DDA, Związek i rodzeństwo.

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
kiltec
Posty: 4
Rejestracja: 4 lut 2013, o 10:39

5 lut 2013, o 10:34

Hej,

Na wstępie chciałem napisać, że również jestem DDA. Pochodzę z małej wioski. Ojciec jest alkoholikiem. Jak to na wsiach. Każda okazja dobra do wypicia. Przeniosłem się do miasta aby rozpocząć studia. Nikt mnie w tym nie wspierał. Słyszałem tylko, że rodziny się wypieram.

Na studiach poznałem dziewczynę, byliśmy razem 5 lat. Było super. Myślę, że to moje i jej zdanie. Zamieszkaliśmy razem. Powoli były plany na coś poważniejszego. Aż naglę coś mi się stało. Coś dziwnego. Naglę powiedziałem jej, że się wypaliło i to koniec. Uciekłem. Ona walczyła o ten związek. Nawet za wiele jej nie powiedziałem. Nie mogła się z tym pogodzić i nic w tym dziwnego. Nie usłyszała co jest powodem? Ja sam nie wiedziałem dlaczego tak postąpiłem. Rozmawiałem z nią jeszcze długi czas, uświadomiła mnie, że to DDA i warto skorzystać z pomocy co uczyniłem. Spotykam się z psychologiem.

Chciałbym ten mój związek przywrócić. Zacząć jeszcze raz. Dziewczyna jest tego naprawdę warta. Zraniłem ją i zdaję sobie z tego sprawę. Boję się odtrącenia ale u nas DDA to normalne. Nie wiem jak rozpocząć te starania...

A druga kwestia. Mam 2 braci. Oni zostali na wsi. Podejrzewam, że u nich też wyjdzie niedługo choroba alkoholowa ojca. Zastanawiam się czy nie nakłonić ich już teraz na spotkania z psychologiem aby nie popełnili błędów takich jak ja. Uważacie, że powinienem namówić ich na wizyty w poradniach?
Awatar użytkownika
maly_przyjaciel
Przyjaciel Forum
Posty: 2021
Rejestracja: 25 sty 2012, o 18:54
Lokalizacja: Warszawa

5 lut 2013, o 11:09

Witaj,
skoro to ona namówiła Cię na te wizyty tzn. że chciała Ci pomóc, a co za tym idzie że jej na Tobie zależy. Myślę, że skoro podjąłeś terapię to z czasem będzie lepiej a być może i Wam uda się do siebie wrócić :?: Ważne, że chcesz coś zmienić w swoim życiu i podjąłeś już kroki w tym kierunku.

Co do braci to ile oni mają teraz lat :?:
Jeśli kogoś kochasz, pozwól mu odejść... Jeżeli wróci, będzie Twój na wieki... Jeżeli nie wróci nigdy nie był Twój...
Czemu kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy, a my kochamy tych którym nasza miłość nie jest potrzebna...
Trzeba coś stracić, by to docenić, żeby odzyskać, trzeba się zmienić

Obrazek
kiltec
Posty: 4
Rejestracja: 4 lut 2013, o 10:39

5 lut 2013, o 11:37

jeden ma 22, a drugi 18
Awatar użytkownika
maly_przyjaciel
Przyjaciel Forum
Posty: 2021
Rejestracja: 25 sty 2012, o 18:54
Lokalizacja: Warszawa

5 lut 2013, o 11:43

Jeżeli masz taką możliwość - macie dobry kontakt ze sobą, to myślę że powinieneś spróbować ich do tego nakłonić. Oni zapewne będą mieli, o ile już nie mają, podobny problem jak Twój, a może dzięki temu uda im się wcześniej go zażegnać :?:
Jeśli kogoś kochasz, pozwól mu odejść... Jeżeli wróci, będzie Twój na wieki... Jeżeli nie wróci nigdy nie był Twój...
Czemu kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy, a my kochamy tych którym nasza miłość nie jest potrzebna...
Trzeba coś stracić, by to docenić, żeby odzyskać, trzeba się zmienić

Obrazek
neskafeta
Posty: 11
Rejestracja: 18 sty 2013, o 18:17

5 lut 2013, o 12:16

kiltec, jeśli chodzi o Twoją sytuację z dziewczyną... przytrafiło mi się, tzn zrobiłam to samo, tylko że z chłopakiem. był dla mnie najważniejszą osobą w świecie przez 6 lat. kto wie, czy nadal nie jest. tak mocno go zraniłam, bo ciągle na przemian przemawia przeze mnie uczucie i dda, na zmianę.
do tej pory nie potrafię zrozumieć, co dda robi z nami takiego, że odbija się to na wyrzucaniu ze swojego życia najważniejszych osób. ale po Twoim wpisie widzę, że jednak...

pozdrawiam Cię ciepło, damy radę :)
kiltec
Posty: 4
Rejestracja: 4 lut 2013, o 10:39

5 lut 2013, o 14:34

Dziękuję za podpowiedzi.

Neskafeta: Próbowałaś lub będziesz próbowała o te uczucia zawalczyć. Również nie wyobrażasz sobie życia bez tej osoby? Ja bardzo bym chciał powrotu do tego co było. Na pewno ją skrzywdziłem tym. Jest i będzie dla mnie najważniejsza.
Jaki zrobić pierwszy krok w tym kierunku, żeby zbudować to na nowo?
Awatar użytkownika
maly_przyjaciel
Przyjaciel Forum
Posty: 2021
Rejestracja: 25 sty 2012, o 18:54
Lokalizacja: Warszawa

13 lip 2013, o 10:53

kiltec napisz proszę jak teraz wygląda sytuacja :?: Uczęszczasz na terapię :?: Masz kontakt z tą dziewczyną :?:
Jeśli kogoś kochasz, pozwól mu odejść... Jeżeli wróci, będzie Twój na wieki... Jeżeli nie wróci nigdy nie był Twój...
Czemu kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy, a my kochamy tych którym nasza miłość nie jest potrzebna...
Trzeba coś stracić, by to docenić, żeby odzyskać, trzeba się zmienić

Obrazek
ODPOWIEDZ