Odzyskać spokój ducha pt; obudź mnie zanim umrę

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
Kondi
Posty: 3
Rejestracja: 5 lis 2016, o 19:51

5 lis 2016, o 21:36

Jestem dzieckiem DDA, odkryłem to już dawno temu ale do tej pory nie mogę się rozwinąć na żadnej płaszczyźnie.Jestem totalnie zablokowany, zdemotywowany i zmęczony proza Życia a mam dopiero 30 lat..,mam rodzinę patchworkowa tzn kobietę z dwójką dzieci od 6 lat,wiem młody byłem gdy wziąłem na siebie tak ogromna odpowiedzialność,wiadomo DDA,rodzina się ode mnie odwróciła. Pusta lodówka wynajęte mieszkanie tylko bez paniki, osiem razy w ciągu pięciu lat się przeprowadziliśmy bo nie było na czynsz, dalej bida z nędza po uszy w długach,żadnej przyzwoitej pracy bo odrazu komornik łapę kładzie na wynagrodzeniu, coraz częściej zaglądam do kieliszka mimo że jestem świadomy tego ze zmierzam po równi pochyłej,boje się ze uruchomie gen odpowiedzialny za nałogi, mam przecież predyspozycje -matka dziadki wujki wszyscy ze skłonnością do depresji i samobója.Chialbym to zmienić.Wyjsc na przeciw swoim demonom, słabościom i permanentnym brakiem pewności siebie.. I te głosy w mojej głowie: nie ma sensu, nie dasz rady, po co to, daj sobie spokój.Nie potrafię się do niczego zmotywować na dłuższą metę, wiem ze brak mi wytrwałości a chce nadać jakości mojemu życiu i bliskim.Zyje ale tak naprawdę to umieram z każdym dniem leżąc na kanapie z pilotem w ręku coraz bardziej zgorzknialy, nienawidzę siebie za brak celu i motywacji. Przyszedł moment ze w końcu musiałem się uzewnetrznic narazie w ten sposób nie wiem czy jestem gotowy na terapię. Pomoże?
Awatar użytkownika
ruinyodbudowane
Senior
Posty: 974
Rejestracja: 17 maja 2016, o 10:10
Lokalizacja: Mazury!

6 lis 2016, o 09:49

Witaj,Kondi!Uzbierało się co nie co w Twoim życiu ?! :welcome

Kondi pisze:nie wiem czy jestem gotowy na terapię. Pomoże?
Jeżeli nie spróbujesz , to nigdy nie przekonasz się , czy pomoże . Zanim inni ludzie Tobie zaczną pomagać , musisz wpierw Sobie pomóc . Więc terapia jest priorytetem , ale tez ...
Kondi pisze:Jestem dzieckiem DDA, odkryłem to już dawno temu
Warto zapisać się na terapię dla osób DDA !

Mam do Ciebie na razie jedno , moim zdaniem, bardzo ważne pytanie , a mianowicie : O czym marzyłeś będąc dzieckiem ? Tz.kim chciałeś zostać , kiedy dorośniesz ? A czego zapierałeś się , że nigdy nie zrobisz w przyszłości ? "....ja taki nie będę .." "...ja tak nie będę robić .."
Bogdan


Nawet najbardziej praktyczna, piękna i wykonalna filozofia na świecie nie zadziała, jeśli Ty nie będziesz działać.

Zig Ziglar
Kondi
Posty: 3
Rejestracja: 5 lis 2016, o 19:51

6 lis 2016, o 16:12

Hey,opisałem ułamek tego co przyszło mi doświadczyć ale z czasem opowiem więcej. Owszem jako młody chłopiec marzyłem żeby grać w piłkę, zapełniać stadiony :)robić to co kocham i kocham nadal. Ale wiesz przychodzi taki moment w życiu chłopca ze potrzebuje wsparcia, autorytetu, wzoru do naśladowania.Ojca nigdy nie miałem a Matka była zawodowym alkoholikiem, dzieciństwo i młodość czas dorastania w awanturach,bijatykach, nożach w plecach moich pseudo ojczymów,chroniczny stres który towarzyszy mi do teraz.Nie chce być taki jak moja Matka nie chce wykończyć siebie i bliskich obiecałem to sobie juz jako młody chłopak ale życie mi nie pomaga, chciałbym się odciąć od tego...no właśnie od czego?.Czy chciałbym robić w życiu to co kocham?Pewnie,kto tego nie pragnie ale w natłoku codziennych obowiązków i zobowiązań zwiazanych z utrzymaniem rodziny walczę o przetrwanie o byt nie patrząc na siebie, myślę że wiele musiałbym poświęcić żeby żyć marzeniem które de facto może nie dać mi stabilizacji finansowej, bo trenerzy którzy szkola nasza młodzież nie zarabiają kokosów, nie wiem czy kiedykolwiek zaryzykuję.
Awatar użytkownika
Niemirovsky
Junior
Posty: 116
Rejestracja: 31 paź 2016, o 18:19

6 lis 2016, o 16:46

Niestety dzieciństwo bardzo mocno rzutuje na nasze dalsze życie więc jeśli mówisz że nie będziesz właśnie taki jak twoi rodzice to właśnie a i owszem taki będziesz.

Myślę że już chyba dotarłeś do punktu kiedy musisz iść na terapie bo dzieci dorastają bo widzą, bo żona się na pewno martwi. Rozumiem że długi,komornik ale na prawdę wszystko jest do naprawienia. Masz motywację więc do dzieła.
Rozkosz nie uznaje żadnych kajdan; jest największa, gdy zrywa je wszystkie.
Markiz de Sade
Awatar użytkownika
Rutlawski
Przyjaciel Forum
Posty: 876
Rejestracja: 20 wrz 2013, o 15:08

6 lis 2016, o 16:51

Powinieneś iść na terapię.
Może psychoterapię lub grupę osób DDA?

Jeśli nie dla siebie, zrób to dla bliskich.
"Życie, sposób na zbieranie zdziwień kończy się dość jednak nieszczęśliwie, bowiem śmiercią.
I choć tyle miewa znaczeń, nie słyszałem by skończyło się inaczej".
Awatar użytkownika
ruinyodbudowane
Senior
Posty: 974
Rejestracja: 17 maja 2016, o 10:10
Lokalizacja: Mazury!

6 lis 2016, o 19:22

Więc jesteśmy jednomyślni !
Ale Kondi, praca i rodzina to nie wszystko, co może nas spotkać w życiu, a na pewno nie bezczynne siedzenie w domu ! Małymi kroczkami i osiągniemy sukces, ale każdego dnia musisz wyznaczać Sobie cele i do nich dążyć . I tak każdego dnia ! To jest niewiarygodne , jak wiele może dać nam np.posprzątanie całego mieszkania-domu ! Tak już na glanc ! Podjęcie jakiekolwiek zatrudnienia ! Pół etatu tu, pół etatu tam. Grosz do grosza i uzbiera się na dom i na spłatę komornika. Niestety dług rośnie , nie zniknie , jak znika nasze życie, nasze szczęście i nasze marzenia .. A po pracy należy się pójść na mecz, pograć z chłopakami z osiedla , z kumplami z pracy . czy w gronie rodzinnym . Dokonuj tych zmian . Zacznij od uporządkowania wszystkiego . Nie musisz jednego dnia rozpoczynać wszystkiego, ale dziś zrobię to, jutro tamto. Siedzisz w domu, posprzątaj, zmień coś w mieszkaniu , i to Cię zmotywuje do dalszych zmian . Wprowadź jakieś zajęcia, ćwiczenia , zabawę z dziećmi! Ich zadowolenie, uśmiech żony, ta miła współpraca w tworzeniu nowego lepszego "jutra" niech będzie motorem , który będzie nakręcał Cię do kolejnych zmian i sukcesów . Czego ogromnie Tobie życzę !

"Nigdy nie widzę tego, co zostało zrobione, a tylko to, co jest jeszcze do zrobienia."

Maria Skłodowska-Curie
Bogdan


Nawet najbardziej praktyczna, piękna i wykonalna filozofia na świecie nie zadziała, jeśli Ty nie będziesz działać.

Zig Ziglar
ODPOWIEDZ