Teraz jest 25 wrz 2017, o 01:16


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 17 gru 2016, o 21:36 

Dołączył(a): 17 gru 2016, o 21:09
Posty: 1
Witam serdecznie

Na wstępie chciałbym powiedzieć, że zależy mi na fachowej opinii wykwalifikowanego psychologa, psychoanalityka lub psychiatry, gdyż jestem ciekaw, co może na temat, który zaraz przedstawię, powiedzieć nauka.

Od dłuższego czasu jestem w udanym związku z kobietą. Ogólnie jest człowiekiem naprawdę rozsądnym, odpowiedzialnym i wartościowym. Ma swój mocny system wartości, kieruje się w życiu zasadami wpojonymi przez jej rodziców, którzy naprawdę przyłożyli się do jej wychowania. Jest empatyczna, inteligentna, wrażliwa, odpowiedzialna, sumienna. Nie rzuca słów na wiatr, nie łamie danego słowa i ma silny charakter. Szanuje ludzi i kieruje się w życiu rozsądkiem. Nie jest wybuchowa, nie ma problemu z panowaniem nad emocjami.

Jest jednak coś, co mnie w jej zachowaniu niepokoi, a co stoi w jaskrawej sprzeczności z opisem, który przedstawiłem wyżej. Pomimo swojego poważnego już wieku (34 lata) ma wyraźne zamiłowanie do jazdy samochodem z prędkościami przekraczającymi dopuszczalne wartości. Często pokonuje trasę ok. 100 km, po której jedzie m.in. dwupasmową drogą ekspresową i nie potrafi się powstrzymać od jazdy tym odcinkiem z prędkością ok. 150 km/h, wyprzedzając innych uczestników ruchu, czym później - niby dla zgrywy - lubi mi się pochwalić. Często lubi się "pościgać" z kimś, kto jedzie samochodem o podobnej mocy, a też lubi mocniej przycisnąć pedał gazu.

Ostatnio pojechała ze swoją koleżanką do innego miasta, gdyż ta chciała sobie kupić nowy samochód. Wracały tym autem we dwie, wymieniając się w roli kierowcy. Przyznała mi się, że w pewnym momencie rozwinęła prędkość… 195 km/h, od czego przeszły mi po plecach ciarki (moc silnika tego samochodu to 250 koni, więc nie było to trudne).

Nie jeden już raz apelowałem do jej rozsądku. Mówi, że teraz i tak jeździ już wolniej (!) i stara się ograniczać swoje - jak się wyraziła - "zapędy". Niemniej, te zapędy same w sobie są dla mnie niepokojące, tym bardziej, że KIEDYŚ PRZEŻYŁA DACHOWANIE SAMOCHODEM (sic!). Niestety, nie nauczyło to jej pokory.

O czym od strony psychologicznej może świadczyć takie zachowanie u osoby, której ogólny portret psychologiczny nijak się ma do takich nieodpowiedzialnych popisów? Jest to czegoś kompensacja, sublimacja, substytucja? Jak to odczytać i co o tym sądzić? Chciałbym to zrozumieć, a nie zadowala mnie odpowiedź, że "po prostu lubi sobie szybko jeździć".

Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedzi


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO