Nie mam sił tak żyć:(

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
kaka24
Posty: 8
Rejestracja: 28 lip 2012, o 11:52

28 lip 2012, o 13:19

Postanowiłam tutaj napisać,chyba dlatego że potrzebuje pomocy,jakiegoś dobrego słowa.
Niewiem zabardzo jak mam zacząć,nie jestem osoba,która mówi o swoich przeżyciach,uczuciach.
Zacznę od tego że jestem córka ojca alkoholika,który psychicznie się znęca nademna, ciągle kłótnie,awantury,obelgi,upokorzenia,rzucanie przedmiotami.
Drugi raz została założona Niebieska Karta, ciągle wizyty policji,i Niestety brak pomocy z nikad.Dodam że byłam złożyć zawiadomienie na policji o znecaniu się to pani stwierdziła że to przez alkoholizm i może powinnam się wyprowadzić z synem(mam 5letnie dziecko),drugi raz poszłam to pan stwierdził że teraz nikt nie ma czasu na przyjęcie mojego zawiadomienia a z drugiej strony po co che skoro jest niebieska karta,
byłam również w sądzie;w Opiece społecznej i zero pomocy,
Kiedy przyjeżdża policja to twierdzi że oni by nie pozwolił na moim miejscu aby dziecko to oglądało, tak jagby to była moja winna ale co mogę zrobić jak chodzę prosić o pomoc to mnie odsyłają, dość że idę czuje wstyd,upokorzenie,to zero pomocy.
Ojciec twierdzi że mu wstyd za mnie że jak mogę wzywać policję na niego,że jest moim ojcem wtedy czuje że może źle zrobiłam że jednak to ojciec.
Mam problemy ze snem ,koszary czuje wstyd,zaczynam siebie nienawidzieć,Dodam że miałam już stan depresyjny ale jakoś wzięłam się w garść.
Nie mam sił już tak żyć, czasem myślę że lepiej żebym się już nie obudziła że będzie spokój ale myśl o synku nie pozwala mi na to,
co mam zrobić jeszcze??
Ps.przepraszam za tak chaotyczny post ale nie umiem wyrażać swoich uczuć opowiadać o tym wolę to trzymać w sobie.
Pozdrawiam
to nieraz myślę
Awatar użytkownika
maly_przyjaciel
Przyjaciel Forum
Posty: 2021
Rejestracja: 25 sty 2012, o 18:54
Lokalizacja: Warszawa

28 lip 2012, o 16:43

Skoro na policji nie chcą Ci pomóc to nie zastanawiaj się tylko idź prosto do prokuratury - oni się tym sami zajmą, a na policji możesz powiedzieć, że skoro oni nie mają czasu żeby Ci pomóc, to idziesz prosto do prokuratury i już oni im znajdą czas żeby się tym zajmowli. To żadna łaska z ich strony - to ich zakichany obowiązek, a nie że nie moją czasu !
Idź z pozwem na prokuraturę, wiem że to bolesne, że w końcu tyczy się Twojego ojca, ale jeżeli nic z tym nie zrobisz to sytuacja się nie zmieni, a masz przecież dziecko.
Jeśli kogoś kochasz, pozwól mu odejść... Jeżeli wróci, będzie Twój na wieki... Jeżeli nie wróci nigdy nie był Twój...
Czemu kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy, a my kochamy tych którym nasza miłość nie jest potrzebna...
Trzeba coś stracić, by to docenić, żeby odzyskać, trzeba się zmienić

Obrazek
kaka24
Posty: 8
Rejestracja: 28 lip 2012, o 11:52

28 lip 2012, o 17:00

Dziękuje serdecznie za odpowiedź.
Już nie mam sił na to wszystko.
To ja mogę na prokuraturze złożyć zawiadomienie o znecaniu się psychicznym?ale jak mu to udowodnie?były kilkakrotnie interwencje policji,
Dodam że ojciec ma półroczna przerwę w karze ze względu na swój niby bardzo chory stan, tzn 3lata temu przeszedł operacje bo miał raka jamy ustnej ale od tamtej pory wogóle się nie leczy.
Również miał kuratora który przyjechał i się mnie spytał przy ojcu czy ma go zamknąć w więzieniu oczywiście odp że nie no bo co miałam przy nim powiedzieć bałam się, i p.Kurator zakończył swoje przyjazdy i stwierdził że już ojciec nie potrzebuje nadzoru.
Dziękuje serdecznie za odpowiedź
Awatar użytkownika
maly_przyjaciel
Przyjaciel Forum
Posty: 2021
Rejestracja: 25 sty 2012, o 18:54
Lokalizacja: Warszawa

28 lip 2012, o 17:18

Oczywiście, że możesz bezpośrednio na prokuraturze - dalej to już oni sami się tym zajmą (m.in. skłonią "łaskawą" policję, żeby ruszyli się z tego posterunku i zajęli się tym, co do nich należy!) A jak mu to udowodnisz?
Cóż - bez sprawy w sądzie pewnie się nie obejdzie, ale skoro ojciec miał już kuratora, do tego ma zawieszoną karę - to tylko świadczy na Twoją korzyść. A masz może na to jakichś świadków? Ktoś może potwierdzić jak to jest?
Poza tym, skoro prokuratura się tym zajmie, a policja dalej będzie opieszała w działaniu, to oczywiście też powinnaś powiedzieć, już w momencie składania doniesienia o podejrzeniu przestępstwa. Założę się, ze wtedy policja od razu zmieni podejście - w końcu działa pod nadzorem prokuratury, a z nimi nie będą rozmawiać jak ze "zwykłym kowalskim".

Co do tego kuratora, to również możesz złożyć wyjaśnienia, że bałaś się wcześniej powiedzieć (przy ojcu), zresztą sama też będziesz składała wyjaśnienia. Poza tym, masz małe dziecko - co tym bardziej przemawia za tym, że powinno się wychowywać w domu pełnym miłości, a nie patrzeć co przeżywa jego mama.
A co na to ojciec dziecka? Wie co się dzieje?

pozdrawiam Cię serdecznie
mały_przyjaciel
Jeśli kogoś kochasz, pozwól mu odejść... Jeżeli wróci, będzie Twój na wieki... Jeżeli nie wróci nigdy nie był Twój...
Czemu kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy, a my kochamy tych którym nasza miłość nie jest potrzebna...
Trzeba coś stracić, by to docenić, żeby odzyskać, trzeba się zmienić

Obrazek
kaka24
Posty: 8
Rejestracja: 28 lip 2012, o 11:52

28 lip 2012, o 17:43

Rozumiem, tak sąsiedzi widzą i słyszą co się dzieje, mam również sms w których ojciec mnie wyzywal od k...,dz... I że mnie zniszczy.
Ojciec dziecka mieszka z nami ale nie jest zameldowany i nic nie może poradzić był na policji ,cały czas prawie pracuje a ojciec przy nim zazwyczaj tak się nie zachowuje, dopiero pokazuje jak jestem sama z dzieckiem.
To w poniedziałek uda się na Prokuraturę, to wtedy co oni zrobią, będzie rozprawa czy jak?chyba że spróbuje znowu na policji złożyć zawiadomienie ale wtedy to co oni zrobią?na leczenie ojca oddadzą?
Naprawdę boję się każdego dnia jak widzę go wybitnego to całą się trzęsą i zamykam się z synkiem w pokoju zdarzało się ze z nożem bo bałam się że wywarzy mi drzwi
Awatar użytkownika
maly_przyjaciel
Przyjaciel Forum
Posty: 2021
Rejestracja: 25 sty 2012, o 18:54
Lokalizacja: Warszawa

28 lip 2012, o 18:43

Moim zdaniem powinnaś pójść prosto na prokuraturę - oni wtedy przekażą sprawę do zbadania na policję, ale jednocześnie sami będą ją nadzorować - i możesz być spokojna, napewno nie zostanie zapomniana. Co dalej?
Cóż, pewnie skończy się sprawą w sądzie, do tego napewno ojciec też będzie przesłuchiwany, a nie wiem czy ojciec dziecka również nie? A później to już sąd podejmie decyzję co dalej?
Ale muszę Cię też zmartwić - no niestety nie zacznie dziać się z dnia na dzień, tzn. potrwa jakiś czas - ale coś musi zrobić, a na samej policji już byłaś i sama widziałaś ich chęć pomocy.

Myślę, że dobrym pomysłem będzie pójście bezpośrednia do prokuratury - a i podejście policji napewno się wtedy zmieni. Oczywiście możesz być pytana (albo jeszcze lepiej - zawrzyj to w doniesieniu) o dotychczasowej opieszałości policji, co Ci powiedzieli itd.

pozdrawiam
Jeśli kogoś kochasz, pozwól mu odejść... Jeżeli wróci, będzie Twój na wieki... Jeżeli nie wróci nigdy nie był Twój...
Czemu kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy, a my kochamy tych którym nasza miłość nie jest potrzebna...
Trzeba coś stracić, by to docenić, żeby odzyskać, trzeba się zmienić

Obrazek
kaka24
Posty: 8
Rejestracja: 28 lip 2012, o 11:52

29 lip 2012, o 10:08

Dziękuje Ci bardzo za pomoc.
Wczoraj dzwonilam do p.dzielnicowego ponieważ miał wysłać pismo do Opieki Społecznej a nadal nie dostały już ponad tydzień to stwierdził że on ma 2tyg na to, powiedział żebym przyszła do nich złożyć zawiadomienie to mu pow że po co jak byłam już dwa razy i zero pomocy,Spytał się czy mam świadków na to że ojciec się znęca powiedziałam mu o tych smsach to stwierdził że dwa smsy to nie dowód.Więc już sama nie wiem co myśleć, jestem skolowana bo co chwilę co innego mówi .
Pozdrawiam Cię serdecznie
Awatar użytkownika
maly_przyjaciel
Przyjaciel Forum
Posty: 2021
Rejestracja: 25 sty 2012, o 18:54
Lokalizacja: Warszawa

29 lip 2012, o 10:47

Witaj,
dwa smsy to też dowód, poza tym pisałaś, że sąsiedzi wiedzą co się dzieje? Ja nadal podtrzymuje swoje zdanie w tej kwestii - idź prosto na prokuraturę, tam złóż pismo o podejrzeniu popełnieniu przedstębstwa (znęciania się fizycznego i psychicznego) nad Tobą przez ojca.
A p. dzielnicowy - cóż zapewne dostanie polecenie służbowe aby się łaskawie pofatygował do Ciebie i przeprowadził wywiad środowiskowy. Dalej to już sprawa sama się będzie toczyć, tylko musisz wiedzieć o jedym:
jeżeli zdecydujesz się złożyć zawiadomienie na prokuraturze - to jak już cała ta procedura ruszy, żebyś się przypadkiem nie rozmysliła i nie wycofała z tego wszystkiego.
pozdrawiam
Jeśli kogoś kochasz, pozwól mu odejść... Jeżeli wróci, będzie Twój na wieki... Jeżeli nie wróci nigdy nie był Twój...
Czemu kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy, a my kochamy tych którym nasza miłość nie jest potrzebna...
Trzeba coś stracić, by to docenić, żeby odzyskać, trzeba się zmienić

Obrazek
kaka24
Posty: 8
Rejestracja: 28 lip 2012, o 11:52

29 lip 2012, o 12:26

Jutro idę,przeraża mnie to i się boję co to będzie jak ojciec się dowie.
Wiem że już później nie mogę zrezygnować ale przeraża mnie to co się stanie, i ta myśl że to jednak ojciec.
Ale wiem że muszę z tym wkońcu coś zrobić bo to już trwa rok czasu.
Tak p,dzielnicowy miał przyjechać do domu i nie pojawił się u mnie do tej pory ponad tydzień a jak dobrze wiem to ma obowiązek w ciągu tyg przyjechać.
Awatar użytkownika
maly_przyjaciel
Przyjaciel Forum
Posty: 2021
Rejestracja: 25 sty 2012, o 18:54
Lokalizacja: Warszawa

29 lip 2012, o 12:42

Tak - ma taki obowiązek i zapewen go spełni jak dostanie polecenie od prokuratury. Twoje obawy są na pewno uzasadnione, ale ile jeszcze chcesz przeżywać taki koszmar? A jeśli nic z tym nie zrobisz, to nic się nie zmieni.

Życzę odwagi i wytrwałości.

Ps. Później gdyby coś się działo, to zawsze będziesz miała kolejny argument, argument dla sądu.

pozdrawiam
Jeśli kogoś kochasz, pozwól mu odejść... Jeżeli wróci, będzie Twój na wieki... Jeżeli nie wróci nigdy nie był Twój...
Czemu kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy, a my kochamy tych którym nasza miłość nie jest potrzebna...
Trzeba coś stracić, by to docenić, żeby odzyskać, trzeba się zmienić

Obrazek
ODPOWIEDZ