czy syndrom DDA wpłynął na przemoc w związku

Zapraszamy do działu poświęconego osobom zmagającym się z wszelkiego rodzaju uzależnieniami, a także ich najbliższym, w tym Dorosłym Dzieciom Alkoholików i Dorosłym Dzieciom pochodzącym z rodzin Dysfunkcyjnych.
ODPOWIEDZ
synesthesia
Posty: 4
Rejestracja: 24 maja 2012, o 00:27

11 lip 2012, o 00:23

Witam,
Mam nadzieję, że nie spamuję pisząc w nieodpowiednim dziale.
Jestem DDA, mam 25 lat i zastanawiam się czy to co wydarzyło się kilka dni temu to wynik wpływu mojej przeszłości.
Mieszkałam z partnerem od 4 miesięcy, bardzo impulsywnie reagując na utarczki, po prostu się wyprowadzałam (to było jego mieszkanie), on zatrzymywał mnie przytrzymując siłą, po czym ja się obrażałam ale jakoś się schodziliśmy, bo kłótnie nie były wywołane jakimiś większymi problemami ( poglądy polityczno-społeczne etc. jednak bardzo bolało mnie, iż nie potrafił zaakceptować odmienności mojego stanowiska lecz je wyśmiewał mówiąc, że jest głupie) On bywał niemiły ale ja "dokręcałam śrubę" i sprowadzało się to do awantury. Mimo to chciałam z nim być, bo nie mam nikogo innego. Jednak kilka dni temu czara goryczy się przelała, podczas "zastawiania mi drogi", uderzył mnie w twarz, czułam że go nienawidzę. Nie pozwolil mi wyjść, dostał szału mówiąc, że nim pomiatam, tak wchodząc i wychodząc z jego życia, że uciekam od problemów. Potem oczywiście płakał i przepraszał, dodając że to moja wina, bo traktuję go jak hotel, szarpię emocjami. Nie usprawiedliwiam go, bo dla mnie uderzenie kogoś, zwłaszcza kogoś kogo się niby kocha, jest haniebne. Osobiście nie doświadczyłam przemocy domowej. Zastanawiam się tylko czy to nie ja specjalnie generuję konflikty, czy on jest po prostu damskim bokserem. Bardzo boli mnie sam fakt, że mój byly już partner mógł podnieść na mnie rękę.
Wiem, ze jego ojciec był alkoholikiem. Matka wyjechała do USA gdy mial 18 lat zostawiając samego. Ma skłonności do agresji i alkoholu.
Chcialabym poznać Wasze zdanie czy to ja muszę pracować nad sobą czy po prostu trafiłam na nieodpowiedni typ - damskiego boksera
yaga
Senior
Posty: 586
Rejestracja: 3 cze 2012, o 12:40

12 lip 2012, o 07:19

Oboje macie problem. Ty reagujesz tak, bo zapewne nauczona swoim doświadczeniem uciekasz przed problemami co może być spowodowane przeżyciami w domu rodzinnym, a myślę, że działo się w nim nie za ciekawie. Kłótnia, utarczka wyzwala u Ciebie /zapewne/ strach i stąd ucieczka. Przydałaby się praca nad sobą. No a Twój były partner z tego co piszesz stracił panowanie nad sobą, ale zareagował zbyt agresywnie. Kobiety nie bij nawet kwiatem. Nikt nie powinien dowodzić swoich racji rękoczynami. Jemu na pewno też przydałaby się praca nad sobą.
Myślę, że rozstanie zrobi Wam dobrze.
Pozdrawiam Yaga.
synesthesia
Posty: 4
Rejestracja: 24 maja 2012, o 00:27

12 lip 2012, o 13:29

Dziękuję za odpowiedź.
Martwi mnie jednak to czy to ja nie prowokuję/generuję jakiś patologicznych sytuacji i czy nie będą się one powielać w innych relacjach
yaga
Senior
Posty: 586
Rejestracja: 3 cze 2012, o 12:40

13 lip 2012, o 11:04

Tak mogą się powielać, reagujesz bardzo impulsywnie na sprzeczki itp. a to nie jest dobre.
Zapewne masz jakiś uraz, nie piszesz nic o twoich relacjach ojciec-córka, ojciec -matka, co się działo w Twoim domu, ale dla mnie samo określenie DDA mówi dużo.
Nie wiem, czy przechodziłaś z tego powodu jakąś terapię, ale pewnie przydałaby się. Proponuję rozmowę z psychologiem, a on pozwoli spojrzeć na problem konstruktywnie. Przeżycia z dzieciństwa, te złe potrafią rzutować na nasze dalsze życie. Ja i wielu ludzi tak ma. Są problemy z którymi do dziś nie rozprawiłam się /a mam już 60-kę na karku/ i rzutuje to na moją psychikę, borykam się ze stanami depresyjnymi. Czekam na terapię, która ma ostatecznie rozprawić się z tymi problemami.
Ja proponuję terapię, są też grupy wsparcia dla DDA i tam też można uzyskać pomoc.
Powodzenia.
Pozdrawiam Yaga.
Asiuleckaa
Posty: 2
Rejestracja: 23 sie 2012, o 16:05

23 sie 2012, o 16:52

Moim zdaniem powinnaś się zgłosić na terapię DDA.. ona pomoże Ci zrozumieć samą siebie i z pewnością odpowie na pytania które sama sobie zadajesz..
Pozdrawiam
ODPOWIEDZ