nie wiem nic na swoj temat

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ivanmarcin
Junior
Posty: 52
Rejestracja: 13 lis 2017, o 17:59

5 maja 2018, o 13:08

violla ;
Sytuacja polega na tym, że obserwuję dwie skrajności w sobie.
Potrafię być bardzo dokładna, odpowiedzialna, empatyczna, ambitna, ale czasem też jestem skrajnie leniwa i chłodna, skoncentrowana na sobie, wręcz narcystyczna. Z tym poczuciem humoru to też uważałabym, bo czasem zaczynam robić z siebie błazna, po czym mam moralniaka.
No ale jestem kreatywną osobą generalnie. Dużo czuję. Wydaje się też że mam podejście do osób wycofanych i niepewnych i szybko zyskuję ich zaufanie, ale nie umiem wyznaczać im granic, bo później nierzadko "przyklejają się" do mnie.
W ujęciu humorystycznym wygląda to jak na załączonym obrazku Obrazek


Widzę też że buduję wokół siebie mur i nikomu nie pozwalam sobie doradzić.
Czasem czuję, jakbym traciła kontakt z rzeczywistością. Nieufnie odtwarzam filmy o tajemnicach, niewyjaśnionych zjawiskach.
Awatar użytkownika
violla
Moderator
Posty: 542
Rejestracja: 12 sty 2014, o 20:34

5 maja 2018, o 20:50

ivanmarcin pisze:Widzę też że buduję wokół siebie mur i nikomu nie pozwalam sobie doradzić.
Moze porady odbierasz jako krytykę własnej osoby? Może to dla Ciebie pewnego rodzaju umniejszenie? Nie sądzę, aby wynikało to z zarozumialstwa.... nie wyglądasz mi na taką.

Wypisałaś sporo zalet i to jest super. To nic, że nieco skrajnie do nich podchodzisz. To kwestia wypracowania. Moze skupiaj się na tych zaletach samych w sobie, bez tych małych "ale" ;) .
Zawsze lepszy rydz niż nic ;) .
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz".
ivanmarcin
Junior
Posty: 52
Rejestracja: 13 lis 2017, o 17:59

6 maja 2018, o 15:11

Dziękuję. Trochę mi cieplej, lubię spotykać się z reakcjami których się nie spodziewałam. Co sądzisz o kwestii treningów o których pisałam? To głupia sprawa jak dla mnie, dążę do siedzenia w łóżku przez cały dzień ostatnio. Karnet za miesiąc opłacony a dla mnie największą karą jest zabranie się za coś.
Treningi były skuteczne póki się w nie angażowałam.
Awatar użytkownika
violla
Moderator
Posty: 542
Rejestracja: 12 sty 2014, o 20:34

6 maja 2018, o 20:30

Moze odsprzedaj karnet komuś kto jest zainteresowany. Jeżeli nie widzisz sensu uczęszczania na treningi. Chodziłaś tam dla faceta-tak? A sama nie czerpałaś z tego satysfakcji?
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz".
ivanmarcin
Junior
Posty: 52
Rejestracja: 13 lis 2017, o 17:59

8 maja 2018, o 19:46

[url=memberlist.php?mode=viewprofile&un=violla
Oj,]violla
Oj,
[/url] zaczęłam w sierpniu zeszłego roku żeby zrobić na złość eks i czymś się zająć. Okazało się szybko, że to całkiem fajne zajęcie, a że na siłce pojawił się w pewnym momencie przystojny facet, to był dodatkowym powodem, w zasadzie ciezko stwierdzic w pewnym sensie czy juz jedynym czy wciaz nie do konca. W kazdym razie chetnie spotkalabym go, pogadala o kilku sprawach, ale on sie tam juz raczej nie pojawia. Mam pewne opory wobec tego by biegac za nim jakos, ale badz co badz siedzi mi w glowie a to miejsce kojarzy sie z nim dosc mocno.
Przyjelam taktyke zeby chodzic rzadziej i monitorowac sytuacje jak to jest z moimi checiami, tego karnetu juz sie nie pozbede

Nawet juz nie zauwazam jak nieszczesliwym czlowiekiem jestem
Awatar użytkownika
violla
Moderator
Posty: 542
Rejestracja: 12 sty 2014, o 20:34

8 maja 2018, o 21:06

ivanmarcin pisze:Nawet juz nie zauwazam jak nieszczesliwym czlowiekiem jestem
Przykre :| .
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz".
Awatar użytkownika
k412423
Przyjaciel Forum
Posty: 417
Rejestracja: 10 lut 2017, o 00:05
Lokalizacja: Warszawa

9 maja 2018, o 17:10

Przepraszam Cię,Ivanmarcin, że dopiero teraz odpisuję, Taka praca.
Dziękuję za odpowiedzi . Ciesze się, że Dziewczyny z Forum wzięły inicjatywę .
ivanmarcin pisze:Potrafię być bardzo dokładna, odpowiedzialna, empatyczna, ambitna, ale czasem też jestem skrajnie leniwa i chłodna, skoncentrowana na sobie, wręcz narcystyczna. Z tym poczuciem humoru to też uważałabym, bo czasem zaczynam robić z siebie błazna, po czym mam moralniaka. No ale jestem kreatywną osobą generalnie. Dużo czuję.
ivanmarcin pisze:Mam bardzo dużo zainteresowań.
Począwszy od majsterkowania, konstruowania różnych dziwnych rzeczy, co trochę porzuciłam jak można się domyślać z wiekiem. Ale kiedy mój młodszy brat zabiera się za coś podobnego, to potrafię przejmować wręcz inicjatywę w jego projekcie ...


Od dzieciaka rysuję, gram na dwóch instrumentach.
Widzę, że potrafisz wiele i wiele rzeczy lubisz . Brawo .
Oczywiście, że brak drugiej osoby powoduje w nas ogromną pustkę, którą nic nie jest w stanie wypełnić, żadne pasje , żadna praca. I od tego uczucia nie uciekniemy .
Wiesz wiele na Swój temat . Potrzebujesz otworzyć się przed innymi, a tym samym lepiej się poznasz . Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej choć odrobinę .
A czego się boisz ?

"Wolność oznacza odpowiedzialność. A to jest właśnie to, czego większość ludzi się obawia."
George Bernard Shaw
Kamil

Marzenia są ważniejsze niż wiedza. - Albert Einstein
ivanmarcin
Junior
Posty: 52
Rejestracja: 13 lis 2017, o 17:59

15 maja 2018, o 13:55

k412423;
Cześć. Sytuacja trochę się zmieniła ostatnio. Chodziłam z uśmiechem na twarzy po uczelni aż pewnego dnia w akademiku wpadłam w jakąś histerię. Niemoc straszną. To był moment w którym uznałam że są dwa wyjścia. Zanim zaczęłam wymyślać sposoby co sobie zrobic, zdecydowałam się zadzwonić pod telefon zaufania.
Trafiłam do cik a tam polecono mi psychiatrę. Dostałam proszki przeciwdepresyjne i diagnozę - uszkodzony hipokamp.
I poprawił mi sie nastrój ostatnio. I tu czas na "ale".
Wydaje mi się że tracę kontakt z rzeczywistością. Przykrym obowiązkiem jest dla mnie brać udział w swoim życiu, wydaje mi się że w ogóle nie mam zaufania do ludzi. Ciągle jestem gdzieś daleko w zdarzeniach które mnie w życiu spotkały, intensywne flashbacki z liceum czy innych czasów mojego życia. Co chwilę słyszę od ludzi: ale to Tobie ma zależeć. Rób coś!
Nie wiem jak to się ma do mojej diagnozy, ale nie koduję totalnie tego co się dzieje, ostatnio przyszłam w niedzielę na wydział.
Czego się boję? Nie wiem. Czy czegokolwiek.
Dużo myślę o nieprawdopodobnych rzeczach, przypisuję zbyt duże znaczenie niektórym rzeczom.
Prawdę mówiąc ciężko mi nazwac co mi tam w głowie siedzi, ludzie przestali mnei traktowac powaznie
Awatar użytkownika
violla
Moderator
Posty: 542
Rejestracja: 12 sty 2014, o 20:34

15 maja 2018, o 18:43

ivanmarcin pisze:uszkodzony hipokamp.
Poczytałam na ten temat, bo nic nie słyszałam i doszłam do winsoku, że tez mogę mieć z tym problem.
O czym świadczy choćby ten fragment artykułu: "Obejmują one zarówno odtwarzanie wspomnień z przeszłości, jak i kreowanie nowych. Pacjenci z dysfunkcją hipokampa mogą przez to mieć niebywałe problemy z przyswajaniem nowej wiedzy i z uczeniem się – w końcu to właśnie gromadzenie informacji w pamięci długotrwałej umożliwia nam uczenie się nowych języków czy zapamiętywanie przeczytanych książek."
To są także moje objawy. Nawet kiedyś robiłam test psychologiczny pod kątem słabej pamięci, ale nic nadzwyczajnego nie wykazało.
Robiłaś jakieś badanie, że Ci to wykazało? Czy lekarz orzekł tak jedynie z przeprowadzonego wywiadu?
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz".
ivanmarcin
Junior
Posty: 52
Rejestracja: 13 lis 2017, o 17:59

15 maja 2018, o 20:42

Byłam u psychiatry, przeprowadził wywiad. Tłumacząc mi to jednak skupil sie na tym, ze ta czesc blokuje "negatywne nadwrażliwości", czego objawem u mnie jest to ze zima jest niezwykle ponurym czasem.

Jestem dziwnym człowiekiem. Nie mam bliskich za bardzo. Jak ktos sie do mnie zbliża to sie odsuwam. Nikt nie jest wystarczająco dobry. Do pewnego momentu mi to przeszkadzało. Teraz co raz czesciej zadowalam sie powierzchownymi relacjami. Kiedy jest dobrze to wystarczą mi żarty na wydziale i tyle. Nikt mnie nie zna za bardzo.
ODPOWIEDZ