współuzależniona niestety:((

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
milcia
Posty: 1
Rejestracja: 4 lis 2016, o 23:08

5 lis 2016, o 00:09

Witam, mam męża, który jest "cichym" alkoholikiem. Kiedyś pił bo była okazja, koledzy, wyjścia itd. Dziś on pije bo stres, bo ma dużo na głowie...bo w sumie nie wiem nigdy nie powiedział dlaczego. Teraz jest na etapie, że czeka aż usnę i będzie mógł w spokoju się napić. Przy mnie tego nie robi bo mu zabraniam, bo ogólnie jestem przeciwniczka alkoholu i osób nadużywających... to wszytko przez Rodziców, którzy pili. Gdzieś to zostało we mnie i potęguje dziś. Nienawidzę osób pijących, imprez alkoholowych, gdzie ludzie tracą kontrolę nad tym co się dzieje... Niestety mąż nadużywa alkoholu i nie umiem poradzić sobie z tym. Upija się do upadłości. Nie jest agresywny, czy coś w tym rodzaju, ale pije i przestać nie może. Na nic moje prośby, groźby, że go zostawię...na nic, że chcę aby poszedł na terapię.. według niego on nie ma z tym problemu. Nikt nie widzi jak on pije oprócz mnie gdy się obudzę lub wiem i przeczuwam, że pije. Butelki chowa przede mną już wszędzie, nawet wyrzuca za balkon...nie umiem już tego normalnie ogarnąć. Próbowałam z nim rozmawiać, ale do niego nie trafiają żadne słowa. Proponowałam terapię, ale on nie chce iść. Może powinnam sama iść na jakąś terapię bo nie wytrzymam tak dalej....
Awatar użytkownika
ruinyodbudowane
Senior
Posty: 974
Rejestracja: 17 maja 2016, o 10:10
Lokalizacja: Mazury!

5 lis 2016, o 06:50

Witaj,Milcia!W jakim wieku jesteście? Ile lat stażu ma Wasz związek? Czy macie dzieci ? Czy Twój mąż pracuje ? Czym sie zajmujecie na co dzień ?
milcia pisze:jestem przeciwniczka alkoholu i osób nadużywających... to wszytko przez Rodziców, którzy pili.
Na to wygląda, że ciągle jesteś DDA , i nie radzisz Sobie z tym. Szukasz uzależnienia , tego właśnie psychicznego od drugiej osoby !
Co robisz na co dzień? Kim chciałaś zostać będąc dzieckiem ? O czym marzyłaś ? Jak wyobrażałaś Sobie własne życie dorosłe? Czy jest coś , co zrealizowałaś zgodnie z tym, czy jednak palny życiowe Tobie się pokrzyżowały ?
milcia pisze:Proponowałam terapię, ale on nie chce iść. Może powinnam sama iść na jakąś terapię bo nie wytrzymam tak dalej....
Powinnaś Sama iść jak najbardziej dla ludzi współuzależnionych , dla DDA tym bardziej, bo z tego to wynika!
Trzymam mocno kciuki i czekam na odpowiedzi ! Pozdrawiam Cię serdecznie !
Bogdan


Nawet najbardziej praktyczna, piękna i wykonalna filozofia na świecie nie zadziała, jeśli Ty nie będziesz działać.

Zig Ziglar
Awatar użytkownika
Niemirovsky
Junior
Posty: 116
Rejestracja: 31 paź 2016, o 18:19

5 lis 2016, o 14:57

Tak jak napisałam ruinyodbudowane powinnaś iść na terapie dla osób współuzależnionych :) Uzależniony często nie zdaje sobie sprawy z tego że jest uzależniony i nie widzi problemu. Według niego to Ty masz problem. I jasne że twoje grożby są na nic skoro nic nie robisz w tym kierunku tylko gderasz mu nad uchem. On nie bierze tego na poważnie i myśli że to czcze gadanie.Pogada i przestanie. Chowa przed Tobą alkohol żeby uniknąć twojego marudzenia większość tak robi a jak mu zaczniesz wylewać to i tak pójdzie i kupi sobie gdzieś indziej. I przestań ukrywać to że jest alkoholikiem on sam musi zacząć odpowiadać za swoje uzależnienie to znaczy ponosić jego konsekwencje inaczej nigdy nie zrozumiem w czym tkwi.
Rozkosz nie uznaje żadnych kajdan; jest największa, gdy zrywa je wszystkie.
Markiz de Sade
Funt
Posty: 25
Rejestracja: 3 sty 2017, o 18:46

4 sty 2017, o 13:16

Milciu, Twój mąż niestety ma rację! To nie on ma problem, tylko TY. Wzięłaś za niego odpowiedzialność, no to masz, na co się zgodziłaś! Kiedy wreszcie powiesz sama sobie DOŚĆ!!! Sęk w tym, że nie poradzisz sobie bez fachowej pomocy. Potrzebujesz przewodnika (jak to zrobić) i wsparcia (żeby się nie poddać). Na pewno w Twojej okolicy jest placówka terapeutyczna, gdzie możesz znaleźć fachową pomoc. Masz też możliwość skorzystania z pomocy on-line. Jest wielu psychologów pracujących przez skype`a. Na początek każdy Ci powie, że pomóc mężowi możesz tylko w jeden sposób: zapewnić o miłości i ... wyrzucić z domu. Może wrócić tylko wówczas, gdy zrobi ze sobą porządek. Przed Tobą długa i trudna droga, ale na jej końcu czeka Cię satysfakcja, spokój, poczucie kontroli nad własnym życiem i świadomość, że zrobiłaś wszystko co mogłaś do granicy dobrej woli Twojego męża. Przestań gadać, zacznij działać!!!! Pozdrawiam i trzymam kciuki. Katarzyna
ODPOWIEDZ