Synapsis

Awatar użytkownika
kacper
.
Posty: 1104
Rejestracja: 9 paź 2011, o 23:12

14 sty 2014, o 13:27

Moim zdaniem Synapsis zasłużył sobie na oddzielny temat.
Zawsze uważałem tą placówkę za wzór profesjonalizmu, kompetencji i odpowiedzialności zawodowej. Do dzisiaj. Dzisiaj znalazłem to:
http://www.synapsis.pl/Grupa-psychotera ... -Synapsis/
Nie chce mi się tłumaczyć co i jak. Może ktoś z forumowiczów to zrobi. Ja powiem tyle: Naciąganie!!!
Nie są w stanie zebrać jednorodnej grupy, z jednym problemem, więc WSZYSTKICH upychają w jednej grupie/worku. Leczą syfilis, padaczkę i raka płuc na jednym oddziale, przez jednego lekarza.
W dodatku 1.5 godziny, 9 osób! 10 min na osobę, raz w tyg., przez 2.5 roku. ABSURD! Z punktu widzenia klienta, taka grupa to absurd. Strata czasu i pieniędzy. Dla Synapsis i prowadzących grupę to stały zysk przez 2.5 roku.
Ostatnio zmieniony 14 sty 2014, o 20:11 przez kacper, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
maly_przyjaciel
Przyjaciel Forum
Posty: 2021
Rejestracja: 25 sty 2012, o 18:54
Lokalizacja: Warszawa

14 sty 2014, o 14:06

Radny boskie, a potem nie ma się co dziwić, że ludzie mają poczucie iż terapia im nic nie dała. Brak słów po prostu.
Jeśli kogoś kochasz, pozwól mu odejść... Jeżeli wróci, będzie Twój na wieki... Jeżeli nie wróci nigdy nie był Twój...
Czemu kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy, a my kochamy tych którym nasza miłość nie jest potrzebna...
Trzeba coś stracić, by to docenić, żeby odzyskać, trzeba się zmienić

Obrazek
Awatar użytkownika
Daria
Administrator
Posty: 752
Rejestracja: 21 maja 2011, o 21:52
Kontakt:

14 sty 2014, o 22:44

Hm...a ja właśnie piszę pracę zaliczeniową na etykę w zawodzie psychologa. Mam temat "Usługa psychologiczna jako towar. Czy wszystko jest na sprzedaż?"
Jak ulał.:)
Awatar użytkownika
kacper
.
Posty: 1104
Rejestracja: 9 paź 2011, o 23:12

14 sty 2014, o 23:01

Nie wiem czy w tym przypadku możemy mówić o usłudze i towarze. Moim zdaniem, delikatnie o nadużyciu zaufania klienta, a tak naprawdę o naciąganiu i wyraz usunięty przez administratora.

Cały problem polega na tym, że usługa psychologiczna jest niewymierna, a klienci nie mają wiedzy, świadomości czego oczekiwać. Zdają się na psychologa, ufają specjaliście, często wyraz usunięty przez administratora.
Awatar użytkownika
Daria
Administrator
Posty: 752
Rejestracja: 21 maja 2011, o 21:52
Kontakt:

14 sty 2014, o 23:04

Uważam, że jak najbardziej można rozpatrywać ten casus w kontekście tego, czy wszystko jest, czy nie jest na sprzedaż. Usługa nieprofesjonalna (delikatnie mówiąc - nie chcę brnąć w to dalej jako administrator), skonstruowana może być w ten sposób albo z niewiedzy, niedouczenia, braku kompetencji, albo z chęci sprzedaży i uzyskania przychodu. Czy wspomniane naciąganie i wyraz usunięty przez administratora nie jest pokłosiem chęci sprzedaży?
Awatar użytkownika
kacper
.
Posty: 1104
Rejestracja: 9 paź 2011, o 23:12

14 sty 2014, o 23:12

Moim zdaniem wszystko zależy od tego, kto sprzedaje. Jeżeli laryngolog będzie sprzedawał (jako lekarz, laryngolog) np. czapki które leczą zapalenie ucha (nie zapobiegają, tylko leczą), to będzie wyraz usunięty przez administratora klientów, czy tylko jest głupi?
Awatar użytkownika
Daria
Administrator
Posty: 752
Rejestracja: 21 maja 2011, o 21:52
Kontakt:

14 sty 2014, o 23:22

Jedno nie wyklucza drugiego. Pierwszego można uniknąć wprowadzając rzetelny organ kontroli.
Drugie minimalizować dbając o odpowiednią selekcję podczas edukacji.
Ot, utopijne.
Awatar użytkownika
kacper
.
Posty: 1104
Rejestracja: 9 paź 2011, o 23:12

15 sty 2014, o 00:51

Administrator pisze:Jedno nie wyklucza drugiego.
Moim zdaniem wyklucza. No chyba, że założysz, dopuszczasz, że laryngolog sprzedaje czapkę w dobrej wierze. Czyli nie wie jak się leczy zapalenie ucha i że nie czapką. Ale czy tak niedouczonego człowieka można nazwać laryngologiem?

W świecie idealny organ kontroli zawodowej z jednej strony, z drugiej edukacja społeczna.
Moim zdaniem edukacja wystarczy. Wtedy rynek zweryfikuje...

Czy to forum pełni funkcję edukacji społecznej w zakresie szeroko pojętej psychologi, usług i rynku psychologicznego?
Awatar użytkownika
Daria
Administrator
Posty: 752
Rejestracja: 21 maja 2011, o 21:52
Kontakt:

15 sty 2014, o 11:47

A czy uważasz, że każdy specjalista posiadający odpowiednie kwalifikacje uprawniające do wykonywania zawodu rzeczywiście wie, co robi? Podajesz drastyczny przykład laryngologa, jednak to jasne, że istnieją psycholodzy i psychoterapeuci, którzy mimo "tytułów" nie wiedzą, co czynią.

Czy nie może być tak, że Synapsis wyraz usunięty przez administratora? A czy nie może być tak, że tworzący taką ofertę ma przekonanie, że postępuje zgodnie ze swoją misją i tworzy usługę, która pomoże klientom nie robiąc tego "w złej wierze"?
Awatar użytkownika
kacper
.
Posty: 1104
Rejestracja: 9 paź 2011, o 23:12

7 paź 2014, o 11:14

Nie rozumiem dokąd zmierzamy. Właściwie mówimy o tym samym, czyli:
- działa w dobrej wierze, ale obiektywnie jest niedouczony,
- wie co robi, ale z chęci zysku wyraz usunięty przez administratora.
Ja zakładam, że ktoś, kto jest specjalistą, nie może być aż tak dramatycznie niedouczony.
Jeżeli będziemy przyjmować inne założenie, to nie powinniśmy korzystać z usług ŻADNEGO specjalisty. Ani mechanika, ani chirurga... Mało, powinniśmy spodziewać się, że chleb będzie z betonu. Przecież piekarz też może być niedouczony.
Powinniśmy sami znać się na wszystkim.

..................................................

Przeczytałem jeszcze raz to ogłoszenie http://www.synapsis.pl/Grupa-psychotera ... -Synapsis/ i przeżyłem jeszcze większy szok.
"Koszt jednej sesji psychoterapii grupowej, trwającej 1,5 godziny, wynosi 90 złotych."
90 zł. za 10 min. dla siebie, kiedy normalna sesja, indywidualna, dedykowana godzina z terapeutą kosztuje 100 zł.:)
Nie! No co ja gadam. Jaka indywidualna! Jeżeli:
9 osób zapłaci 90 zł. za 1.5 godziny, to jedna sesja przyniesie przychód 810 zł./1.5 godziny, czyli 540 za godzinę. 540 za godzinę na 2 (dwie prowadzące: Katarzyna Ognik-Jakubowska, psycholog, psychoterapeuta, Ana Petrović, psycholog, psychoterapeuta) daje 270. Kto chciałby pracować za 100, jeśli może za 270? Tylko trzeba zebrać grupę jeleni. :lol
Zablokowany