Moja matka jest DDA

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
kurator30
Posty: 3
Rejestracja: 8 sie 2013, o 10:50

8 sie 2013, o 14:22

Jestem córką matki DDA. Obecnie jestem dorosła i sama jestem matka niespełna 2 letniej dziewczynki. Panicznie się boję ze powiele negatywne wzorce mojej matki. Boje się ze nie bede dobra matka, ze nie bede potrafiła okazywac córczce uczuć. Teraz nie mam z tym problemów. Moja matka nie mowiła mi ze mnie kocha, mowiła ze jestem głupia, nie mam honoru, ze zmarnowałam jej życie, biła mnie, poniżała przed innymi, znęcała się nade mna psychicznie i fizycznie. Nie potrafie przytulic sie do swojej matki, nie potrafie sie jej zwierzac, czasem mam takie wrazenie ze jej nie kocham tylko czuje obowiązek moralny ja szanowac, odwiedzac ja itp. i czasem mam rowniez wrazenie ze moja matka mnie nie lubi, a przychodzi do mnie (mieszakm osobno) tylko dlatego ze bardzo kocha wnuczke. Jak byłam w ciazy to do mnie nie przychodziła.Mam wrażenie, że moja matka uwaza mnie za najgorsze dziecko jakie mogła mieć (jestem jedynaczką), uważam ze nie jest ze mnie zadowolona, ani z tego kim jestem ani tego jak wyglądam. Czasem mam wrazenie ze rywalizuje ze mna np. w wyglądzie. Chciałabym strasznie być ciepła, dobra matką, chcialabym zeby moja córka zawsze chetnie wracała do domu rodzinnego. Jednego wiem nie powtorze, nie bede mojego dziecka biła, ale co do reszty nie wiem. Samam czasem łapie sie ze zachowuje sie jak własna matka. Nie mowie ze wszystko robiła zle, ale robiła to bez miłosci, jakby z przymusu. Mam nadzieje ze ja taka nigdy nie bede. Chyba juz nie do uratowania sa moje relacje z matka, ale mam nadzieje ze moje relacje z corka beda inne.
P.S Mam czasem takie wrazenie ze moja matka jest taka kobieta ktora nigdy nie chciała miec dzieci tylko presja otoczenia i inne warunki ja do tego zmusiły, ale po pierwszym dziecku powiedziała sobie "nidgy wiecej", czuje sie jakbym była niechcianym dzieckiem, ale tylko przez matke.
Czy ktos ma podobny problem i czuje podobnie do mnie?
Awatar użytkownika
kattebush
Przyjaciel Forum
Posty: 2848
Rejestracja: 25 sty 2012, o 14:26

8 sie 2013, o 14:35

kurator30
Twoja matka jest DDA. A Ty jesteś już prawdopodobnie DDD. Czy czytałaś o tym?
Zachęcam do przeczytania tego naszego całego działu:
http://www.forumpsychologiczne.org/viewforum.php?f=18

Polecam książkę Susan Forward "Toksyczni rodzice".

Cechy charakterystyczne dzieci DDD.

1 - DDD nie wie co jest normalne, musi zgadywać. W jego domu nic nie działo się zwyczajnie, świat nieustannie chwiał się w posadach.

2 - Trudno mu przeprowadzić swe zamiary od początku do końca. Zapala się do pomysłu, ale nie wie jak dość do celu.

3 - Kłamie choć może mówić prawdę. W dzieciństwie nie wiedział, za co będzie ukarany lub nagrodzony, kłamie więc, "na wszelki wypadek".

4 - Ocenia siebie bezlitośnie, ma poczucie małej wartości lub kompletnej bezwartościowości. Nie wierzy, że można go cenić za jego własne cechy, sam ich nie rozpoznaje i nie potrafi się na nich oprzeć.

5 - Trudno mu bawić się i przezywać radość, przeszkadza mu w tym stale napięcie. Równocześnie może ciągle się uśmiechać i powtarzać: "wszystko w porządku".

6 - Traktuje siebie strasznie poważnie. Większość problemów uważa za tak wielkie, że przerastają miarę człowieka.

7 - Trudno mu nawiązać i intymne stosunki. Litość myli z miłością, przeważnie kocha tych którzy potrzebują pomocy. Ktoś, kto sobie dobrze radzi, a okazuje miłość DDD, jest posądzony o nieczysty interes.

8 - Boi się odrzucenia, ale sam odrzuca. Woli "uprzedzić" odrzucenie, wiedząc, że i tak to nastąpi, bo nie wierzy, że może być kochany.

9 - Przesadnie reaguje na zmiany, nad którymi nie ma kontroli. Wszystko co nowe jest niebezpieczne: ludzie, sytuacje, zachowania. Kolejny raz usuwa mu się grunt spod nóg.

10 - Czuje się inny. Ma poczucie ze nikt nie przezywa takich problemów jak on.

11 - Stale potrzebuje uznania i afirmacji. Robi mnóstwo, żeby je otrzymać, ale i tak w nie nie wierzy. Stara się zapracować na następne, które znów podważa.

12 - Albo jest nadmiernie odpowiedzialny, albo nadmiernie nieodpowiedzialny. Bardzo mu trudno wymierzyć granice tego, co zależy od niego, a co już nie.

13 - Jest lojalny do ostateczności nawet w obliczu dowodów na nielojalność wobec innych osób. Nie wie, kiedy jest wykorzystywany, a kiedy nie.

14 - Domaga się natychmiastowego zaspokojenia zachcianek. Boi się, że jeżeli nie dostanie tego czegoś od razu, to może już nigdy nie dostać.

15 - Automatycznie poddaje się sytuacji, zamiast rozważyć inne możliwości.

16 - Szuka napięć i kryzysów, a potem skarży się na nie. Stan napięcia jest znany, znany jest też brak satysfakcji.

17 - Unika konfliktów lub je zaostrza. Rzadko rozwiązuje.

18 - Boi się niepowodzeń, ale sabotuje własne sukcesy. Stawia sobie tak wysokie wymagania, że nie może im sprostać. Swój sukces mierzy wartością cudzych pochwal, sam nie umie się cieszyć

19 - Boi się krytyki, każdą odbiera jako osobisty atak i zagrożenie, ale sam krytykuje i osadza.

20 -Żyje w izolacji od ludzi, nawet gdy jest pozornie wśród nich. Czuje strach przed ludźmi, samotność, brak poczucia przynależności. Boi się zwłaszcza władzy i zwierzchników.

21 - Czuje się winny, ilekroć staje lub chciałby stanąć w obronie własnych praw. Łatwiej mu troszczyć się o innych niż o siebie. Pozwala mu nie dostrzegać własnych realnych wad i unikać odpowiedzialności wobec siebie.

22 - W chwilach, gdy wszystko układa się dobrze, ogarnia go dezorientacja i "nuda", czeka aż coś się stanie. Porządni, spokojni, czuli partnerzy są nieciekawi i porzucani.

23 - Reaguje głównie na to, co robią inni, zatracając własne JA.

24 - Uzależnia się od alkoholu albo od uzależnionych partnerów albo jedno i drugie. W ten sposób kontynuuje ten sam rodzaj wzajemnej zależności, jaki łączył go z rodzicami lub kimś innym w rodzinie.
"... I nawet po śmierci moje serce w Tatrach żyć wiecznie będzie..."
Awatar użytkownika
Agnieszka Dzieduszycka
Specjalista
Posty: 287
Rejestracja: 17 paź 2011, o 11:43
Lokalizacja: Warszawa

10 sie 2013, o 10:28

Witaj,

Po pierwsze przykro mi słyszeć, że w dzieciństwie nie czułaś miłości mamy. To naturalne, że teraz obawiasz się jaką będziesz matką. Możliwe, że rozumiesz powody dystansu matki do rodzicielstwa, jej brak odpowiedzialności za stworzene dla Ciebie rodziny. W twoim poście słyszę jednak i troskę i odpowiedzialność. Jeżeli czujesz, że potrzebujesz pomocy żeby być taką matką jak chcesz i być jednocześnie szczęśliwa możesz poszukać jej w psychoterapii.

Powodzenia
edyta23
Junior
Posty: 215
Rejestracja: 9 paź 2011, o 21:11

18 mar 2014, o 23:34

Witam.
Jak byłam mała w domu nie czułam się bezpiecznie bo w moim domu rodzinnym była przemoc fizyczna i psychiczna oraz alkohol. Obiecałam sobie, że moje dziecko będzie się miało inaczej. Niestety niektóre schematy powtarzam. Boli mnie, że krzyczę na dziecko i to dosyć często. Nie chce tak robić, to jest silniejsze ode mnie. Nie wiem jak opanować te wybuchy złości i jak nie odreagowywać ich na nic niewinnym dziecku. Chodzę co tydzień do psychologa ale to nic nie daje. Przynajmniej tak myślę. Inni mówią mi, że jestem dobrą matką. Jednak ja tak nie myślę. Dobra matka wg mnie to taka, które na swoje dziecko nie krzyczy. Chodziłam do psychiatry bo musiałam i jak brałam leki było dobrze. Jeśli trzeba, pójdę znowu. Ale tym razem bo sama bd tego chciała.
Pozdrawiam
Oli1992
Posty: 1
Rejestracja: 16 kwie 2014, o 17:34

16 kwie 2014, o 18:12

Dzień dobry.

Moja matka jest DDA. Ja nie mam dzieci, ale również boję się powielania schematu. Mam z tym problem. Nie wiem jak sobie radzić. Nie ma tygodnia bez sprzeczki, kłótni, czepiania się mnie o wszystko co jej we mnie przeszkadza. Potrafi przyjść do mnie i zwracać mi uwagę, że szampon nie powinien być na pralce bo nie tego mnie uczyła. Powiedzieć mi że jestem fleją, brudasem a jak zwrócę jej uwagę, że to jest tylko szampon to robi mi awanturę i doprowadza do płaczu, poczucia winy. Często jest tak, że ją z konieczności przepraszam, wymusza na mnie poczucia winy. Nie widzi pozytywów. Nie mówi mi, że jest coś ładne, że mam porządek, że ładnie wyglądam. Potrafi mi jednym słowem zepsuć cały dzień i uważa, że nie będzie się ze mną" szczypać". Pyta się retorycznie " ty masz coś z deklem?" To zazwyczaj słyszę, jak się sprzeciwię jej zachowaniu i jej poglądom wyrażając swoją złość ( a raczej przykrość, której nie umiem zachować w sobie ) . Traktuje mnie jak mała dziewczynkę. Mam 22 lata. Nie uważam siebie za osobę, która wie już wszystko o życiu. Ale przeżyłyśmy razem pewne problemy i to sprawiło, że dojrzałam szybciej. Jednak ona nie widzi mnie jako osoby 22 letniej. Zatrzymała się na wieku 16? lat. Mówi, że jestem gówniarą, że jestem pop***na... Czuję, że nie życzę sobie takiego zachowania w stosunku do mnie z jej strony. Nie ważne czy zrobię coś złego, czy się źle odezwę.. to nie jest powód żebym wiecznie słyszała, że jestem nienormalna... Często bywa tak, że jak ją przeproszę za jakieś moje złe zachowanie ( ton głosu, złe słowo) to wypomina mi wszystko od nowa i od nowa, porównuje mnie do dzieci swoich znajomych...że są grzeczni, uczynni zawsze zadowoleni a JA to jestem : (...) . I w tym momencie czuję się jak g...no. Pytam się w duchu " Co ja Ci kobieto zrobiłam?" . Rozumiem jej problemy, ale nie umiem zrozumieć czemu tak się do mnie zachowuje, prowokuje, wynajduje problemy.. rani a na koniec mówi, że to w dobrej wierze, że mnie uczy jak się zachować.

Czytałam trochę wypowiedzi kobiet, które mają matki DDA. Dochodzę do wniosku, że wszystkie czujemy to samo. Obowiązek pewnego dziwnego szacunku ale chorego szacunku. Godzenia się na to co one nam robią. To nam się nie podoba, ale ciężko jest się uwolnić, nabrać pewności siebie.



Mam nadzieję, że sobie poradzisz. To co przeżywasz jest trudne i Cie w pewnym stopniu rozumiem. Bycie dzieckiem , dzieci DDA też sprawia trudności w życiu.

Proszę o stosowanie właściwego języka w swoich wypowiedziach,bez wulgaryzmów.
ODPOWIEDZ