Teraz jest 18 lis 2017, o 02:46


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 27 lis 2015, o 13:46 

Dołączył(a): 27 lis 2015, o 12:34
Posty: 2
Witam wszystkich forumowiczów. Trochę się wstydzę. Nigdy nie sądziłem, że będę pisał na jakimś psychologicznym forum... Ale cóż, życie weryfikuje poglądy jak zawsze. Nawet nie wiem z kim o tym porozmawiać...

Więc tak: moja żona chyba jest uzależniona od internetu. Nie jest to jakieś ostatnie stadium, ale zaczyna mi to działać na nerwy. Przychodzi z pracy, robimy jakiś obiad i wiadomo – jakiś czas na odpoczynek i bierze tego cho***go laptopa (którego nota bene sam kupiłem). I tak jej lecą 2, 3 godziny. Później robi przerwę – mamy dzieci, więc jakieś sprawdzenie czy uszykowane lekcje, ogarnięcie kuchni etc. - i znowu laptop. Następnie szybka kąpiel i po kąpieli w łóżku jeszcze smartfon, WiFi i znowu godzinka przed snem. Najgorsze jest to, że ona myśli, że to tylko pół godzinki było. W ogóle nie trafiają do niej argumenty, że wieczorami od poniedziałku do piątku w sumie spędza po kilkanaście godzin przed tym cholernym komputerem.

Teraz o tym co robi. Otóż nic konkretnego. Tylko i wyłącznie WWW. Pierwsze co robi po włączeniu kompa to strony typu gazeta, interia, wp, onet itd. Wszędzie kurna piszą to samo, a ona te wszystkie newsy musi przeczytać. Następnie w niższych częściach w/w stron są jakieś odnośniki to plotków, pomponików i ch wie co tam jeszcze. Jakieś streszczenia seriali, rolników szukających żon i tym podobne bzdury. Ciekawe jest to, że nie ogląda tych programów w TV o których czyta, czyli np., wspomnianego rolnika szukającego żony (nawiasem mówiąc nie ogarniam tego).

Już myślałem, że może jakiś romans, ale na szczęście nie. Przetrzepałem komputer dokładnie, zawodowo zajmuję się bezpieczeństwem IT, audyty teleinformactyczne itp. Uwierzcie mi, że nic z tych rzeczy, żadnych chatów, facebooka, maili ani nic. Tylko wyrzuty sumienia do dziś mam po tej inwigilacji. Więc sytuacja jest taka, że tylko strony www. Tak sobie wykombinowałem, że to jakieś uzależnienie od informacji (chociaż czy streszczenie M jak miłość to informacja?)

Przykład: dzwoni ktoś do mnie z firmy, że coś tam się sypnęło. Biorę laptopa otwieram, łączę się z firmą, badam problem, naprawiam i wyłączam. Cała akcja trwa jakieś 10 do 15 minut i dochodzi do tego raz na 2 tygodnie. Jak wezmę laptopa to już słyszę „nie wyłączaj jak skończysz”. Oddaję laptopa i już onet, wp i cała inna masa bzdur. Albo słyszę „daj na chwilę” i chwila trwa godzinę lub dwie.

Próbowałem o tym porozmawiać. Kilkukrotnie. Zawsze kończy się na tym, że ja jej chcę uwalić jej jedyną rozrywkę. Że ona pracuje, zajmuje się domem, a ja jestem taki zły i nawet to chcę kontrolować i jej wydzielać. Nie jest to prawdą nie chcę kontrolować, udzielać pozwoleń. Kiedyś też spędzała czas przy kompie ale nie tyle. To ja z racji zawodu powinienem spędzać więcej czasu przy komputerze, ale nie mogę na to patrzeć. Też czasami siądę do tak zwanego nic nie robienia, ale nie spędzam wielu godzin dziennie przy tym.

Doszło do tego, że uwaliłem internet w domu i powiedziałem, że coś się zepsuło. Pierwszy dzień było super. Mogliśmy porozmawiać, posłuchać muzyki w tle itp. Drugi dzień już nerwy: „jeszcze nie ma internetu?”, „płacimy za to i nie ma?” etc. No ale w ruch poszedł smartfon i net z telefonii komórkowej.

W związku z powyższym proszę powiedzcie mi co robić?


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lis 2015, o 16:36 
Przyjaciel Forum

Dołączył(a): 11 lip 2012, o 11:25
Posty: 2607
Pochwały: 92
A czy razem z żoną macie coś takiego, jak "quality time" (nie znam polskiego terminu)? Chodzi mi o czas wolny spędzony w sposób zaplanowany i na konstruktywnych, rozwijających czynnościach.

Jak Wam się układa w życiu osobistym? Jak jej się układa w pracy? Macie dogodne warunki mieszkaniowe? Mieszkacie sami, czy z rodzicami/teściami? Macie osobną sypialnię i salon/bawialnię, czy też wszystko "na kupie"? A może między Wami jest nie najlepiej?

Uzależnienie od Internetu może być przejawem chęci przeczekania jakiejś nieprzyjemnej sytuacji i ucieczki w wirtualny świat. Tym problemem może być nawet jakaś bzdura, np. obecność osoby, której się nie akceptuje jako domownika lub brak własnego, spokojnego kąta.

Innym powodem może być zwykła nuda i braku pomysłu na siebie.

Jeśli powodem jest jakiś problem obniżający jakość życia, to oczywiście trzeba go rozwiązać.

Jeśli nuda - spróbuj wciągnąć żonę w jakieś zaplanowane aktywności w domu, np wspólne czytanie książki na głos czy wspólne ogladanie wartościowych, ciekawych filmów (ale nie na zasadzie "leci sobie w tle" ale seans jak w kinie - w ciemności, z zaplanowanym czasem poświęconym na rozmowę po obejrzeniu filmu). Pomyślcie też o aktywnościach poza domem, np. wspólnych treningach na siłowni.

Pamiętaj też, że w tym problemie Ty masz 2 role:
Dawanie - martwisz się, że ona ma problem, z ktorym sobie nie radzi i chcesz ją wspierać w walce z nałogiem.
Branie - masz pełne prawo oczekiwać, że żona poświęci Ci czas zamiast marnować go na czytanie Pudelka. Niezależnie od martwienia się stanem jej zdowia możesz, a wręcz powinieneś dać jej do zrozumienia, że masz pewne oczekiwania jako partner życiowy i ona powinna postarać się je spełnić.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lis 2015, o 16:57 

Dołączył(a): 27 lis 2015, o 12:34
Posty: 2
Odpowiadam na pytania: W życiu osobistym układa nam się bardzo dobrze. W jej pracy jest nawał pracy, ale w mojej też i w pracy mojego sąsiada też. :-) Warunki mieszkaniowe - dogodne, nawet bardzo (własny dom 170m). Własna sypialnia, salon, każde dziecko ma swój pokój. Nikt z nami nie mieszka, ani nie pomieszkuje. Raczej nie ma w domu tej nieprzyjemnej sytuacji, o której piszesz. Brak własnego spokojnego kąta? No zawsze jakiś pokój jest wolny, ale żona raczej nie ucieka, tylko siedzi w salonie z tym laptopem.

Obniżona jakość życia, nie sądzę. Brak jakichkolwiek kredytów, dwa nowe samochody, wakacje min. 2 razy w roku. Nie piszę tego, żeby się przechwalać, bo zaraz jakieś hejty polecą, ale to raczej nie to.

Być może zwykła nuda i brak pomysłu na siebie. Podoba mi się pomysł np. z czytaniem. Będę próbował, ale jak pisałem na początku, napotykam ciągle na opór "nie mam siły" tudzież "jestem zmęczona".

Trochę mnie uświadomiłaś o tych rolach, to jest ciekawe.

Najgorsze jest to, że ja coś próbuję, a słyszę tylko „no, ok, dobra” i widzę jak się gapi w ten ekran godzinami i potem się natychmiast denerwuję, ale nie robię awantur. Tylko to cały czas we mnie siedzi i mnie to od środka rozwala totalnie.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 lis 2015, o 00:42 
Przyjaciel Forum

Dołączył(a): 11 lip 2012, o 11:25
Posty: 2607
Pochwały: 92
Wymaganie nie musi oznaczać awantury. Najlepiej zacząć od tego, jak ta sytuacja wpływa na Ciebie. "Tęsknię, przykro mi, kiedy jesteśmy razem, ale nie zwracasz na mnie uwagi, bardzo lubię spędzać z tobą czas i chciałbym, żeby to się działo częściej".

Zresztą psychiczne zmęczenie też może się wtórnie brać z natłoku bezwartościowych informacji. O wiele lepiej i "wydajniej" relaksują takie zajęcia, jak właśnie czytanie, rękodzieło, jakieś kreatywne aktywności. Myślę, że jest szansa, iż ona po jakimś czasie sama to zauważy.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 gru 2015, o 00:46 

Dołączył(a): 27 lis 2015, o 14:40
Posty: 5
Lokalizacja: Laski
Musicie coś zmienić , ale to Ty musisz jej dać do zrozumienia że brakuje Ci jej w "realnym świecie".
Porozmawiaj z nią, bo taka sytuacja w związku nie powinna mieć miejsca , że jedna osoba próbuje za wszelką cene coś zmienić , a druga nic ... Może jakims rozwiązaniem było by zaproponowanie wspólnego wyjazdu, chociażby na dzień. Myśle ze warto przemyśleć;) Pozdrawiam.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 sty 2016, o 18:30 

Dołączył(a): 25 sty 2016, o 13:17
Posty: 2
Dość proste na początek rozwiązanie dla prezesa. Wyznacz stałą porę korzystania z internetu, przeglądania wiadomości, gry itp. Określ ile czasu potrzebujesz np 2h i tego się trzymaj. Nie przekraczaj tego czasu nawet o 10 min. Konsekwentnie i cierpliwie - uporasz się z pokusami i uzyskasz zaufanie otoczenia.

_________________
Psychoterapia - skuteczna pomoc


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO