Teraz jest 20 lis 2017, o 18:59


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 31 sty 2012, o 00:40 

Dołączył(a): 25 sty 2012, o 18:12
Posty: 6
Witam Serdecznie

Mam wiele pytańale chodzi mi głównie o jedno
Czy w życiu dzieje się coś samo??
Na przykład czy można się zakochać w kogoś tak poprostu?? Czy wszystko co sie dzieje w życiu jest skutkiem czegoś?? Są rzeczy na co nie mamy wpływu a czy czasem nie jest tak dlatego bo ktoś inny ingerował w nasz los?? Czy nasz los nie jest zależny tylko od nas samych i dzieki temu możemy wszystko kontrolować trzymając sie zasad?? Napewno jest to trudne bo pokus jest bardzo duzo ale czy tak nie jest??

_________________
Gadu Gadu 9036685


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2012, o 12:59 
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 20:58
Posty: 207
Lokalizacja: Hell./ Ostrów Mazowiecka
Pochwały: 6
Widzisz, zalezy wszystko od tego jak podchodzi dana osoba do zycia. Jedni mowia ze wszytsko jest zapisane w gwiazdach, caly ład i porzadek, inni mowia ze to dzielo Boga i z gory juz mamy przypisane co nas spotka, inni zas nie wierza w to wszystko i uznaja ze to tylko i wylacznie od nich zalezy los, szczescie czy przyszlosc.
Jesli chodzi o to,czy w zycu wszystko jest skutkiem czegos to wedlug mnie tak. Wybierasz szkolę, ktora skutkuje twoim wyksztalceniem, wybierasz prace ktora skutkuje zarobkami, wybierasz zycie w luksusie ktore skutkuje podniesionym standardem zyciowym.
Zastanow sie czy istnieje czas. Czas- to to co bylo , jest i bedzie?
Dla mnie nie istnieje czas, trudno to sobie wyobrazic? Niee.. czas to pojecie wzgledne na zdarzenia ktore rozgrywaja sie w danej chwili, przeciez caly czas jest "terazniejszosc". - wiecej na temat tego czy istnieje czas w jednym z odcinkow "Zagadek Wszechswiata z Mogranem Freemanem"
Zastanow sie czy to Ty jestes odpowiedzialny za swoje zycie i za decyzje ktore podejmujesz, bo jesli tak, to Tylko Ty masz wplyw na ich zmiane. Czy inni maja wplyw na Twoej zycie to zalezy od Ciebie..

_________________
Posiadam własne zdanie i jeżeli ktoś się z tym nie zgadza, to już jego problem. Nie staram się na siłę dopasować do innych. Owszem, trafiają do mnie racjonalne argumenty, ale w małym stopniu wpływają na to, w jaki sposób się zachowuje. Nie szukam akceptacji, nie wstydzę się własnego zdania i nie przepraszam za to. O swoim punkcie widzenia mogę rozmawiać w dowolnym momencie, z dowolna osobą, przedstawiając racjonalne argumenty. !:)


Chcesz porozmawiać? Napisz.
Gadu Gadu: 643794


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2012, o 21:17 

Dołączył(a): 25 sty 2012, o 18:12
Posty: 6
Każdy wierzy w coś innego, że w Gwiazdach zapisany jest nasz los albo że Bóg nim kieruje no i to że od nas samych zależy jak będzie wyglądało nasze życie. Każdy wierzy w coś innego bo nie możemy w 100% podważyć tych opcji ale według mnie to że życie tylko od zależy ma najwiekszy sens.
Życie jest trudne i łatwiej wierzyć w cos nadprzyrodzonego żeby nie stracić wiary w to że możemy poradzić sobie z problemami tego życia dlatego ludzie wierzą w Boga albo w Gwiazdy. Wiara w Boga i Gwiazdy dodaje nam sił na radzenie sobie z problemami ale zaś tylko wiara w siebie może te problemy rozwiązać tak jak chcemy. Nie robiąc nic społeczeństwo kieruje naszym życiem dlatego wydaje nam sie że coś nami kieruje, że gdzieś jest zapisany z góry nasz los. Dzięki wierze możemy żyć bo bez niej życie traci sens a w co wierzymy to zależy od tego co nas w naszym życiu spotkało. Jaka wiec jest racja?
Na świecie jest tyle racji ile ludzi ale prawda jest zawsze tylko jedna. Najcześciej niestety nie wygrywa prawda tylko ta racja która najbardziej przekonywująco przedstawi swoja wersje, dlatego tylu ludzi siedzi w wiezienniach niewinnie.
Dla mnie najbardziej przekonywujacą racją jest to że tylko od nas zależy nasze życie a to że na coś nie mamy wpływu to dlatego że ktoś inny w to ingerował tak żebyśmy nie mieli.

Dzięki za odpowiedź :) bardziej jestem teraz przekonany do swojej racji!!!
pozdrawiam

Założyłem ten temat bo dowiedziałem sie od byłej dziewczyny że zakochała się w naszym przyjacielu od tak, że takie rzeczy sie w życiu dzieją że nie mamy na nie wpływu. To mnie rozbawiło i jednocześnie męczyło bo nie byłem pewien ale juz teraz jestem i wiem że nie bez podstawnie mnie to rozbawiło. Może nie chciała tego ale też nie chciała do końca zapobiec temu.

Od Admina: Proszę o edytowanie postów zamiast pisania jeden-pod-drugim.

_________________
Gadu Gadu 9036685


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2012, o 21:54 
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 20:58
Posty: 207
Lokalizacja: Hell./ Ostrów Mazowiecka
Pochwały: 6
"Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza! " - Dzień Świra

Mamy wpływ na zycie, zwlaszcza swoje. Wystarczy jedno slowo "nie" albo "tak" i zmienia sie sytuacja. Zakochać sie w przyjacielu "od tak" to normalne? hmm.. zastanowmy sie. Zakochac sie czyli dawac i odbierac sygnały ktore zblizaja dwie osoby do siebie. ALe to od nas zalezy czy bedziemy wysylac takie sygnaly czy nie.


***
Chcesz zmienić bieg historii ? wyślij sms-a o treści 'kocham Cię' do 10 losowych osób. :D

_________________
Posiadam własne zdanie i jeżeli ktoś się z tym nie zgadza, to już jego problem. Nie staram się na siłę dopasować do innych. Owszem, trafiają do mnie racjonalne argumenty, ale w małym stopniu wpływają na to, w jaki sposób się zachowuje. Nie szukam akceptacji, nie wstydzę się własnego zdania i nie przepraszam za to. O swoim punkcie widzenia mogę rozmawiać w dowolnym momencie, z dowolna osobą, przedstawiając racjonalne argumenty. !:)


Chcesz porozmawiać? Napisz.
Gadu Gadu: 643794


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 lut 2012, o 15:33 
Junior
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 paź 2011, o 22:35
Posty: 122
Moim zdaniem nic samo się nie dzieje, ale na wiele spraw nie mamy wpływu. Wydaje mi się, że tu jest klu całego problemu.
Idziemy dalej: czy na zakochanie się mamy wpływ. Myślę, że w pewnych przypadkach nie. Dużym uproszczeniem jest powiedzenie "tak wyszło". Nie zgadzam się jednak z twierdzeniem, że wszystko w naszym życiu jest generowane naszymi wyborami.
Przykład Ona i On wybierają się na studia. Nie znają się, mieszkają na dwóch krańcach kraju. Ona chce na architekturę, On na fotografikę. Ona się nie dostaje i jest zrozpaczona, ale w końcu wybiera się na fotografikę. Spotykają się i co się okazuje? Że jest porozumienie dusz, że każde z nich czekało na siebie nawzajem.
To bardzo prosty przykład, ale chciałam zobrazować, że nie wszystko to kwestia wyboru, że nie zawsze mamy wpływ na coś, a czasem po prostu uczucia są nie do okiełznania.
Ile ludzi tyle poglądów. Ja z kobiecego punktu widzenia uważam, że można zakochać się od tak, bo tak.
Gorzej, gdy ludzie zakochują się w sobie wiedząc, że ich uczucie zrani innych (małżonków i dzieci). Wtedy zakochanie też jest i pewnie będzie trwać długo albo już zawsze, ale nie można zapominać też o rozumie, który powinien w takich przypadkach odegrać kluczową rolę.
Podsumowując, to co w życiu nam się przydarza to składowa wielu czynników: emocji, logicznego myślenia, popędu seksualnego, światopoglądu/wiary, wychowania. To wszystko powoduje naszymi decyzjami, które wywołują pewne zdarzenia, które z kolei mogą być nieprzewidywalne dla nas samych:)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 mar 2012, o 16:19 

Dołączył(a): 25 sty 2012, o 18:12
Posty: 6
Cytuje:
"Przykład Ona i On wybierają się na studia. Nie znają się, mieszkają na dwóch krańcach kraju. Ona chce na architekturę, On na fotografikę. Ona się nie dostaje i jest zrozpaczona, ale w końcu wybiera się na fotografikę. Spotykają się i co się okazuje? Że jest porozumienie dusz, że każde z nich czekało na siebie nawzajem."

żeby było porozumienie dusz muszą chcieć tego samego. Jakby albo ona albo ona nie chciała to by miedzy nimi nic nie zaszło.
Na reszte tez mieli wpływ bo chcieli iśc na studia, interesował ich ten sam kierunek może jej bardziej architektura ale jakby nie miała zielonego pojecia o fotografii to by nie wybrała tego kierunku. Na architekture nie dostała sie bo los tak chciał tylko poprostu w tamtym czasie byli lepsi od niej. Lepsi nie dlatego ze los tak chciał tylko dlatego ze byli bardziej zdolni. itd...
Wszystko ma swoje wytłumaczenie, każde zdarzenie jest skutkiem czegoś. Może to wyglada że los tak chciał że sie zakochali ale wystarczyło że ona lub on by nie chcieli to by miedzy nimi nic nie zaszło!
Mówiąc ze los tak chciał to tylko sie tłumaczymy zebysmy nie czuli sie winni jeśli przez nas rozpadł sie jakis zwiazek lub cos innego sie wydarzyło...

_________________
Gadu Gadu 9036685


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 paź 2012, o 02:06 
Nie bardzo rozumiem sens tematu. Czy chodzi tylko o to, czy miłość może przyjść sama, czy cokolwiek może pojawić się samoistnie?

Przecież oczywiste jest, że mamy minimalny wpływ na nasze życie. To w jakim kraju się rodzimy jest dziełem przypadku, w jakiej rodzinie też, przebieg naszego dzieciństwa też nie jest zależny od nas, a co za tym idzie nasza konstrukcja psychiczna, nie wspominając już o całym umyśle, który jest darem natury, zaprogramowanym przez geny. To czy nie walnie w mój budynek samolot z arabami też niespecjalnie zależy od mojej woli. Jeśli byliśmy bici w dzieciństwie to możemy w przyszłości pragnąć bić innych. Oczywiście możemy nad tym zapanować, ale sam fakt, że będziemy odczuwać takie pragnienie wpłynie na nasze życie w niekontrolowany przez nas sposób. Przykłady można mnożyć.

A jeśli chodzi o samą miłość to może być tak, że pokochamy kogoś wcale się o to nie starając. Ktoś może nam się wydawać po prostu fajny, będziemy z tą osobą gadać i nagle okaże się, że się zakochaliśmy. Nie musi to być mocne uczucie, ale będzie.

Jeśli ktoś nie jest wierzący to może pójść o krok dalej. Nasza przyszłość została przesądzona z chwilą powstania wszechświata, w końcu jesteśmy zbitkiem materii, a nasze mózgi maszynami chemicznymi. Wszystkie nasze decyzje i wydarzenia na świecie są nieuniknioną konsekwencją praw fizycznych rządzących atomami. Nasz wybór jest iluzją. Wybierają atomy.

A jeśli jesteście wierzący to polecam shopenhauera "o wolności ludzkiej woli".


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO