życie

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
ewe1985
Posty: 2
Rejestracja: 21 paź 2017, o 13:10

21 paź 2017, o 17:03

Moja historia jest dość standardowa, od dzieciństwa alkohol i awantury w domu. Ojciec odszedł kiedy miałam 6 lat i zapomniał o moim istnieniu. Mama związała się z kolejnym alkoholikiem, zaczęły się awantury, bicie,wyzywanie. Moje poczucie własnej wartości od zawsze było równe 0. Życie płynęło, a moja niepewność siebie rosła. Założyłam maskę, która pokazywała,że mam ogromną pewność siebie, ciągle żartuje, śmieję się etc. Związki z facetami owszem,ale tylko z alkoholikami. Poniżanie, bicie. Ostatni związek trwał 4 miesiące też z alkoholikiem, w końcu coś pękło. Nie wiem co się ze mną dzieje od kilku dni. Przeraża mnie mój własny stan, serce bije mi jak oszalałe, trzęsą się ręce. Mam takie ataki paniki,że boję się wyjść z domu. Czuję,że tonę coraz bardziej, nie rozumiem samej siebie, tak strasznie się boję, nie radzę sobie z własnymi emocjami. Doszły do tego codzienne wymioty, bóle żołądka. W środku umieram.

post przeniesiony do odpowiedniego działu przez moderatora
Awatar użytkownika
Rutlawski
Przyjaciel Forum
Posty: 876
Rejestracja: 20 wrz 2013, o 15:08

21 paź 2017, o 17:14

Typowe problemy DDA...
Niestety, nie Ty pierwsza i nie Ty ostatnia doświadczasz tego. Bloto z Twojego dzieciństwa caly czas idzie za Tobą.

To bardzo, bardzo trudne, ale to Ty musisz powiedzieć stop i strząsnąć je.
A zacząć trzeba od odkrycia siebie na nowo... Od odkrycia własnej wartości.

Nie wahaj się sobie w tym pomóc. Pomóc może psycholog... Lub grupa wsparcia...
Odwagi!
"Życie, sposób na zbieranie zdziwień kończy się dość jednak nieszczęśliwie, bowiem śmiercią.
I choć tyle miewa znaczeń, nie słyszałem by skończyło się inaczej".
Awatar użytkownika
Rocksett
Przyjaciel Forum
Posty: 301
Rejestracja: 12 paź 2017, o 22:24

2 lis 2017, o 19:44

Witaj. Przede wszystkim musisz zakończyć to koło. Póki nie zrozumiesz wartości swohej to ciągle będziesz szukać alkoholików. Radziłabym Tobie nie szukać partnera. To on powinien Ciebie odnaleźć. Szukając narażasz siebie na kolejny alkoholizm. Musisz nauczyć się kochać Ciebie. Ja wiem to trudne bo wszyscy Cie krzywdzili itd. Tylko że oni byli w nałogu i nie wiedzieki co czynią. Robili tak bo im alkohol takie zachowanie podpowiadał. Nie musisz się winić, karać ani doszukiwać się nienawiści ze strony rodziny wobec Ciebie bo jesteś gorsza czy inna. Każdy z nas rodzi się człowiekiem. To od niego zależy czy nim pozostanie. Terapia jest tu konieczna. Ale na nic nie zda się terapia jeżeli nie chcesz zmienić swojego życia. Musisz tego chcieć i przede wszystkim wierzyć, że może być lepiej. Nie musisz popełniać błędów rodziców. Możesz żyć normalnie. I ja wierze, że Tobie się to uda.
Jeszcze co do partnerów może zabrzmi to dziwnie ale im bardziej czujesz przy partnerze, że nic się nie zmieniło tym bardziej nie powinnaś z nim być. Twój partner ma pomóc odmiemić Twoje życie.
"Życie jest samotną przeprawą przez rzekę. Problem polega na tym, że nie każdy umie pływać."
Aldona Różanek
ODPOWIEDZ