Teraz jest 20 lis 2017, o 15:18


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 12 mar 2014, o 18:52 

Dołączył(a): 12 mar 2014, o 18:48
Posty: 2
Witam wszystkich, ostatnio w dyskusji ze znajomym nie mogliśmy się zgodzić w pewnej kwestii i bardzo Was proszę o wypowiedzenie się w tej sprawie.

Otóż stwierdziłem, że natura dąży do maksymalnego zróżnicowania genów. Chyba wszyscy się zgodzą, że to prawda.

Ale w jaki sposób się to odbywa? Wysnułem dziką teorię, że natura popycha nas do doboru sobie partnera życiowego spoza grona osób, z którymi się wychowywaliśmy. Być może jest to błędny osąd ale granicą wiekową dla tego okresu wychowywania się byłoby osiągniecie dojrzałości płciowej.

Oczywiście jesteśmy tego nieświadomi, ale natura wie, co robi i statystycznie mówiąc - bo przecież to nie reguła - jest o wiele większa szansa na to, że w wieku 15lat poczujemy pociąg do zupełnie obcej nam osoby (która powiedzmy niedawno się wprowadziła/czy do kogoś z innej miejscowości po przeprowadzce do niej) niż do znajomego z piaskownicy/sąsiedztwa czy jakiegoś innego bliskiego otoczenia.
Wiem, że statystycznie to też zbyt fair by nie było, bo przecież wychowywaliśmy się z osobami z najbliższego otoczenia, które stanowi zaledwie ułamek pozostałej części społeczeństwa, która jest dal nas obca - ale mam nadzieje, że rozumiecie o co mi chodzi:)

Chodzi mi o to, że jest tendencja do powstania w naszych głowach obojętności seksualnej wobec osób z bezpośredniego otoczenia - sąsiadów itd.

Czy jest jakikolwiek sens w tym, co przed chwilą napisałem ? :)
Dzięki bardzo za opinie.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 mar 2014, o 22:27 
Junior
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 19:50
Posty: 116
Kiedyś przeczytałam, że pod względem psychicznym partnera dobiera się na tyle podobnego żeby przeżyć z nim swoje niewyjaśnione wewnętrzne konflikty (nie bardzo to rozumiem), a na tyle różnego, aby na te konflikty padło inne światło i były możliwe do rozplątania.

Pod względem genów, jak dasz myszy do powąchania mocz myszy płci przeciwnej o podobnych genach, to nie zareaguje tak optymistycznie jak na zapach myszy niespokrewnionej. W ten sposób natura sama się broni przed nakładaniem genów o tych samych wadach, czyli większym prawdopodobieństwie ciężkich chorób.

_________________
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2 ... 1394725840


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 mar 2014, o 10:06 

Dołączył(a): 12 mar 2014, o 18:48
Posty: 2
Hej, dzięki za odpowiedź, masz rację, proces zauroczenia się w danej osobie jest bardzo skomplikowany i z pewnością istotną rolę odgrywa dobór partnera, który się różni od nas genetycznie, znalazłem coś takiego:

Podstawowym kluczem, według którego spoglądamy na potencjalnego partnera, są różnice genetyczne. Podświadomie poszukujemy kogoś o jak najbardziej odmiennym zestawie genów od naszego. Mechanizm ten utrudnia kojarzenie się osób spokrewnionych, dzięki czemu potomstwo rodzi się silne i zdrowe. Nie wygląd ma tu największe znaczenie - odmienność genetyczną najłatwiej wykrywamy poprzez węch za sprawą wytwarzanych przez organizm feromonów. Im przyjemniejszy dla nas zapach potencjalnego partnera, tym większe prawdopodobieństwo, iż jego genotyp jest w znacznym stopniu zróżnicowany od naszego.

Nie mogę tylko znaleźć nic na temat dążenia do szukania partnera gdzieś dalej. Nie mówię tu tylko o roku 2014, mówię o tysiącleciach. Gdy ludzie nie byli tak mobilni, społeczności ludzi były mniejsze - przykład duża wioska w 16 wieku licząca pareset osób. Prawdopodobnie dowolna para mieszkańców byłaby w stanie znaleźć wspólnego przodka analizując drzewo genealogiczne 10 pokoleń wstecz, co oczywiście jest mniej korzystne dla potomka niż w przypadku potomka rodziców nie mających wspólnego przodka.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 mar 2014, o 13:36 
Junior
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2013, o 19:50
Posty: 116
nanofox napisał(a):
...
Nie mogę tylko znaleźć nic na temat dążenia do szukania partnera gdzieś dalej. Nie mówię tu tylko o roku 2014, mówię o tysiącleciach. Gdy ludzie nie byli tak mobilni, społeczności ludzi były mniejsze - przykład duża wioska w 16 wieku licząca pareset osób. Prawdopodobnie dowolna para mieszkańców byłaby w stanie znaleźć wspólnego przodka analizując drzewo genealogiczne 10 pokoleń wstecz, co oczywiście jest mniej korzystne dla potomka niż w przypadku potomka rodziców nie mających wspólnego przodka.
Nigdy się tym nie interesowałam i niczego na ten temat nie czytałam, ale tak zdroworozsądkowo, to w malej wiosce, gdy wszyscy już mają mało atrakcyjne dla Ciebie feromony, to wciąż jednak szukasz bliskości i z pociagiem seksualnym do osób przeciwnej płci coś też musisz zrobić ;) Myślę, że wybierasz wtedy kogoś, kogo feromony "śmierdzą" najmniej ;)

_________________
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2 ... 1394725840


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO