Mam 16 lat a czuje się jakbym miał 40

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
liker16
Posty: 1
Rejestracja: 29 lip 2016, o 22:32

30 lip 2016, o 01:22

Od dziecka zawsze nienawidziłem ojca, mama była zawsze kochana.Ojciec jak zawsze przychodził z pracy o 20 to pamiętam jak się modliłem, żeby mu się coś stało, po prostu go nienawidziłem, nigdy nie miałem z nim dobrego kontaktu, ale za to mój brat miał świetny.Zawsze go zabierał na motory itd.
a ja siedziałem w domu z mamą lub na dworze.Musiałem patrzeć jak mój brat dostaje motor za motorem.Wszystko utkwiło mi w pamięci w wieku 12 lat dostał swój 13-nasty motor.Gdy już podrośliśmy babcia faworyzowała go dawała mu tysiące na samochody i motory a ja tylko patrzałem i nikt się ze mną nie liczył.A ja wówczas dostałem depresje z powodu samotności.Nie byłem z tym u psychologa, ponieważ miałem 14 lat, a na mamę za bardzo nie mogłem wtedy liczyć gdyż nie wierzyła w te depresje, dała mi tabletki uspakające i to wszystko, nikt wtedy nie wiedział co czułem.
Wszyscy wykorzystali wtedy moją słabość.Brat manipulował mną kradł motory, samochody ojcu, klucze od działki a ja go kryłem bo myślałem, że jesteśmy kochanymi braćmi, ale się myliłem przejżalem na oczy.Kierował moim życiem, on decydował o tym z kim mogę się zadawać.w maju byłem poprawić kartkówke i dostałem jedynkę gdy powiedziałem o tym mamie nazwała mnie je**nym zerem ze wszystkiego.Przez tą manipulacje i brak asertywności nabawiłem się nerwicy i do tego głupi ja zapaliłem wtedy marihuane, to była tragedia dostałem ataku paniki a na następny dzień derealizacji i depresonalizacji.Gdy dostałe ataku paniki w nocy obudziłem mamę i mówię jej ze mi strasznie serce bije i że się boje pozwoliła mi wtedy położyć się koło siebie, na następny dzień poszliśmy na ekg serca i było ok.Gdy wracaliśmy narzekała na brata a ja wtedy zażartowałem, że ma dwóch psycholi w domu, a ona wtedy, że mój brat jest normalny tylko, że ja jestem jakiś psychiczny, nie miała pojęcia jak to bolało.Teraz mamy taki średni kontakt.Ojciec to szkodnik, który z góry spisuje mnie na powodzenie, gdy powiedziałem, że chodzę na basen wyśmiał mnie, gdy odpalałem przy nim silnik od motorówki widziałem jak się ukratkiem smiał, że niby ja i takie rzeczy(ze to do mnie nie pasuje).Sam wyszedłem z tej depresji i DD, było naprawdę ciężko, ale dałem rade i teraz mam pytanie co mam robić nauczyłem się asertywności, brat już mną nie manipuluje, ale go nienawidzę a mieszkam z nim w jednym pokoju, ojciec gdy go nie ma w domu jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świece, czyli nic się nie zmieniło.Mamie wszystko wybaczyłem w głowie, ale ona nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo mnie skrzywdziła.
W sumie nie wiem dlaczego to pisze, chyba dlatego żeby się wyżalić.

post zmodyfikowany,prosze o zachowanie należytego języka wypowiedzi.moderator
Awatar użytkownika
Rutlawski
Przyjaciel Forum
Posty: 876
Rejestracja: 20 wrz 2013, o 15:08

2 wrz 2016, o 22:34

W sumie nie wiem dlaczego to pisze, chyba dlatego żeby się wyżalić.
A może też chcoałbyś, żeby ktoś napisał Ci w końcu, że dobrze zrobiłeś? :)

Cieszę się, że napisałeś i raczej nie jestem w tym sam, przeczytałem uważnie Twój post i chciałbym Cię zaptać, co od tego momentu chciałbyś zrobić ze swoim życiem?
"Życie, sposób na zbieranie zdziwień kończy się dość jednak nieszczęśliwie, bowiem śmiercią.
I choć tyle miewa znaczeń, nie słyszałem by skończyło się inaczej".
Awatar użytkownika
ruinyodbudowane
Senior
Posty: 974
Rejestracja: 17 maja 2016, o 10:10
Lokalizacja: Mazury!

3 wrz 2016, o 14:03

Witam Cię również ,Liker16!Masz 16-ście lat i Twój wiek już sam za siebie świadczy, że dorastasz, buntujesz się, nie rozumiesz wielu spraw, a przede wszystkim nie masz autorytetu w Ojcu !
liker16 pisze:Od dziecka zawsze nienawidziłem ojca, mama była zawsze kochana.Ojciec jak zawsze przychodził z pracy o 20 to pamiętam jak się modliłem, żeby mu się coś stało, po prostu go nienawidziłem, nigdy nie miałem z nim dobrego kontaktu, ale za to mój brat miał świetny.Zawsze go zabierał na motory itd.
Czy Twój ojciec uderzył Cię lub Twoją mamę, ze tak go nienawidzisz ? Bo jeżeli to z powodu rywalizacji między bratem, to chyba nie powinieneś nienawidzić Swojego ojca! Przypuszczam, że Ty za to jesteś "oczkiem w głowie" mamy !
likier16 pisze:a ja siedziałem w domu z mamą lub na dworze.Musiałem patrzeć jak mój brat dostaje motor za motorem.Wszystko utkwiło mi w pamięci w wieku 12 lat dostał swój 13-nasty motor.Gdy już podrośliśmy babcia faworyzowała go dawała mu tysiące na samochody i motory a ja tylko patrzałem i nikt się ze mną nie liczył.A ja wówczas dostałem depresje z powodu samotności.
A jaka jest różnica wieku między Wami ? Między Tobą a Twoim bratem?
likier16 pisze:Nie byłem z tym u psychologa, ponieważ miałem 14 lat, a na mamę za bardzo nie mogłem wtedy liczyć gdyż nie wierzyła w te depresje, dała mi tabletki uspakające i to wszystko, nikt wtedy nie wiedział co czułem.
A powiedz mi, proszę, czy mówiłeś o tym rodzicom,że Ty też chcesz mieć motor? Choć dla mnie jesteś nawet teraz za młody na jazdę motorem ! Masz 16 lat dopiero!
likier16 pisze:Wszyscy wykorzystali wtedy moją słabość.Brat manipulował mną kradł motory, samochody ojcu, klucze od działki a ja go kryłem bo myślałem, że jesteśmy kochanymi braćmi, ale się myliłem przejżalem na oczy.Kierował moim życiem, on decydował o tym z kim mogę się zadawać.
Ile miałeś wtedy lat? Dzieckiem byłes , więc nie wymagaj zbyt wiele od siebie w tamtym okresie! A wyciągnij z tego jakąś nauczkę ! I teraz , kiedy dorastasz i będziesz wchodził w dorosłe życie, nie buduj z ludźmi ,nawet z bratem, takich relacji, gdzie jeden drugiego wykorzystuje czy manipuluje !

likier16 pisze:w maju byłem poprawić kartkówke i dostałem jedynkę gdy powiedziałem o tym mamie nazwała mnie je**nym zerem ze wszystkiego.
Oczywiście , nie będę oceniał Twojej mamy, ale powiedz mi szczerze, jak przygotowałeś się do tej poprawki ? Uczyłeś się, czy oglądałeś telewizję lub z kumplami spędzałeś wolny czas po szkole? Ale tak szczerze!
likier16 pisze:Przez tą manipulacje i brak asertywności nabawiłem się nerwicy i do tego głupi ja zapaliłem wtedy marihuane, to była tragedia dostałem ataku paniki a na następny dzień derealizacji i depresonalizacji.Gdy dostałe ataku paniki w nocy obudziłem mamę i mówię jej ze mi strasznie serce bije i że się boje pozwoliła mi wtedy położyć się koło siebie, na następny dzień poszliśmy na ekg serca i było ok.
A raczej przez manipulację pewnie kolegów zapaliłeś marihuanę?!
Nie wiem, co dzieje się dziś z nasza młodzieżą ! Ja po szkole miałem obowiązki, przede wszystkim odrobić lekcje ,potem pomóc rodzicom w gospodarstwie! Nie było mowy o żadnych używkach ! Przepraszam Cię, ale jako dziecko poszedłem z siostrą do sąsiadów pobawić się . Nasza najstarsza siostra wysłana przez rodziców poszła po nas. Nie wróciliśmy z nią do domu, ale zostaliśmy u sąsiadów. Po chwili przyjechał tata z paskiem ... po nas! Takie wychowanie sobie cenię !

likier16 pisze:Gdy wracaliśmy narzekała na brata a ja wtedy zażartowałem, że ma dwóch psycholi w domu, a ona wtedy, że mój brat jest normalny tylko, że ja jestem jakiś psychiczny, nie miała pojęcia jak to bolało.
Zabolało Cię ? Ale sam wpierw zażartowałeś , że ma dwóch braci psycholi ! Jej to nie za bolało ? Jak myślisz?
likier16 pisze:Teraz mamy taki średni kontakt.Ojciec to szkodnik, który z góry spisuje mnie na powodzenie, gdy powiedziałem, że chodzę na basen wyśmiał mnie, gdy odpalałem przy nim silnik od motorówki widziałem jak się ukratkiem smiał, że niby ja i takie rzeczy(ze to do mnie nie pasuje).
A jak spędzałeś najmłodsze lata Swojego dzieciństwa? Czy wspólnie z tatą ? Czy raczej przy mamie? Może Twój tato chciał, abyś był dziewczynką ? Ja mam dwie starsze siostry ,któe miały być koniecznie chłopcami, a potem kiedy ja miałem się urodzić , miałem być dziewczynką -Moniką ! Pozdrawiam wszystkie Moniki!
A może wyglądem bardziej jesteś podobny do mamy i często ojcowie postrzegają nas na słabszych , mniej męskich!
likier16 pisze:Sam wyszedłem z tej depresji i DD, było naprawdę ciężko, ale dałem rade i teraz mam pytanie co mam robić nauczyłem się asertywności, brat już mną nie manipuluje, ale go nienawidzę a mieszkam z nim w jednym pokoju, ojciec gdy go nie ma w domu jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świece, czyli nic się nie zmieniło.Mamie wszystko wybaczyłem w głowie, ale ona nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo mnie skrzywdziła.
W sumie nie wiem dlaczego to pisze, chyba dlatego żeby się wyżalić.
Nienawiść , złość, negatywne emocje, "wybaczyłem mamie" takie z litości , z przymusu. Buntujesz się , gdyż dorastasz, dojrzewasz, szaleją hormony ... Taki wiek! Ale nie możesz zionąć nienawiścią , ale zająć się nauką , uczyć się, nie myśleć o relacjach rodzinnych i nie żyć tymi "problemami" ,co nie nazwałbym problemami !
A czemu się czujesz jak czterdziestolatek ? Nie masz tylu obowiązków chyba na głowie? Nie pracujesz po 10-12 godzin na dobę ? Nie masz rodziny na utrzymaniu? Nie masz syna , który pali marihuanę ? Głowa do góry,Likier! Młody jesteś jeszcze! Pozdrawiam
Bogdan


Nawet najbardziej praktyczna, piękna i wykonalna filozofia na świecie nie zadziała, jeśli Ty nie będziesz działać.

Zig Ziglar
ODPOWIEDZ