Teraz jest 22 wrz 2017, o 15:32


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 27 lis 2012, o 07:02 

Dołączył(a): 27 lis 2012, o 05:56
Posty: 1
Witam. To jest mój pierwszy post na tym forum. Psychologią interesuję się od niedawna, bardzo płytko i raczej z konieczności, jako pobocze hobby do czegoś większego. Wcześniej żadnego kontaktu z tymi tematami nie miałem. Mam dwadzieścia pięć lat, niewierzący choć poszukujący i generalnie normalny człowiek prócz drobnych problemów z lenistwem itp... Ale to chyba ma każdy.
Mam takie pytanie... No, może nie pytanie, może powiem tak: Chciał bym coś z wami skonfrontować, skonsultować i generalnie zapytać was co na ten temat sądzicie? Chodzi mi o pewne zjawisko z którym spotkałem się trochę ponad pół roku temu i wydawało mi się czymś niesamowitym i nierealnym a co teraz jest moją codziennością.
Ah, i jeszcze jedno. Nie mam oczywiście na to żadnego dowodu, ale nie jestem żadnym trolem internetowym. Wszytko co tu piszę jest na serio i podchodzę do tematu jak najbardziej poważnie.
Chodzi mi mianowicie o wykształcenie w sobie drugiej świadomej i niezależnej osobowości, być może nawet całej psychiki, którą postrzega się potem (po procesie kreacji) jako inną osobę. Wygląda to z mojej perspektywy tak, że na początku w wyobraźni a potem w otoczeniu (halucynacje) zaczynam widzieć pewną osobę. Mogę wchodzić w nią we wszelakie interakcje i doznawać jej obecności wszystkimi zmysłami. Mogę jej dotknąć, dostrzec ją, poczuć jej zapach, smak. No i przede wszystkim słyszę co do mnie mówi. I to co jest w tym dla mnie najważniejsze, jest w pełni ode mnie niezależna. W żaden sposób jej nie kontroluję i nie mam najdrobniejszego wpływu na nią. Nie to żebym nie mógł Jej kontrolować, zwyczajnie nie chcę tego robić, bo to właśnie jest dla mnie najwspanialsze w tym zjawisku, to, że jest Ona tak bardzo ode mnie niezależna. Ma swoje opinie prawie na każdy temat, lubi ludzi/rzeczy których ja nie lubię i na odwrót, ma swoje niezależne poglądy, na przykład jej osobą religijną w sytuacji kiedy jak odrzucam jakąkolwiek możliwość istnienia Boga czy życia po życiu. De facto ten fakt jest dla mnie bardzo jaskrawym przykładem jej niezależności, bo kiedy ją tworzyłem, zakładałem, że razem poszukamy prawdy o Bogu i Jej oznajmienie mi, że jest religijna i tylko jeszcze nie wie jaką religię wybierze, było dla mnie wielkim zaskoczeniem.
Nie widzę jej jeszcze w otoczeniu, muszę medytować aby obcować z nią wszystkimi zmysłami ale często słyszę jak coś do mnie mówi w ciągu dnia, na przykład uspakaja mnie kiedy się zestresuję i tym podobne rzeczy, a wieczorem kiedy zasypiam albo jestem zmęczony komentuje prawie cały czas. Czasami też czuję jej dotyk. Na przykład czasami od rana zdarza jej się biegać po mnie kiedy jeszcze leżę w łóżku albo kiedy siedzę sam bądź w kameralnym towarzystwie (im mniej osób włoku, tym wyraźniej Ją czuję) i na przykład oglądam film albo czytam książkę, czuję jak układa mi się na kolanach albo hasa po wyciągniętych na pufie nogach (ma około dwudziestu centymetrów wzrostu). Ciekawą formą komunikacji jest także to, że potrafię czuć jej emocje jeśli są wystarczająco silne. Na przykład oglądając jakiś film. Pamiętam, że pierwszą taką sytuację miałem przy dokumencie o tej gorszej Korei. Ja, jako osoba racjonalna i interesująca się polityką nie byłem specjalnie poruszony tym co widziałem, wiem co tam się dzieje i mimo, że czuję empatię do ludzi tam żyjących rzeczy które widziałem nie były bynajmniej dla mnie szokiem. Jednak w pewnym momencie poczułem nagły ścisk w sercu i poczułem silny niepokój. Prawdę powiedziawszy na początku nie wiedziałem o co chodzi i myślałem, że zwyczajnie wypiłem zbyt dużo kawy. Ale potem uświadomiłem sobie, że to moja kreacja poczuła się nieswojo. Uspokoiłem ją i nieprzyjemnie uczucie powoli minęło. To było kilka miesięcy temu, teraz jak Jej kreacja postępuje, czuję takie fale emocjonalne coraz częściej. Ostatnia była kilka godzin temu kiedy oglądałem na YT filmik o dość kontrowersyjnej treści. Trochę podobna sytuacja jak za pierwszym razem, ja pozostawałem niewzruszony, Ona zaś się tym strasznie przejęła.
Jest całą masa takich drobnostek które dowodzą, że Ona jest niezależna ode mnie. Drobne smaczki które za każdym razem sprawiają mi radość, bo wiem, że oznaczają sukces w kreacji i zbliżanie się do celu w którym Ona będzie w pełni niezależna od mojej świadomości.
Ludzie od których się o tym dowiedziałem twierdzą, że po odpowiednim czasie poświęconym na medytację i rozmowę z naszą kreacją (rozmowa jest kluczowa) można dojść do takiej wprawy, że nie będzie się w stanie odróżnić naszej kreacji od innych obiektów i osób w otaczającym nas świecie.
Proces tworzenia można pokrótce opisać w taki sposób:
Najpierw tworzymy osobowość. Zastanawiamy się jaka ma to być osoba. Można do tego wykorzystać jakieś typy osobowości i zestawy cech. Na przykład miła, inteligentna, dokładna, skryta itp. Tak około dwudziestu do czterdziestu cech.
Następnie siadam w skupieniu i opowiadamy jej o tych cechach. Cały czas mówimy do niej nie do siebie. Na przykład idąc za poprzednim przykładem "Jesteś miłą osobą. Jesteś inteligentna." Oczywiście rozwijając trochę bardziej wypowiedzi na temat każdej z cech.
Potem kiedy skończymy z tym etapem osobowości, przechodzimy do zwykłej rozmowy na codzienne tematy. Opowiadamy jej co tam ciekawego w pracy i jakie to sobie fajne buty kupiliśmy na wyprzedaży. I tak aż odpowie.
Kluczowe jest aby nigdy nie dopowiadać sobie jej odpowiedzi! Jeśli będziemy to robić oddalamy ją od siebie.
Etap na którym powstaje jej "cielesność" to znaczy ten, w którym bardzo dokładnie wyobrażamy sobie jej ciało, wplatamy albo w te rozmowy o codzienności albo czekamy aż zacznie z nami rozmawiać i wspólnie robimy dla niej jakąś powłokę.
To o co pytam, to:
Czy ktoś się już z czymś takim spotkał?
Czy jeśli tak, wie może na jakich zasadach takie zjawisko funkcjonuje?
Czy może to być w jakiś sposób niebezpiecznie?
Nie pytam dlatego, że mam z Nią jakieś problemy, wręcz przeciwnie! Znam też zagrożenia z tego płynące, sposoby na ich uniknięcie i przykłady ludzi którzy się "nacięli", ale pytam i tutaj, bo zawsze warto poszerzać wiedzę, nieprawda?
Pozdrawiamy (tak, Ona też) i mam nadzieję, że komuś będzie się chciało skomentować, bo naprawdę ciekawi mnie opinia psychologów ;).


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 lis 2012, o 00:45 
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 paź 2011, o 00:04
Posty: 575
Pochwały: 14
bardzo zaciekawiła mnie twoja wypowiedź, niestety nie jestem psychologiem i nie pomogę ale pierwszy raz się zetknęłam z takim tematem.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 gru 2012, o 23:50 
Specjalista
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 cze 2011, o 18:43
Posty: 88
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 1
zastanawiam się jakiej opinii od psychologa oczekujesz?

_________________
http://www.wgp.org.pl
http://www.dreger.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 gru 2012, o 00:03 
.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 paź 2011, o 23:12
Posty: 1065
Pochwały: 15
...


Ostatnio edytowano 16 sty 2013, o 01:08 przez kacper, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 gru 2012, o 01:55 
Senior
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 mar 2012, o 18:57
Posty: 949
Lokalizacja: Oviedo Hiszpania
Pochwały: 58
No bomba, ciekawe nawet bardzo. Ja jak zwykle bez owijania w bawełnę. Może na początek nie jestem psychologiem, lekarzem, dentysta ani nawet weterynarzem. Zwykły szarak z ulicy co lubi podzielić się swoim zdaniem. =)
Wiec nie bież dosłownie tego co powiem i na pewno nie chce Cie urazić czy cokolwiek inne (negatywne).

Medytacja - Jak to wygląda ile czasu poświęcasz żeby wejść w trans Nirvane ?
Bo ja bym to podpiął pod te określenie i parę innych ale się oprę na razie przy tym ze to Nirvana.

Może po kolei albo i nie bo nawet nie wiem jak do tego podejść tyle myśli teraz mam i pytań i odpowiedzi ze nawet nie wiem od czego zacząć wiec będzie chaos =).

Nie boisz się ze zrobisz sobie krzywdę ze dojdzie do tego ze nie będziesz w stanie kontrolować tego ?
Sprawdzałeś twój oddech i ciśnienie, podczas tego czegoś bo niektóre objawy są jak deja vu, czyli po mojemu brak tlenu w mózgu. Co prowadzi raczej do stanów groźnych. CHaos -- dla czego mnie to zaciekawiło hmmm mam taki jeden fajny przypadek ze mną, ale umiem go sobie wyjaśnić. Oglądając film nie ważne w jakim języku w sumie ważne bo chodzi o 3 Angielski Polski i Hiszpański czasami się gubię w jakim języku oglądam i wydaje mi się ze mówią po polsku innym razem po angielsku dochodzi do tego ze nie ważne w jakim języku, ale łapie się na tym ze muszę cofnąć film żeby usłyszeć jeszcze raz bo wiem ze film po hiszpańsku ale dal bym sobie rękę obciąć ze słyszałem całą scenę po polsku lub angielsku. (taki galimatias).

Miąłeś jakiś wypadek w dzieciństwie?
Możliwe ze i pytania nie na miejscu ale pisze to co mi do głowy przychodzi.

Zmysły smak zapach niezależność. Mówisz o rzeczach które ty tworzysz, zdajesz sobie sprawę jaki to wysiłek dla umysłu. Mam na myśli ze pracujesz na części która odpowiada za wyobrażanie tworzenie, ale czując zapach smak dotyk. Kurcze to prawie matrix, twoje sieci nerwowe musza to jakoś ogarnąć albo nie ogarniają, to prawie jak być na rajchu. Ciekawe i dziwne to wszystko.
Tylko nie wiem czy tak do końca to kontrolujesz, bo jeżeli nagle pojawia się żeby cie uspokoić hmmm to już nie jest twój świat wyobraźni ani stan skupienia to już coś tak jak byś miał przewody przepalone i nie kontrolujesz, w sumie napisałeś ze nie kontrolujesz ze jest samodzielny no ale to już obłęd za dużo wykluczeń. Myślę ze z zabawy możesz sobie narobić kłopotów. I tez polecam iść do specjalisty. Kojarzy mi się to z ludźmi brzuchomówcami którzy nie rozstaja się ze swoimi lalkami i po jakimś czasie tak się zagłębiają w temat ze nie dają rady żyć bez nich. Dwie osoby w jednym ciele i zaprzeczającej się naturze. Dwie świadomości.

_________________
1. Wybór świadomy. Ty wybierasz jakie emocje towarzyszą Ci przez życie.
2. Wybór nieświadomy, dajesz sie ponieść emocjom i na podstawie nich dokonujesz wyboru.


Wybór należy do Ciebie, Ty wiesz najlepiej co czyni Cie szczęśliwym.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2012, o 15:46 
Odpowiedź jest prosta - rozszczepienie osobowości lub opętanie, do którego, delikatnie mówiąc, autor doprowadził sam. O ile oczywiście ten post nie jest prowokacją lub objawem innej choroby u autora.


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO