Czy to DDD?

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
Awatar użytkownika
Rutlawski
Przyjaciel Forum
Posty: 876
Rejestracja: 20 wrz 2013, o 15:08

17 wrz 2016, o 22:37

Ta...

Ludzki mózg, ludzka psychika to tak skomplikowana, dziwna, a niekiedy nawet straszna i obca rzecz, że aż strach bierze.

No i zgadzam się oczywiście z tym, że nie jesteśmy maszynami. I o rehabilitacji.
Budować rzeczy można na czymś stałym.
Co z tego, że próbujesz zbudować w życiu coś naprawdę wielkiego, jeśli jedna "cegiełka" w ludzkiej psychice nagle, niewiadomo skąd, odmówi posłuszeństwa?

To to wszystko się zawali :)
Niekiedy gruzu jest tak wiele, że ciężko uprzątnąć rumowisko w pojedynkę.
Myślę, że trochę taka myśl przyświecała Ci przy rejestracji? :)

To jest forum internetowe, zbiór anonimowych, niekiedy bardzo nieprofesjonalnych i napisanych - może od serca, ale jednak bez kontaktu z drugim człowiekiem - porad.
Jesteśmy dla siebie [ przynajmniej dopóki nikt nie zrganizuje jakiego zlotu ] masą awatarów i nicków.
A jednak uczestnicząc w tym, człowiek nie czuje się sam. Niekiedy znajduje coś, czego do tej pory nie znalazł w realu.
"Życie, sposób na zbieranie zdziwień kończy się dość jednak nieszczęśliwie, bowiem śmiercią.
I choć tyle miewa znaczeń, nie słyszałem by skończyło się inaczej".
Awatar użytkownika
Falabella
Przyjaciel Forum
Posty: 1224
Rejestracja: 1 sty 2014, o 20:45

17 wrz 2016, o 23:08

To i ja się odezwę .... swoje 3 groszę wrzucę , a jakże!!!! ;)

Witam Gabrielu !

Tak czytałam Twój wątek z zaciekawieniem jednocześnie mając ogromny smutek w serduchu ,że tak fajny człowiek był tak "przestawiany" niczym figurka bez uczuć. Szkoda ogromna...Przeszedłeś piekło na ziemi , odbiło się to na psychice ale i nie tylko przecież....

Jednak co Ci powiem to jestem z CIEBIE DUMNA! BARDZO DUMNA! Czemu? Bo nie każdy ma tyle charakteru i siły w sobie by dźwigać taki życiorys na swoich barkach.Wiadomo nikt nie ma łatwo.. ale tak być poturbowanym i się trzymać jest nie lada sztuką. :brawo i Szacun!

Gabriel pisze:Ale gdy naprawdę potrzebuje pomocy, a nie wymagam wiele, bo chciałbym tylko od czasu do czasu z kimś po prostu porozmawiać to wiekszość albo nie ma czasu albo ochoty albo zaczyna mi gadać o swoich problemach. Słucham tego wszystkiego bo nie mam serca odwórcić się i odmówić. Można powiedzieć, że jestem samotny w tłumie.
Bardzo dobrze to znam uczucie ... o jakim tu wspomniałeś tylko u mnie było ciut inaczej..
Ja byłam tą pomocną dłonią która raczej zawsze była wyciągana o każdej porze właściwie (do przyjaciół których oceniałam że nimi są). Pech chciał ,że mi w pewnym momencie świat stanął w miejscu,załamałam się z swoją tragedią jaką przeszłam (zostałam zdradzona przez przyjaciółkę na rzecz zabawy łóżkowej)... ciężko mi się było wygadać i do tej pory tak jest temat pomijam jak tylko mogę bo boli... liczyłam że skoro jedna zdradziła będą chodź Ci inni.Cóż było za moje zdziwienie jak nagle się wszyscy odwrócili... płacz i różne myśli jakie mi krążyły w głowie to mało powiedziane... został mi właściwie na smutki moje pies... Ograbiona ze wszystkiego wstydziłam się nawet powiedzieć mamie.Fakt ,że ja mimo iż nie miałam nic i w środku rozbita na multum kawałków pomagałam innym - byleby tylko nie myśleć o swojej tragedii... nie chciałam nic tylko by po prostu ktoś ze mną pogadał o tzw d... Maryni...Niestety nie było nikogo tylko ten nieszczęśnik psina moja....

W pewnym momencie zaczęłam się sama dźwigać... fakt poszłam do psychologa bo nerwowo nie dawałam rady..by mi wyjaśnił jak ja mam ze sobą postąpić bo widzę tylko czarne .... żadnego koloru... zraziłam się do ludzi. Usłyszałam ciekawą rzecz na swój temat... ile w tym prawdy nie wiem....

"Serce masz do ludzi potrafisz pomóc kosztem siebie , ale sama otoczyłaś się murem bardzo wysokim zostałaś skrzywdzona jednak nikt Ci nie pomoże jeśli Ty sama tych cegiełek z muru nie pościągasz... musisz je sukcesywnie ściągać... zapewne one będą wracać ale w końcu pokonasz i rozbierzesz swoją warownię"

Dostałam podpowiedź jak ćwiczyć i jak zacząć widzieć pozytywy...
np. skoro mam negatywne jakieś doświadczenia i je dostrzegam to miałam sobie przetłumaczyć jak w matmie 2 minusy dają plus czyli pozytyw (nowe doświadczenie)

Matko człeku ile mnie to kosztowało.... ale to działa.
Po woli przekonałam się do ludzi , fakt duzo cierpliwości to od drugiej strony wymaga ale możliwe.
Gabriel pisze: Liczy się POSTAWA.
=>prawda!
Gabriel pisze:Niekiedy gruzu jest tak wiele, że ciężko uprzątnąć rumowisko w pojedynkę.
Tu się nie zgodzę można , ale trzeba to ćwiczyć w sobie a nie po porażce jakiejś odpuszczać. ;)
"Środkiem do osiągnięcia szybkiego postępu jest powolne robienie postępów; tym, którzy cierpliwie ćwiczą, wszystko będzie dane" - Ray Hunt
" Spraw by rzeczy niepożądane były trudne, pozwól by pożądane były łatwe"
"Wolność zawsze woła z wiatrem słyszanym jedynie sercem owej wolności''
Awatar użytkownika
ruinyodbudowane
Senior
Posty: 974
Rejestracja: 17 maja 2016, o 10:10
Lokalizacja: Mazury!

18 wrz 2016, o 12:45

A to ja nie będę gorszy i też dodam moje trzy grosze! Może nie do końca moje, bo ukradłem je od Falabelli!

Witajcie! Witaj,Gabrielu ! Również pełen podziwu jestem dla Ciebie ! Faktycznie życie dało Tobie wiele kopniaków !
Ja nie napiszę Tobie, jak wspomniałeś w Swoim poście,:"weź, ogarnij się , i idź dalej przez życie" , bo wiem, że to nic nie da. Fajnie jest , kiedy człowiek ma ułożoną strategię działania, rozrysowany plan w Swojej głowie .Mój ulubiony dramaturg napisał :"Nie podróżuje się po to, by przyjechać, tylko żeby podróżować."
Podróżować dalej, nie poddawać się, ale wyznaczać ciągle nowe kolejne cele i zmierzać ku nim !
Podziwiam Cię, bo faktycznie nie maiłeś łatwo, w sumie każdy z nas ma jakiś bagaż za soba doświadczeń, ale Ty je ciągniesz za Sobą. W sprawie tego długu. Dług nie zniknie, i wiemy o tym doskonale. Praca na czarno nie jest dobrym rozwiązaniem. Na najmniejsza krajową komornik nie może "usiąść " swoim czarnym tyłkiem, więc możesz pracować na najniższe krajowe, abyś pracował na Swoją emeryturę . A na zlecenie robić coś dodatkowego ! Dług nie zniknie, ale po latach okaże się , że masz do spłaty dwa razy tyle. Ustal Sobie, że co miesiąc będziesz spłacał 300 zł . Posiadasz jakiś dom, ale też ziemię , na której stoi ten dom. Czy nie myślałeś o sprzedaży ziemi z tymi częściami tego domu ?
Aby iść do przodu, aby zrobić kolejny krok, musimy choć o drobinę zmienić nasze miejsce w sytuacji, w której się znaleźliśmy. Coś musimy postanowić i to zrealizować . Potem kolejny krok do przodu !
"Nie możemy nic zmienić, jeśli tego najpierw nie zaakceptujemy"
Carl Gustav Jung
Więc,Gabrielu, na spokojnie, przemyśl to wszystko. Musisz zaakceptować to, co niestety nas , Ciebie spotkało . Zacząć prace na umowę . Znaleźć Sobie jakiś mały przynajmniej lokum. I powoli spłacać dług! A potem życie uloży nam lepszy scenariusz !
A taką motywującą sentencją niech będą te słowa :
"Ponosiłem porażkę za porażką - to dlatego osiągnąłem sukces."

Michael Jordan

Rutlawski pisze:To jest forum internetowe, zbiór anonimowych, niekiedy bardzo nieprofesjonalnych i napisanych - może od serca, ale jednak bez kontaktu z drugim człowiekiem - porad.
Jesteśmy dla siebie [ przynajmniej dopóki nikt nie zrganizuje jakiego zlotu ] masą awatarów i nicków.
A jednak uczestnicząc w tym, człowiek nie czuje się sam. Niekiedy znajduje coś, czego do tej pory nie znalazł w realu.
Rutlawski, czytasz w moich myślach, bo właśnie chce założyć wątek na forum w sprawie tegorocznego Sylwestra! Ciekawy jestem, kto by na to się pisał ! Ale to wkrótce w nowym wątku ! Bliżej Sylwestra!

Gabrielu , wierzę w Ciebie ! Nie poddawaj się! Kiedyś mi koleżanka zarzuciła mi :"Bogdan, jak nie drzwiami wyjdziesz, to oknem, a jak ani jednym i drugim, to zostaje wyjście przez komin "!
Bogdan


Nawet najbardziej praktyczna, piękna i wykonalna filozofia na świecie nie zadziała, jeśli Ty nie będziesz działać.

Zig Ziglar
lora180
Posty: 4
Rejestracja: 11 lis 2011, o 05:29

17 paź 2016, o 00:30

Witaj Gabrielu
Czytając Twoja historię widzę młodego ,superdzielnego chłopaka ,który stłamszony przeżyciami nie potrafi dostrzec pozytywnych stron życia;mianowicie
-ukończona szkoła ,wbrew opinii nieprzychylnego otoczenia
-praca ,tak ważna by się samodzielnie utrzymać
-zainteresowanie,które sprawia Ci przyjemność.
Wiesz własne odczucia możesz odzwierciedlić w grafice ,zapisać i anuż kiedyś się przydadzą.
Awatar użytkownika
Gabriel
Posty: 21
Rejestracja: 13 wrz 2016, o 20:51

16 cze 2017, o 21:12

Cześć wszystkim,

Trochę czasu minęło. Praca zupełnie mnie pochłonęła. Dziękuję wszystkim tu obecnym za porady udzielone przy moim ostatnim wpisie. Nie wiem czy pomogły. Może dodały otuchy. Sam nie wiem.

W każdym razie trochę się od czasu zeszłego roku zmieniły. Niestety negatywne objawy które mi towarzyszyły nasiliły się. Wizyta u psychologa niewiele dala. Kiedy było już naprawdę źle zdecydowałem się iść do psychiatry. Zdiagnozował u mnie coś co nazywa się "Zespołem zaburzeń depresyjno-lękowych" przy czym dodał, że są również znamiona tak zwanej dystymii.

Raz jeszcze dziękuję za wsparcie.
Zmeczonyzyciem
Posty: 5
Rejestracja: 17 maja 2017, o 20:15

19 cze 2017, o 04:33

Zajrzałem z ciekawości, ale gdy przeczytałem całość... naprawdę jesteś silną osobą, podziwiam to jak dałeś sobie radę to wszystko znieść, tyle przemocy, poniżania, strachu - trochę wiem coś o tym, i wiem jak pomaga kontakt z drugą osobą, u której ma się wsparcie.

Nie wiem jak jest z Twoją pewnością siebie, nie wiem czy masz takich prawdziwych życzliwych przyjaciół. Ja jestem tego zdania że lepszy jeden prawdziwy, niż kilkanaście fałszywych.

Ciężko jest się wziąć w garść, gdy np. "bliskie" osoby wokół podcinają ci skrzydła, i tylko wymagają, przedstawiają swoje racje a gdy trzeba pomóc, właśnie nawet zwyczajną rozmową, to odkręcają się plecami.

Bardzo cieszę się że mam dziewczynę która mimo moich wad mnie kocha, wspiera mnie na ile jest to możliwe, oraz przyjaciółkę z którą mam już trochę słabszy kontakt (pracuje na swoje życie) - gdyby nie te osoby, to już chyba dawno bym się poddał - dlatego naprawdę podziwiam Twój charakter, chciałbym mieć tyle siły co Ty.

Jesteś silniejszy niż mogłoby Ci się wydawać, jak sam napisałeś stać Cię na więcej więc wskocz level wyżej - a nóż widelec będzie progres, a nawet jeżeli by nie wypaliło, to otrzep się wstań i próbuj dalej.

https://www.youtube.com/watch?v=sNAqRAtTex0
Awatar użytkownika
Rutlawski
Przyjaciel Forum
Posty: 876
Rejestracja: 20 wrz 2013, o 15:08

24 cze 2017, o 23:11

Cieszę się, że wróciłeś, Gabrielu.

Ja wchodzę na to forum raz na jakiś ruski rok - w zasadzie czasem mam "fazę" na pisania tu, a znów po kilku tygodniach znikam.

Dobrze Cię widzieć :)
"Życie, sposób na zbieranie zdziwień kończy się dość jednak nieszczęśliwie, bowiem śmiercią.
I choć tyle miewa znaczeń, nie słyszałem by skończyło się inaczej".
dopisek
Posty: 3
Rejestracja: 28 wrz 2017, o 11:04

18 paź 2017, o 13:15

Podziwiam postawę, życzę powodzenia!
ODPOWIEDZ