Czy utrzymywać kontakt z chorą rodziną?

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
IdeDalej
Junior
Posty: 51
Rejestracja: 23 lis 2013, o 21:07

24 kwie 2015, o 17:06

Co ja mam zrobić?

Moja mama nie żyje, z ojcem nigdy nie utrzymywałam kontaktu, stary alkoholik który znęcał się nad mamą i nad młodszym bratem.

Ze starszą(przyrodnią) siostrą nie utrzymuję kontaktu, bo ma nierówno pod sufitem, obraca się w patologicznym towarzystwie z mordercą na czele, ma problemy ze sobą. Molestowała mnie w dzieciństwie, ale moja mama dała ją pod opiekę jednej cioci, kiedy dowiedziała się o tym. Swoją drogą dzięki temu wiem, że moja mama była dobrym człowiekiem. Jestem tego pewna.

Starszy brat(przyrodni) stara się być w porządku, ale kiedy byłam mała próbował mnie molestować, więc podejrzewam, że ma skłonności pedofilskie, jego(i starszej siostry) ojciec był pedofilem( mama miała dwóch mężów). Potem miały miejsce dziwne sytuacje z nim jak miałam ok 13, 14 lat-on 20. Ale nie było to typowe molestowanie, bo wiedział, że moja mama by się o tym dowiedziała. Jedna czułam, że coś jest nie tak. Ale chyba stara się być dobrym człowiekiem dla innych, takie mam wrażenie. Pomimo tego zboczenia. Jak byłam młodsza to miałam wrażenie że mnie nie lubił. Relacja poprawiła się między nami jak dorosłam.

A młodszy ode mnie brat zdarzało się że podniósł na mnie rękę(jak był już dorosły, np. w kłótni), uderzył mnie z byle powodu, potrafi być agresywny dalej ale już nie mieszkamy razem. Ciągle pożycza pieniądze, nie chce mu się pracować i ciągle nie ma z czego oddać.

Utrzymuję kontakt tylko z braćmi, ale udaję że wszystko jest ok. Zazwyczaj raczej się dogadujemy, ale wiadomo jak jest. Jedynym oparciem dla mnie jest mój chłopak, on nie wie o tym i nie chcę mu o tym mówić, bo boję się że mnie zostawi jak się dowie.

Z dalszej rodziny została mi siostra babci(ta sama która wzięła moją starszą siostrę pod opiekę), która zawsze chciała dla mnie dobrze i nigdy mnie nie skrzywdziła, ale ma też swoje problemy. Z babcią i siostrą mamy nie utrzymuję kontaktu, bo się pokłóciłyśmy. Skomplikowana sytuacja rodzinna, bo każdy myśli tylko o sobie. Każdy ma swoją rodzinę, swoje dzieci i swoje problemy.

Brat mamy i jego rodzina wiem, że trochę gardzą mną i moją rodziną, bo wiedzą, np. że starszy brat jak byłam mała przyduszał mnie poduszką. Wstyd mi przed nimi za moją rodzinę i trochę za siebie, bo choruję psychicznie, ale jako jedyna mam normalnego, dobrego chłopaka z dobrej rodziny, dogadujemy się. Mamy swoje problemy, ale wiem, że mnie akceptuje i mnie kocha. Nikogo z mojego rodzeństwa nie skrzywdziłam tak jak oni mnie. Tylko z młodszym bratem zawsze się kłóciłam. Staram się być dobrym człowiekiem, ale ostatnio nie radzę sobie ze świadomością jaką mam rodzinę. Do tego mam problemy ze zdrowiem i męczy mnie samotność. Zamknęłam się w sobie.

Utrzymywać kontakty z braćmi? Oprócz chłopaka nie mam nikogo. Zerwałam jakiś czas temu kontakty ze znajomymi, ale widzę, że ciężko będzie to odbudować. Co o tym wszystkim myślicie? Jak byście zachowali się na moim miejscu? Nie mam nikogo, żadnych przyjaciół. Rodzina chłopaka jeszcze została ale wiadomo jak to jest, wchodzę do ich rodziny więc to nie to samo co rodzice.
Awatar użytkownika
boogna
Przyjaciel Forum
Posty: 407
Rejestracja: 29 gru 2013, o 18:45

25 kwie 2015, o 08:15

witaj :) sporo galimatisasu w Twojej rodzinie .....nie jesteśmy idealni niestety.............a jak jest z Tobą ,nie robiłaś rodzeństwu przykrości ???
jest jeszcze przebaczenie....może warto się nad tym zastanowić...
sama musisz podjąć decyzje o relacjach z najbliższymi............
"Pewność siebie nie bierze się z tego,że zawsze masz rację.Tylko z tego ,że nie boisz się swoich pomyłek"

"Wszystko mogę w Tym,który mnie umacnia"(Flp 4,13)
IdeDalej
Junior
Posty: 51
Rejestracja: 23 lis 2013, o 21:07

25 kwie 2015, o 09:41

Jeśli chodzi o braci to zawsze się kłóciliśmy ale to jest normalne w każdym rodzeństwie. Ja nikogo nie molestowałam. Poza tym młodszy brat do dzisiaj nie panuje nad sobą i jak się zdenerwuje na mnie bo np. coś nie idzie po jego myśli albo nie pójdę mu na ustępstwo to zaczyna mnie obrażać. A jesteśmy dorośli i nie mieszkamy ze sobą.
ODPOWIEDZ