Teraz jest 18 lis 2017, o 02:48


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 11 sty 2012, o 05:32 

Dołączył(a): 11 sty 2012, o 04:28
Posty: 3
Mam siostrę obie jesteśmy z rodziny dysfunkcyjnej, ja jestem po terapii dla rodzin alkoholików. A ONA TWIERDZI ZE SIĘ LECZY lecz od paru lat nie widzę poprawy lecz wręcz odwrotnie jest coraz gorzej nie można jej powiedzieć o tym co się czuje,zwrócić uwagi na błędy, konstruktywnie porozmawiać jeżeli zarządzamy jednym domem. Po za tym siedzi po pracy cały czas w kościele I TO NA TYM NIE KONIEC BO Z DOMU ZROBIŁA KOŚCIÓŁ - też jestem wierząca lecz nie do przesady aby zapomnieć o swoich obowiązkach . manipuluje wszystkimi w domu poza tym przypuszczam iż ma depresję maniakalną ten kto jej zwróci uwagę jest wrogiem nie uznaje swoich błędów a popełnia ich sporo potem nie wie jak z teko wyjść to zaprzecza manipulując przeszłością i skacze z tematu na temat lub prowadzi tok myślenia paro wątkowy raniąc przy tym innych .stara się zawsze być w centrum uwagi i paple co jej ślina na język przyniesie/typowe plotki o kimś/ i na domiar jeszcze oczernia aby wyjść na swoje.ale ona jest święta i nie będzie się zmieniać.sadze ze nie chodzi do żadnego psychologa gdyż kiedyś palła że psycholog jej powiedziała ze ja czyham na majątek - ???? nie mieści mi się to w kanonach terapeuty, aby podpuszczał przeciwko nam wygląda to jak rywalizacja z jej strony i podpowiedzi koleżanek jak ja to nazywam wzajemnej adoracji. no a ten majątek ja od roku wyprowadzam na prostą siedząc w domu z psychicznie chorą matką poza tym dom zarośnięty w środku grzybem a z zewnątrz buszem po karczowaniu którego naderwałam ścięgna.pale gotuje piorę bo ona nie umie zawsze coś skopie podpowiedzi nie akceptuje /wyprała mi rękawiczki skórzane z różowym i niebieskim sweterkiem i ... odp:to co,to nic / rozbrajająca szczerość / ja pomału tracę cierpliwość błagam pomóżcie bo ja zaczynam mieć bezsenne noce za pół roku wyjeżdżam jak ją namówić na leczenie a nadmienię ze jest pielęgniarką, i w pracy ma podobne problemy.jest uważana za dziwadło którego nie wolno dotknąć bo się obraża. dziś miała ochotę albo szantażowała ze sobie coś zrobi. do kogo, gdzie jak pokierować?


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sty 2012, o 16:56 
Specjalista
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 paź 2011, o 22:34
Posty: 208
Pochwały: 4
Witaj,

Widzę jak Ci trudno dotrzeć do siostry i jak bardzo odpowiedzialna za wszystko się czujesz. Rozumiem Twoje intencje i to, że trudno Ci pogodzić się z tym, że osoba bliska może nie chcieć pomocy, może wręcz być przekonana, że jej nie potrzebuje, może nie być gotowa na zmiany, czy nie chcieć konfrontować się z pewnymi kawałkami, że może szukać bezpieczeństwa gdzie indziej (np. w wierze). Ale takie właśnie ma prawo.
Korzystałaś z pomocy terapeutycznej i wiesz jak trudno z niej skorzystać kiedy się tego po prostu nie chce, nie czuje.
Za to możesz przyjrzeć się własnej odpowiedzialności i ciężarowi tego wszystkiego, co na siebie bierzesz. Myślę, że jest tego bardzo dużo. Może warto dla siebie poszukać wsparcia?
To, co zawsze warto robić (choć rozumiem, że próbowałaś i spotyka się to z dużym odrzuceniem i niezrozumieniem) to mówić o swoich uczuciach bez ataku, starać się dbać o własne granice szanując granice innych, mówić jak bardzo się martwisz i co inaczej widzisz.
Nie wiem w jakim stanie jest Wasza Mama, ale być może jakąś opcją byłoby spotkanie z terapeutą systemowym, który pomógłby obejrzeć to co dzieje się w Waszej rodzinie, między Tobą a Siostrą. Taka terapia mogłaby pomóc Wam obu - jeśli obie będziecie tego chciały.

Pozdrawiam.

_________________
http://www.wgp.org.pl
Mój biogram


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sty 2012, o 21:33 

Dołączył(a): 11 sty 2012, o 04:28
Posty: 3
Witaj !
Dzięki za odpowiedz
Ja byłam w tej dobrej sytuacji że nie wiedziałam co mi jest chorowałam na co popadnie somatyka tak była słaba ze lekarka pierwszego kontaktu połapała się i mi doradziła przychodnię AA więc poszłam zaraz nie czekałam nie zastanawiałam się choć nie powiem było mi wstyd trochę ze idę w takie miejsce a ja przecież nie jestem AA tylko rodziną alkoholika. Poszłam a tam nie tylko AA ALE TAKŻE I DDA I TERAPIE DLA RODZIN UZALEŻNIONYCH i mi głowy nie obcięli żyje tam naprawdę czułam i czuję się jak w rodzinie jest szacunek i wiele jeszcze innych uczuć. których mi wcześniej brakowało :D jak potrzeba mi wsparcia to dzwonię jak zatęsknię za terapeutką ,po prostu bezinteresownie ,to jest moje miejsce wspólnych problemów gdzie cię rozumieją i można poznać wiele wartościowych ludzi i zachowań.
Ja ze swojej strony proponowałam takie spotkanie lecz siostra się jak by boi , lub nie ma żadnego psychologa tylko chodzi do koleżanki bo przynosi takie argumenty ze strach się bać ze tak psycholog podobno radzi, a ja z doświadczenia wiem iż psycholog nie radzi tylko szuka i kieruje na właściwą drogę uświadamia błędy pomaga w przebrnięciu przez życie i nie czujemy się wtedy osamotnieni bo niestety nie umiemy radzić sobie z pewnymi zachowaniami brak nam argumentów i gubimy się popełniając błędy tylko tu warto to korygować i pracować nad sobą a drogę sam petent wybierze to już zależy od niego samego.


Posty połączone przez moderatora


C.D.PISZĄC TEN KRÓTKI ELABORAT JUŻ TYLE CO MOGĘ ZMIENIĆ TO ZMIENIŁAM ALE JEJ NIE MAM ZAMIARU. ZADZIAŁAŁAM BO ZACZĘŁA MÓWIĆ O SAMOBÓJSTWIE ZGŁOSIŁAM NA POLICJE I DO LEKARZA KTÓRY Z NIĄ PRACUJE PONOĆ TAKŻE ZACHOWUJE SIĘ IRRACJONALNIE I ZEMDLAŁA KILKA RAZY MIAŁA DRGAWKI W PRACY I W KOŚCIELE OKAZAŁO SIĘ ŻE MA ANEMIE NIEDOCIŚNIENIE.W DOMU NIE JE NIC OPRÓCZ DŻEMU I ZUPY/PIETRUSZKA , MARCHEWKA +SELER/ NA WODZIE ZE ŚMIETANĄ.
PROPOZYCJA PADŁA GDY BĘDZIE NAWRÓT I BĘDZIE ZNÓW WYMYŚLAĆ DZIWNE RZECZY MAM DO NIEGO DZWONIĆ PRZYJEDZIE I PODEJMIE ODPOWIEDNIE KROKI ABY TRAFIŁA NA DOBRE LECZENIE. A NA RAZIE BĘDZIE Z NIĄ ROZMAWIAĆ. ALE I TAK SIĘ MARTWIĘ


Posty po raz kolejny połączone przez moderatora:

:| Dzisiaj wróciłam do mojego przewodnika który mi kiedyś pomagał i jest niezawodny jeżeli ktoś choć troszkę zna lub ma wiedzę na temat współuzależnienia.Ja obecnie nie mam możliwości aby skorzystać z grupy Al-Anon .Wyciszam się modlitwą o pogodę ducha;"Boże daj mi pogodę ducha abym zgadzał się z tym czego nie mogę zmienić, odwagę abym zmieniał to co zmienić mogę i mądrość abym umiał odróżnić jedne sprawy od drugich"A mimo to jak zacząć normalnie rozmawiać z kimś kogo się kocha, gdy jest w takim stanie aby nie nawiązywać non stop do wiary grzechu itp.?Tak mi brakuje tej dawnej siostry z przed lat.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 sty 2013, o 21:00 

Dołączył(a): 6 sty 2013, o 13:59
Posty: 6
Kochana ja od ubiegłych wakacji też wróciłam do wiary, nie widziałam innego wyjścia jak zawierzyć Bogu.
Kupiłam obraz Bożego Miłosierdzia, modlę się, uczęszczam na modlitwę do grupy modlitewnej (pod kontrolą księdza). Zaproponuj siostrze wspólne pogłębianie wiary, wyszukaj w internecie.
Zaproponuj wspólną modlitwę to was zbliży. Wiara to nie uzależnienie.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 paź 2017, o 14:40 

Dołączył(a): 9 cze 2013, o 18:08
Posty: 7
Mam pytanie czy faktycznie istnieje coś takiego, jak uzależnienie od religii, jako jednostka chorobowa uznawana przez naukę?


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 paź 2017, o 20:39 
Senior
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 wrz 2013, o 15:08
Posty: 775
Pochwały: 19
Jeśli chodzi o samo zjawisko uzależnienie się od religii istnieje na pewno i zapewne nie trzeba długo szukać przykładów.

Jeśli chodzi o naukowe podejście jestem na 99% pewny, że tak, widząc wszystkie te inne nazwy na jednostki chorobowe, lęki, uzależnienia...
Co do konkretów, wydaje mi się, że nawet szybki wpis w wyszukiwarkę, da konkretne wyniki.

_________________
"Życie, sposób na zbieranie zdziwień kończy się dość jednak nieszczęśliwie, bowiem śmiercią.
I choć tyle miewa znaczeń, nie słyszałem by skończyło się inaczej".


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 paź 2017, o 22:48 

Dołączył(a): 9 cze 2013, o 18:08
Posty: 7
Wpisałem w wyszukiwarkę i wyskoczył mi ten temat. ;)

Ale też i taki: https://mulierreligiosa.wordpress.com/2 ... znienie-3/


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lis 2017, o 15:37 
Junior

Dołączył(a): 12 paź 2017, o 22:24
Posty: 58
Pochwały: 2
A ja dla osób z problemami związanymi z alkoholem etc polecam książkę Janet G. Woititz pt. "Dorosłe Dzieci Alkoholików". Warto ją przeczytać by zrozumieć pare faktów dotyczących osób dotkniętych alkoholizmem w rodzinie.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO