Teraz jest 25 wrz 2017, o 00:56


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 6 kwi 2012, o 13:38 

Dołączył(a): 22 lut 2012, o 22:20
Posty: 14
Niedawno czytałem artykuł z którego wynika, że większość studentów psychologii to osoby które decydują się na pogłębianie wiedzy w tej dziedzinie przez wzgląd na chęć rozwiązania własnych problemów, jak sądzicie czy taka osoba - dajmy na to z klaustrofobią, będzie w stanie lepiej dotrzeć do pacjenta z podobną przypadłością - przez wzgląd na bagaż własnych doświadczeń życiowych, czy może przeciwnie ;) ?


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 kwi 2012, o 23:58 

Dołączył(a): 5 lis 2011, o 16:27
Posty: 39
...


Ostatnio edytowano 25 kwi 2012, o 23:52 przez upadły anioł, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 kwi 2012, o 20:57 

Dołączył(a): 22 lut 2012, o 22:20
Posty: 14
zgadzam się, sama wartość intelektualna bez zaplecza doświadczalnego jest jedynie półśrodkiem do celu.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 wrz 2012, o 17:52 
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 wrz 2012, o 15:55
Posty: 252
Pochwały: 1
Zdecydowanie tak, taka osoba z pewnością będzie w stanie bardziej empatycznie podchodziła do pacjenta. Będzie potrafiła go zrozumieć. Teoria z książek często odbiega od praktyki, jedynie zderzenie z prawdziwą rzeczywistością pozwala nabyć praktyki.

_________________
Prawdziwy sukces to nie kariera, lecz pozostanie panem swojego losu i możliwość decydowania, co będzie się robić w życiu, za które tylko my odpowiadamy. William Wharton


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 lis 2012, o 19:57 

Dołączył(a): 15 lis 2012, o 19:35
Posty: 2
Moim zdaniem tacy psychologowie potrafią pomóc.... :P


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 gru 2012, o 16:51 
Specjalista
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 mar 2012, o 11:02
Posty: 6
Za każdym razem jak widzę to pytanie to zastanawiam się jaka jest moja własna odpowiedź na nie. I zdaję sobie sprawę że jestem jakoś tak pośrodku ale ze wskazaniem na to że psycholog wcale nie musi doświadczać problemów podobnych co pacjent/klient doświadczył.

Owszem, własne doświadczenie może pomagać. Są terapeuci uzależnień którzy sami są uzależnieni. Świetny pomysł. W przypadku uzależnień. Ale chyba bardziej jako przykład tego że nie tylko można być uzależnionym ale też pomagać, czy prowadzić normalne życie. Może nawet bardziej jako coś co wzbudza nadzieję w powodzenie terapii niż coś co sprawia że idzie ona lepiej.

Czasami nawet wydaje mi się że podobne doświadczenie może przeszkadzać. Bo czasami terapeuta może być tak bardzo blisko swojego przeżywania, np. urazu, że może nie zobaczyć wszystkich aspektów przeżywania danej sytuacji przez klienta. Owszem, terapia pomaga i może, taki terapeuta, wykorzystywać swoje doświadczenie, swoje przeżycia czy kłopoty ale też to jak sobie z nim poradził, do pracy z klientem. Ale wcale nie musi. Mi samemu, na przykład, bliższa jest chęć poznawania wyjątkowości doświadczenia danej osoby.

W sumie to wydaje mi się że doświadczenie własne terapeuty jest bardzo ważne ale nie tyle jako treść ale to co terapeuta sam z nim zrobił. Jak je wykorzystuje, jak "pracuje" ono w terapii.

Czasami zastanawiam się nad tym dlaczego dla klienta/pacjenta, ważne jest to czy terapeuta coś przeżył czy czegoś nie przeżył. Może Wy coś wiecie na ten temat?

Pozdrawiam

_________________
http://www.wgp.org.pl
Mój biogram


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 gru 2012, o 19:31 
Mariusz Kibart napisał(a):
W sumie to wydaje mi się że doświadczenie własne terapeuty jest bardzo ważne ale nie tyle jako treść ale to co terapeuta sam z nim zrobił. Jak je wykorzystuje, jak "pracuje" ono w terapii.

Czasami zastanawiam się nad tym dlaczego dla klienta/pacjenta, ważne jest to czy terapeuta coś przeżył czy czegoś nie przeżył. Może Wy coś wiecie na ten temat?


Patrząc z zewnątrz, wydaje się, że pacjent przychodzący na terapię poszukuje autorytetu. Oczekuje od terapeuty jasnej, prostej recepty - zrób tak i tak a będzie ci lepiej. Wiedza, że człowiek na drugim fotelu przeżył coś podobnego i poradził sobie, pozbył się cierpienia, wie jak to zrobić, powiększa autorytet.
Tylko...
Kiedy przechodziłem własne terapie, kilka, nigdy mi nawet do głowy nie zaświtała myśl, czy terapeuta, terapeutka, był/a kiedyś w depresji czy nie. Zupełnie mnie to nie interesowało.

Teraz uważam, że własne przeżycia terapeuty mają większe lub mniejsze znaczenie zależnie od podejścia. W terapiach dyrektywnych, "technicznych", mniejsze, w humanistycznych większe.
Tak czy inaczej liczy się stan obecny, spójność i autentyzm przekazu. Niedokończone własne problemy mogą czasem dramatycznie odbić się na kliencie.


Góra
  
 
PostNapisane: 23 gru 2012, o 15:49 
Dany napisał(a):
(...) przez wzgląd na bagaż własnych doświadczeń życiowych, czy może przeciwnie ;) ?

Albo tak, albo tak - zależy od wytrwałości samej osoby, oraz sposobu kształcenia - człowiek ma naturalną skłonność do niwelowania patologii. Chyba, że jest ich tak dużo, że ten "system" sobie nie radzi - wtedy człowiek dąży już tylko do niwelowania cierpienia. To tak w dużym uproszczeniu.


Góra
  
 
PostNapisane: 5 sty 2013, o 18:30 
Psycholog z problemami ?

Tak, oczywiście, większość ma problemy z samooceną, przeważnie depresję. Pozornie to pomaga dotrzeć do pacjenta, lecz realnie nie. Stąd między innymi psychoterapia jest przeważnie nieskuteczna.


Góra
  
 
PostNapisane: 5 sty 2013, o 18:33 
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2012, o 14:26
Posty: 2848
Pochwały: 79
katharsis napisał(a):
Psycholog z problemami ?

Tak, oczywiście, większość ma problemy z samooceną, przeważnie depresję. Pozornie to pomaga dotrzeć do pacjenta, lecz realnie nie. Stąd między innymi psychoterapia jest przeważnie nieskuteczna.


Proszę - nie generalizuj. Czy przypadkiem nie zawiodłeś się na swojej/swoim psychoterapeutce/psychoterapeucie? Być może nie usłyszałeś tego - co chciałeś usłyszeć. I stąd tutaj Twoje negatywne nastawienie do psychoterapeutów?

_________________
"... I nawet po śmierci moje serce w Tatrach żyć wiecznie będzie..."


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO