Moja siostra (DDD) wiecznie kłamie

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
cavani

28 cze 2014, o 23:05

Witam
Na co dzień nie zajmuję się psychologią i nie rozmyślam o ludziach pod kątem analizy psychologicznej. Mam w rodzinie pewien wyjątek, który nie daje mi spokoju.

Moja siostra pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej i wychowała się w niej, ja natomiast miałam szczęście wychowywać się w innej rodzinie przez długi czas nie znając swojego pochodzenia. Po latach takie sprawy wychodzą na światło dzienne. Poznałam moją prawdziwą rodzinę i z kilkoma osobami jakoś sobie tam układam normalne relacje. Jest pewien problem, mam siostrę, która cały czas opowiada o sytuacjach, które jej się nie przytrafiły, opowiada o miejscach w których była, a w rzeczywistości nie była, oczernia wszystkich dookoła gdyż być może czuje się przez to lepiej. Jest bardzo niespokojna gdy spotykam się z innymi osobami z rodziny ... zazdrość? sposobność do tego abym poznała prawdę? (w rozmowie z kimś innym zawsze istnieje możliwość zdemaskowania kłamcy, choćby przez przypadek)

Sęk w tym, że te wszystkie opowieści są tak nieskładne, że od razu widać, iż jest to kłamstwo. Jeden przykład ... siostra prawdopodobnie chcąc zwrócić na siebie uwagę zaczęła opowiadać, iż lekarze stwierdzili u niej cukrzycę, jednak nie potrafiła mi powiedzieć jakie są normy poziomu cukru dla zdrowego człowieka, gdzie jest granica. Nie miała pojęcia, iż kluczowym badaniem jest pobranie krwi z palca, no krótko mówiąc nie potrafi inteligentnie kłamać.

I teraz wreszcie moje pytania. Czy osoby będące DDD często tak robią? czy leczą przez to kompleksy lub myślą, że tworząc fikcyjne historie zostaną zauważone? Czy siostra chce mi zaimponować za wszelką cenę?

Co ja mam zrobić? Kilka razy powiedziałam, że nie wierzę w pewne rzeczy, ale to jak widać nie przeszkadza z kontynuacji tego bajkopisarstwa. Puszczać to pomimo uszu? czy reagować jakoś?

Jak postępować z kłamcą, z którym nie da się ot tak po prostu zerwać kontaktu?
Awatar użytkownika
Qvazie
Senior
Posty: 947
Rejestracja: 18 mar 2012, o 18:57
Lokalizacja: Oviedo Hiszpania

29 cze 2014, o 08:42

cavani pisze:Czy osoby będące DDD często tak robią?
TAK
cavani pisze:czy leczą przez to kompleksy lub myślą, że tworząc fikcyjne historie zostaną zauważone?
Zależy od wielu czynników. Może być tak, ale nie musi. To jest bardziej złożone.
cavani pisze:Czy siostra chce mi zaimponować za wszelką cenę?
Zależy od wielu czynników. Może być tak, ale nie musi. To jest bardziej złożone. (adaptacja, ucieczka, strach,) wiele negatywnych emocji.
cavani pisze:Puszczać to pomimo uszu? czy reagować jakoś?
To juz twój wybór. Każdy może mieć inne podejście do tego.
cavani pisze:Jak postępować z kłamcą, z którym nie da się ot tak po prostu zerwać kontaktu?
Dopowiedz na pytanie.
Co chcesz zrobić Ty z tym fantem ?

Jak Ty reagujesz na czynniki zewnętrzne to zalezy tylko i wyłącznie od Ciebie.
(Jak Ty to czujesz) nie wszyscy myślimy tak samo nie wszyscy tak samo oceniamy. Powrócę do pytania.

Co chcesz zrobić Ty z tym fantem ?

Opcji masz wiele, ale co wybierzesz to juz twoja osobista sprawa. Ludzie na forum mogą Ci podać lub jak wolisz podpowiedzieć co z tym można zrobić, ale decyzje podejmujesz Ty.
1. Wybór świadomy. Ty wybierasz jakie emocje towarzyszą Ci przez życie.
2. Wybór nieświadomy, dajesz sie ponieść emocjom i na podstawie nich dokonujesz wyboru.


Wybór należy do Ciebie, Ty wiesz najlepiej co czyni Cie szczęśliwym.
cavani

29 cze 2014, o 19:26

Witam ponownie. Właśnie nie bardzo wiem co chciałabym z tym wszystkim zrobić. Z jednej strony takie wysłuchiwanie głupot wzbudza we mnie negatywne emocje, poniekąd czuję, że obrażana jest moja inteligencja, bo jestem wkręcana tak jakbym nie miała rozumu, denerwuje mnie to, czuję, że nie chcę tego akceptować a z drugiej strony kompletne zerwanie kontaktu też nie będzie dla mnie komfortowe, bo będą mnie męczyły wyrzuty sumienia. Rozmowa już o tym między nami była. Skończyło się na obietnicach, że nie będzie już kłamstw ... oczywiście obietnica była w mocy może jakieś dwa dni.

Z jednej strony nie chcę siostry zupełnie potępiać, bo wiem że niezupełnie jest w stanie kontrolować siebie i swoje emocje, a drugiej natomiast dlaczego mam być traktowana w taki sposób, albo inaczej dlaczego mam to tolerować?
Gdyby to była obca osoba to nie zastanawiałabym się i zerwała kontakty, no ale pech w tym, że to siostra.
ODPOWIEDZ