Mój terapeuta uczepił się jednego tematu i nie odpuszcza

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
vaedhrin
Posty: 6
Rejestracja: 18 maja 2013, o 18:30

18 maja 2013, o 18:31

Witam,

Wychowywałam się w patologicznej, pzremocowej rodzinie, chodzę na terapię już prawie cztery lata. Przyszłam na terapię z poważną depresją, ciężkim PTSD, kompletnym nieradzeniem sobie w sytuacjach stresowych i brakiem chęci do życia. Ostatnio mój terapeuta praktycznie co tydzień chce ze mną rozmawiać na temat związków (a raczej mojej niechęci do wchodzenia w nie). Generalnie mam serdecznie dość ludzi, a zwłaszcza mojej rodziny. Lubię spędzać czas tylko z kilkoma osobami, którym ufam i z którymi mogę rozmawiać praktycznie o wszystkim. Nie lubię się spotykać z nikim zbyt często - raz na tydzień to praktycznie maksimum. Na samą myśl o zakładaniu rodziny w przyszłości robi mi się niedobrze. Jeszcze bardziej na myśl o rodzicielstwie. Myślę, że prędzej piekło przemarznie niż się do tego przekonam. Ale mój terapeuta kompletnie nie chce tego przyjąć do wiadomości i rozmowy z nim robią się coraz bardziej męczące. Zastanawiam się, co robić.
Fioletowa25
Przyjaciel Forum
Posty: 2607
Rejestracja: 11 lip 2012, o 11:25

18 maja 2013, o 18:59

Jedno pytanie - ile masz lat? Na jakim jesteś etapie życia?
vaedhrin
Posty: 6
Rejestracja: 18 maja 2013, o 18:30

18 maja 2013, o 19:34

Niedawno skończyłam 23. Jestem studentką. Oprócz tego trochę się udzielam pro bono.
Awatar użytkownika
Qvazie
Senior
Posty: 947
Rejestracja: 18 mar 2012, o 18:57
Lokalizacja: Oviedo Hiszpania

18 maja 2013, o 19:40

Zaufać mu i przestać z nim walczyć. Dać się prowadzić. On wie co robi.
Dopuścić przez moment do twojego umysłu ze możliwe ze on ma racje i spróbować wysłuchać go ze zrozumieniem. Nie zmarnuj szansy. Zobacz vaedhrin ze jesteś strasznie negatywna taki stan rzeczy i powinnaś wiedzieć czemu tak się dzieje ale z twojego postu tego nie widać. Pamiętaj życie to doświadczenia te dobre i te złe nie można ociekać ani od jednych ani od drugich. Jasne każdy ma wolny wybór ale nie dać sobie szansy na spróbowanie to już jest przesada. Daj sobie szanse, na spróbowanie deseru.

Pomyśl. Zamienimy czynniki na jedzenie.

Kurczak, kaczka, zając. Możesz powiedzieć ze wiesz jak to smakuje możesz powiedzieć ze lubisz lub nie ale nie masz pojęcia czy lubisz żabie udka hmmm czyli nie próbujesz a jest taka szansa ze polubisz i to nawet bardzo. I to jest o co mu chodzi. Zycie mamy do wykorzystania nie do spartolenia do czucia do próbowania nie odbieraj sobie tych doświadczeń. Nie kończ życia bez skosztowania wszystkich smaków. Te złe już masz przerobione one własnie nie dają ci się otworzyc na te nowe smaki życia. Nie odbieraj sobie tego.
1. Wybór świadomy. Ty wybierasz jakie emocje towarzyszą Ci przez życie.
2. Wybór nieświadomy, dajesz sie ponieść emocjom i na podstawie nich dokonujesz wyboru.


Wybór należy do Ciebie, Ty wiesz najlepiej co czyni Cie szczęśliwym.
vaedhrin
Posty: 6
Rejestracja: 18 maja 2013, o 18:30

18 maja 2013, o 19:44

Tylko że jeśli chodzi np. o dzieci to w tak poważnej sprawie nie ma miejsca na robienie czegokolwiek na próbę. A ja nigdy o tym nie marzyłam i praktycznie zawsze po kilku minutach kontaktu z dziećmi mam ich dość i chcę, żeby się ode mnie "odczepiły".
Awatar użytkownika
kattebush
Przyjaciel Forum
Posty: 2848
Rejestracja: 25 sty 2012, o 14:26

18 maja 2013, o 19:48

vaedhrin
Widocznie nie wykształcił się u Ciebie jeszcze instynkt macierzyński. U jednych kobiet następuje to bardzo wcześnie - u innych bardzo późno.
A co jest powodem niechęci do dzieci? Czy masz młodsze rodzeństwo?
"... I nawet po śmierci moje serce w Tatrach żyć wiecznie będzie..."
Awatar użytkownika
Qvazie
Senior
Posty: 947
Rejestracja: 18 mar 2012, o 18:57
Lokalizacja: Oviedo Hiszpania

18 maja 2013, o 19:49

Jesteś jeszcze młoda i masz dużo czasu na to ale nie odbieraj sobie szansy na starcie !!!

Nie myśl w tych kategoriach teraz, myśl o następnym kroku na krok z dziećmi przyjdzie czas masz kupę czasu ale najpierw musisz być przygotowana fizycznie i psychicznie, na zostanie szczęśliwą babcia wychodzącą do parku z wnukami tez.

Masz szanse nie zmarnuj jej bo będziesz żałować. Doświadczaj życia i kosztuj jak kawałek ciasta. Jeżeli nie lubisz rodzynek odrzucaj ale spróbuj.
1. Wybór świadomy. Ty wybierasz jakie emocje towarzyszą Ci przez życie.
2. Wybór nieświadomy, dajesz sie ponieść emocjom i na podstawie nich dokonujesz wyboru.


Wybór należy do Ciebie, Ty wiesz najlepiej co czyni Cie szczęśliwym.
vaedhrin
Posty: 6
Rejestracja: 18 maja 2013, o 18:30

18 maja 2013, o 19:54

Jaka jest dokładnie przyczyna, to pewnie nawet najmędrsi nie odgadną do końca. Mam starsze rodzeństwo, z którym nigdy nie miałam dobrych stosunków. Jak byłam mała często mi dokuczali, czasem kilka osób naraz. Teraz praktycznie są mi obcy, nie mam ochoty się z nimi w ogóle spotykać. Utrzymuję z nimi "przyzwoite minimum" kontaktu, np. z okazji jakichś świąt. Zawsze lubiłam towarzystwo ludzi starszych ode mnie, nigdy nie chciałam się zajmować żadnym młodszym dzieckiem. Uważałam to za uciążliwość.
Awatar użytkownika
kattebush
Przyjaciel Forum
Posty: 2848
Rejestracja: 25 sty 2012, o 14:26

18 maja 2013, o 19:58

"... I nawet po śmierci moje serce w Tatrach żyć wiecznie będzie..."
Awatar użytkownika
Qvazie
Senior
Posty: 947
Rejestracja: 18 mar 2012, o 18:57
Lokalizacja: Oviedo Hiszpania

18 maja 2013, o 20:03

Strzał w 10tke poczytaj to co ci podała kattebush i nie daj się temu co masz w środku bo to robak i da rade go wyleczyć lub jak wolisz usunąć.
1. Wybór świadomy. Ty wybierasz jakie emocje towarzyszą Ci przez życie.
2. Wybór nieświadomy, dajesz sie ponieść emocjom i na podstawie nich dokonujesz wyboru.


Wybór należy do Ciebie, Ty wiesz najlepiej co czyni Cie szczęśliwym.
ODPOWIEDZ