Teraz jest 21 lis 2017, o 12:20


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 13 lis 2012, o 13:10 

Dołączył(a): 10 paź 2012, o 02:58
Posty: 41
Mam pytanie do specjalistów, bądź osób które mają wiedzę konkretną, lub miały podobny problem. Sytuacja wygląda tak : mój mąż od lutego chodzi do psychoterapeuty, mieliśmy na początku zdecydować, czy chcemy terapii małżeńskiej, czy mąż będzie chodził sam - chodzi indywidualnie. Mija 10 miesiąc i w ogóle między nami się nie poprawia - jest coraz gorzej! Tragicznie! Według mnie w kwestii naszego porozumienia terapia pogarsza nasze stosunki. Pytanie: jakie mam możliwości sprawdzenia (?nie wiem czy to dobre słowo) czy terapia jest prowadzona odpowiednio, gdzie mogę się dowiedzieć o konkretnych uregulowaniach prawnych dotyczących terapii, czy mam prawo wyrazić na spotkaniu z męża psychoterapeutą moje obawy, czy też są jakieś przepisy (?) które tego zabraniają i czy w przypadku terapii indywidualnej można w ogóle nie brać pod uwagę tego, że ktoś jest w związku małżeńskim?


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lis 2012, o 22:53 
Specjalista
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 paź 2011, o 11:43
Posty: 287
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 5
Droga Pavana,

Odkąd twój mąż jest na terapii indywidualnej w waszej relacji pojawiają się tarcia. Zastanawiasz się naturalnie czy nie dochodzi w niej do nadużyć czy manipulacji ze strony terapeuty. Terapeuta ma dostęp wyłącznie do wersji związku widzianej oczyma twojego męża. Czasem klienci słysząc terapeutę odzwierciedlającego ich słowa nabierają przekonania, że to terapeuta tak uważa i to może wpływać na wzmocnienie ich postaw (też negatywnych). Stąd kłopot z konkretnymi uregulowaniami, że trudno jest ocenić w wyniku czyjego przekonania mąż zachowuje się tak jak obecnie. Czasami samo mówienie o kryzysie rozkręca osobę będącą na terapii. Dlatego właśnie najlepiej jest pracując nad związkiem być w gabinecie we trójkę (zakładając jednego terapeutę). Może chciałabyś mężowi zaproponować terapię par? W ramach terapii indywidualnej terapeuta zachowuje poufność co do tego jakie treści wnosi mąż na sesje. Możesz za to porozmawiać o tym z mężem.

Pozdrawiam,

Agnieszka Dzieduszycka

_________________
http://www.wgp.org.pl
Mój biogram


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 lis 2012, o 23:39 

Dołączył(a): 10 paź 2012, o 02:58
Posty: 41
Tak, rozumiem,ale wydaje mi się ,że tak jak zdarzają się niekompetentni, nieporadni, nawet niedouczeni lekarze, czy nauczyciele, może być taka sytuacja, że dany psychoterapeuta jest nie tą osoba, która może pomóc. Czy może w przypadku tego zawodu każdy psychoterapeuta jest godny zaufania i jest specjalistą najwyższej klasy dla każdego ze swoich pacjentów?


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 lis 2012, o 00:13 
"Pożądane jest rozwijanie tzw. świadomości konsumenckiej, czyli upowszechnianie wiedzy o partnerskich sposobach korzystania z psychoterapii. Dzięki takim działaniom klienci/pacjenci staną się lepiej przygotowani by w przypadku gdy usługa psychoterapeutyczna przynosi im jakieś szkody lub nie przynosi im oczekiwanego pożytku, podejmowali własne decyzje o kończeniu współpracy lub poszukaniu innego psychoterapeuty. Wartościowe wydaje się także upowszechnianie praktyki obejmującej już dużą ilość psychoterapeutów w różnych krajach, by do każdej sesji psychoterapii wprowadzać proste skale do oceniania przez klientów ich aktualnego sposobu doświadczania współpracy z terapeutą oraz bieżących zmian w ich życiu i omawiać wspólnie ich wyniki."

Jerzy Mellibruda


Góra
  
 
PostNapisane: 15 lis 2012, o 01:24 
.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 paź 2011, o 23:12
Posty: 1065
Pochwały: 15
...


Ostatnio edytowano 16 sty 2013, o 01:25 przez kacper, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 lis 2012, o 13:51 
Z powodu braku prawnych uregulowań zawodu psychoterapeuty ryzyko które ponosi pacjent jest na tyle znaczące, że powinien on, lub jego bliscy, reagować mozliwie szybko. W przedstawionym przypadku mąż poszedł z konkretnym problemem, a żona przecież współpłaci za terapię. Jeżeli po 10 miesiącach rezultaty są odwrotne od oczekiwanych, ma pełne prawo żądać wyjaśnień.

"brak właściwych kwalifikacji w zawodzie [psychoterapeuty] stwarza zagrożenia,
iż zaburzenie u pacjenta nie zostanie możliwie trafnie rozpoznane i leczone. Brak wiedzy
o etiopatogenezie zaburzeń powoduje niedostrzeganie rzeczywistych przyczyn dolegliwości
i możliwości ich leczenia. Brak wiedzy o zaburzeniach zdrowia powoduje traktowanie
chorych np. na zaburzenia czynności tarczycy tak, jakby ich dolegliwości były objawami
zaburzeń lękowych; chorych na stwardnienie rozsiane i inne zaburzenia neurologiczne tak,
jak chorych na zaburzenia dysocjacyjne lub somatyzacyjne itp. Powoduje nie dostrzeganie
objawów chorób towarzyszących - np. nadciśnieniowej czy wrzodowej — i konieczności
równoczesnego ich leczenia. W konsekwencji psychoterapia trwająca nieraz wiele miesięcy
a nawet lat okazuje się mało- lub bezskuteczna, nie mówiąc o konsekwencjach zaniedbania leczenia chorób somatycznych"

z uzasadnienia ustawy o niektórych zawodach medycznych


Góra
  
 
PostNapisane: 5 sty 2013, o 18:21 
Droga Pavana 28

Z tego, co wiem, to chyba psychoterapia nie jest skuteczniejsza niż efekt placebo, często nieskuteczna, a często szkodliwa. Moja rada, odpuścić wizyty.


Góra
  
 
PostNapisane: 5 sty 2013, o 18:35 
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2012, o 14:26
Posty: 2848
Pochwały: 79
katharsis napisał(a):
Droga Pavana 28

Z tego, co wiem, to chyba psychoterapia nie jest skuteczniejsza niż efekt placebo, często nieskuteczna, a często szkodliwa. Moja rada, odpuścić wizyty.


Czy przypadkiem nie zawiodłeś się na swojej/swoim psychoterapeutce/psychoterapeucie? Być może nie usłyszałeś tego - co chciałeś usłyszeć. I stąd tutaj Twoje negatywne nastawienie do psychoterapeutów?

_________________
"... I nawet po śmierci moje serce w Tatrach żyć wiecznie będzie..."


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 sty 2013, o 18:40 
Wręcz przeciwnie, uważam, że to bardzo sympatyczni ludzie, mam do nich pozytywne nastawienie. Nigdy nie byłem na żadnej terapii. Rozumiem, że nie podzielasz mojego zdania. Więc na jakiej podstawie sądzisz, że psychoterapia jest skuteczna?


Góra
  
 
PostNapisane: 5 sty 2013, o 18:46 
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2012, o 14:26
Posty: 2848
Pochwały: 79
Pytaniem na pytanie odpowiem: na jakiej podstawie Ty uważasz, że psychoterapia jest nieskuteczna?

_________________
"... I nawet po śmierci moje serce w Tatrach żyć wiecznie będzie..."


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO