Uzależnienie od masturbacji i pornografii

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
violla
Moderator
Posty: 542
Rejestracja: 12 sty 2014, o 20:34

15 cze 2018, o 19:14

Monika pisze:Właśnie violla :) ja od początku piszę o kontroli nad tym. Jak często to zbyt często? To jest kwestia indywidualna. Myślę, że maks godzinka kilka razy w tygodniu to nie jest zbyt często? A Ty?
Gdyby kontrola była od początku, to byłaby inna gadka. Tu mówimy o straceniu kontroli... czyli już jest objaw negatywny. Nie wiem jak jest zbyt często, to zależy od temperamentu człowieka.
Jeśli jednak tx3500 pisze:
tx3500 pisze:tylko to trochę dziwne bo może to trwać całymi dniami
to jest ewidentny problem. Nawet seksoholizm się leczy, bo wszystko musi mieć umiar.
Monika pisze:czy nie uważasz, że po prostu niepotrzebnie się nakręcasz?
Tutaj zgodzę się, ale w nieco innym kontekście. Skupianie się na problemie powoduje, że on rośnie. Nie karmi się problemu swoją uwagą!!! Dlatego wcześniej proponowałam odwracanie uwagi od problemu, skupianie się na innych rzeczach. To ważne, bo nasz mózg przetwarza obrazy na jakie patrzymy i zapamiętuje myśli jako coś co nam się rzekomo zdarza. Dlatego skupiając się na masturbacji, oglądając zdjęcia i filmy powodują, że nasz mózg domaga się tego więcej i więcej. Gdy zacznie się uprawiać jakiś sport, znajdzie coś innego na czym się skupi mózg... to jest szansa, że poprzednie obrazy zaczną zanikać. Tym samym organizm zacznie inaczej reagować.
Co nasz mózg przetwarza, to ciało posłusznie czyni.
Monika pisze:Dlatego nie można do tego podchodzić tak jak do każdego innego nałogu.
Zakładając, że to nałóg to należy jednak postrzegać w ten sam sposób. Uzależnienie -niezależnie od czego się uzależnialiśmy- daje podobne objawy.
Monika pisze: Będzie umiał cieszyć się seksem? Nie przywoła to przykrych wspomniem walki z nałogiem? Nie wróci do nałogu?
Jeśli masturbacja była nałogiem, to zachowa się jak inne osoby, które pozbyły się nałogu.
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz".
Awatar użytkownika
Monika
Administrator
Posty: 911
Rejestracja: 2 sty 2013, o 23:52

15 cze 2018, o 20:00

violla pisze: Gdyby kontrola była od początku, to byłaby inna gadka. Tu mówimy o straceniu kontroli...
Błagam...nie napisałam, że tx3500 miał kontrolę od początku, tylko, że od początku mojego udzielania się w wątku, piszę o nauczeniu się kontroli. Widzisz różnicę?
violla pisze: Gdy zacznie się uprawiać jakiś sport, znajdzie coś innego na czym się skupi mózg... to jest szansa, że poprzednie obrazy zaczną zanikać.
To jest dobry sposób, by odwrócić uwagę. Myślę jednak, że można to wykorzystać do ograniczenia się, niekoniecznie do całkowitej rezygnacji z masturbacji.
violla pisze:Zakładając, że to nałóg to należy jednak postrzegać w ten sam sposób. Uzależnienie -niezależnie od czego się uzależnialiśmy- daje podobne objawy.
Z tym się totalnie nie zgadzam. Kolejny raz powtarzam, że rozładowanie napięcia seksualnego to potrzeba fizjologiczna, nie zachcianka, nie zwykła przyjemność, podobnie jak alkohol, narkotyki czy inne używki. Nie da się jej rozładować uprawiając sport. Sportem rozładuje się napięcie ogólnie, ale nie seksualne. Nie jest czymś, co można po prostu odstawić. Trzeba to rozróżnić.

Myślę, że tx3500 wiele straci jeśli podejdzie do tematu tak rygorystycznie, jak powinno się podchodzić do innych nałogów. Odbije się to na jego późniejszym życiu seksualnym, które wywoływać będzie wyłącznie negatywne odczucia. Lepiej najpierw spróbować nauczyć się kontrolować popęd, zanim uzna się , że jedynym wyjściem jest całkowita abstynencja. Najlepszym wyjściem jest równowaga i zdrowe podejście do "tych" spraw. A jak mieć zdrowe podejście skoro masturbacje uważa się za zło, słabość, chorobę...
info.forumpsychologiczne@gmail.com

facebook.com/forumpsychologiczne
Awatar użytkownika
violla
Moderator
Posty: 542
Rejestracja: 12 sty 2014, o 20:34

15 cze 2018, o 21:44

Monika pisze:Błagam...nie napisałam, że tx3500 miał kontrolę od początku, tylko, że od początku mojego udzielania się w wątku, piszę o nauczeniu się kontroli. Widzisz różnicę?
Monia, a ja nie napisałam, że Ty tak napisałaś ;) . Ja tylko stwierdzam fakt.
Monika pisze:To jest dobry sposób, by odwrócić uwagę. Myślę jednak, że można to wykorzystać do ograniczenia się, niekoniecznie do całkowitej rezygnacji z masturbacji.
Można, oby tylko to wykorzystać w pozytywnym celu. Jakakolwiek poprawa jest tu mile widziana.
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz".
Qwerty1234567890
Posty: 19
Rejestracja: 4 lip 2018, o 19:20

9 lip 2018, o 16:26

Monika pisze:
15 cze 2018, o 20:00
To jest dobry sposób, by odwrócić uwagę. Myślę jednak, że można to wykorzystać do ograniczenia się, niekoniecznie do całkowitej rezygnacji z masturbacji.
A niby dlaczego :?: Szczerze większej bzdury w życiu nie słyszałem :lol: Masturbacja to tylko jeden ze sposobów "rozładowania się". Popraw mnie, jeśli źle Cie zrozumiałem, ale czy Twoim zdaniem masturbacja to jedyny (poza seksem oczywiście) sposób na rozładowanie tego napięcia :?:
Awatar użytkownika
Monika
Administrator
Posty: 911
Rejestracja: 2 sty 2013, o 23:52

9 lip 2018, o 19:36

Qwerty1234567890, co konkretnie jest bzdurą?
Odpowiadając na pytanie - tak, są dwa sposoby rozładowania napięcia seksualnego (nie myslić z napięciem nerwowym czy emocjonalnym), jest to seks i masturbacja.
info.forumpsychologiczne@gmail.com

facebook.com/forumpsychologiczne
Qwerty1234567890
Posty: 19
Rejestracja: 4 lip 2018, o 19:20

9 lip 2018, o 20:09

A słyszałaś kiedyś o czymś takim jak nocne polucje?
Awatar użytkownika
Monika
Administrator
Posty: 911
Rejestracja: 2 sty 2013, o 23:52

9 lip 2018, o 23:21

Nocne polucje nie rozładują napięcia seksualnego tak jak seks czy masturbacja, głównie dlatego, że odbywają się podczas snu czyli poza świadomością. Co prawda dochodzi do wymiany plemników, ale mężczyźni nie odczuwają żadnej satysfakcji.
Poza tym nie każdy mężczyzna ich doświadcza, niektórzy doświadczają bardzo rzadko, więc czekanie na nie byłoby dość męczące i tak samo frustrujące jak brak możliwości rozładowania napięcia. Osobiście nie widzę w tym sensu.

Czy Twoje doczepienie się wnosi coś konkretnego do tematu? Może się rozwiniesz?
info.forumpsychologiczne@gmail.com

facebook.com/forumpsychologiczne
Qwerty1234567890
Posty: 19
Rejestracja: 4 lip 2018, o 19:20

9 lip 2018, o 23:40

Monika pisze:
9 lip 2018, o 23:21
Nocne polucje nie rozładują napięcia seksualnego tak jak seks czy masturbacja, głównie dlatego, że odbywają się podczas snu czyli poza świadomością. Co prawda dochodzi do wymiany plemników, ale mężczyźni nie odczuwają żadnej satysfakcji.
W sumie nawet nie wiem jak to skomentować :lol Może tylko tak, że jako przedstawiciel płci męskiej mam zgoła odmienne zdanie ;)
Monika pisze:
9 lip 2018, o 23:21
Poza tym nie każdy mężczyzna ich doświadcza, niektórzy doświadczają bardzo rzadko, więc czekanie na nie byłoby dość męczące i tak samo frustrujące jak brak możliwości rozładowania napięcia. Osobiście nie widzę w tym sensu.
A mogę wiedzieć na czym opierasz powyższe stwierdzenie :?:
Awatar użytkownika
Monika
Administrator
Posty: 911
Rejestracja: 2 sty 2013, o 23:52

9 lip 2018, o 23:52

Qwerty1234567890 pisze:
9 lip 2018, o 23:40
A mogę wiedzieć na czym opierasz powyższe stwierdzenie :?:
Na opiniach innych mężczyzn. :)
Jeśli masz odmienne zdanie, może je uargumentujesz? Jak narazie Twoje posty nic nie wnoszą, a to jest niezgodne z regulaminem forum.
info.forumpsychologiczne@gmail.com

facebook.com/forumpsychologiczne
Qwerty1234567890
Posty: 19
Rejestracja: 4 lip 2018, o 19:20

10 lip 2018, o 00:12

Monika pisze:
9 lip 2018, o 23:52
Qwerty1234567890 pisze:
9 lip 2018, o 23:40
A mogę wiedzieć na czym opierasz powyższe stwierdzenie :?:
Na opiniach innych mężczyzn. :)
Jeśli masz odmienne zdanie, może je uargumentujesz?
Trudno mi w to uwierzyć, że faktycznie taka jest ich opinia, no ale.... Ja z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że to o czym napisałaś nie do końca jest zgodne z prawdą.
Qwerty1234567890 pisze:
9 lip 2018, o 23:40
Jak narazie Twoje posty nic nie wnoszą, a to jest niezgodne z regulaminem forum.
To, że wyrażam swoją opinię/pogląd/doświadczenie to Twoim zdaniem nic nie wnosi :?: :o Poza tym straszenie regulaminem odpieram jako delikatnie mówiąc nietakt z Twojej strony....

Post został zmoderowany, ze względu na odbieganie od głównego tematu wątku.
ODPOWIEDZ