobyć kasę na narkotyki. Jeśli ktoś zasłużył na coś, to powinien otrzymać stosowną karę. Tylko w ten sposób jest szansa, że się go uratuje.
Takie jest moje zdanie.
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz".
Anna Nowak
Specjalista
Posty: 11
Rejestracja: 5 lip 2018, o 21:31

1 sie 2018, o 13:41

Witaj
Brat jest osobą niepełnoletnia. Odpowiedzialność za niego sprawują rodzice. Nawet jeśli miałabyś podejrzenia, a masz tu klarowną sytuacje powinnaś poinformować rodziców. Decyzja co z tym zrobią leży w ich porozumieniu z synem i rozmowie na ten temat.
Pedagog socjalny
Pedagog resocjalizacji
Terapeuta uzależnień
Awatar użytkownika
Rocksett
Przyjaciel Forum
Posty: 304
Rejestracja: 12 paź 2017, o 22:24

3 wrz 2018, o 21:53

Wiesz co ja bym zrobiła gdybym miała dziecko i ono brałoby narkotyki? Zaprowadziłabym go np. do MONAR-u pokazać mu jak żyją osoby uzależnione od narkotyków. Albo pokazała mu zdjęcia jak wyglądają szpitale z odwykami w Polsce, albo oddział uzależnień np. w szpitalu psychiatrycznym. Można znaleźć zdjęcia nawet w internecie jak to wygląda. Postawiłabym krótkie ultimatum albo bierzesz dalej i siłą wysyłam Ciebie do takiego szpitala na miesiąc bez komputera, kolegów, znajomych i nawet telefonu komórkowego albo natychmiast odstawiasz narkotyki i bierzesz się do roboty. Krótka piłka. I nie ma co tu kombinować czarować. Powiedzieć rodzicom, zaprowadzić młodego, lub pokazać mu to co trzeba i koniec. Żadnych taryf ulgowych nic.
I to jest właśnie chore. Pokazuje się ludziom marihuanę jako takie niby nic pitu pitu. Że to tylko poprawiające nastrój. Owszem jak ktoś ma zalecenie od lekarza i robi to z głową to oczywiście. Ale jak taki młody człowiek może palić marihuanę z głową? Ja sama kiedyś chciałam sobie zapalić bo aa co tam to tylko jakaś tam marihuana a nie twarde narkotyki. Jeden ze znajomych, który był na odwyku powiedział mi tak: dzisiaj trawka jutro amfetamina. Powiem dokładnie takie słowa ostre jakie on powiedział: będziesz robiła za ku**ę stojąc pod marketem machającą do facetów żeby im postawić za pieniądze żeby mieć na działkę. Taka jest brutalna rzeczywistość. Tak to wygląda. Wiedział co mówi, gdyż miał styczność z takimi osobami na co dzień. Są osoby co mają silną wolę i spróbują raz i koniec. Ale niestety większości ludzi wystarczy spróbować raz by się uzależnić. A niestety piękna faza jest tylko na początku. Potem już nie jest tak pięknie. Dlatego tak często osoby sięgające po marihuanę kończą na amfetaminie, kokainie, dopalaczach. A dlaczego? Bo marihuana z czasem staje się dla nich za słaba. Nie daje już odlotu. Nawet nie zastanawiaj się czy masz mówić o tym rodzicom czy nie. Nawet jeśli miałby przez to przesrane w domu to uwierz mi to wyłącznie dla jego dobra. Lepsza draka w domu niż, żeby miał wylądować na ulicy i spać pod mostem bo nie będzie go na nic stać poza narkotykami.
"Życie jest samotną przeprawą przez rzekę. Problem polega na tym, że nie każdy umie pływać."
Aldona Różanek
ODPOWIEDZ