Teraz jest 24 cze 2018, o 01:25


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 23 paź 2011, o 20:07 
Specjalista
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 cze 2011, o 18:43
Posty: 71
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 1
Ostatnio kilka razy spotkałam się z tym, że osoby przychodzące do naszej poradni, mimo tego, że są DDA, nigdy nie spotkały się z tym terminem. Postanowiłam zamieścić na forum trochę informacji na ten temat, może się przydadzą.

DDA – Dorosłe Dziecko Alkoholika

DDA to osoby, które dorastały w rodzinach dysfunkcyjnych. W rodzinach, w których był problem alkoholowy, często przemoc fizyczna i psychiczna, i rodziny te w znaczny sposób wypaczyły ich pogląd na świat i siebie.

Życie w domu alkoholowym jest szczególnie trudne dla dzieci. Muszą przetrwać w świecie przemocy, pozbawionym reguł i wartości, bez możliwości uzyskania wsparcia. Często zmuszone są przejąć obowiązki rodzica lub rodziców. W tak trudnym świecie muszą wypracować mechanizmy obronne, które pozwalają na poradzenie sobie z brutalną rzeczywistością. W domu alkoholowym dziecko żyje nie tylko w ciągłym stresie, ale także w poczuciu wstydu, które niejednokrotnie uniemożliwia mu poszukiwanie pomocy na zewnątrz. Nadzieją na zmianę jest osiągnięcie wieku dorosłego i opuszczenie patologicznego domu. Niestety dzieciństwo spędzone w domu alkoholowym wywiera tak silne piętno, że trudno sobie z nim poradzić.

Efektem doświadczeń wyniesionych z domu dysfunkcyjnego są pewne utrwalone wzorce zachowań i reakcji emocjonalnych, które, w życiu dorosłym, utrudniają funkcjonowanie, osiągnięcie zadowolenia i satysfakcji, a zwłaszcza nawiązywanie bliskich relacji z innymi ludźmi.

DDA często nie zdają sobie sprawy, że ich problemy wynikają z doświadczeń wyniesionych z domu rodzinnego. A problemów mają wiele. Często uruchamiają różne zachowania autodestrukcyjne. Wchodzą w toksyczne związki, które przypominają związki ich rodziców. W takich związkach wchodzą w rolę ofiary. Często pojawiają się u nich myśli, a nawet próby samobójcze. Mają skłonność do popadania w uzależnienia czy choroby somatyczne. Pozwalają innym aby przejmowali nad nimi kontrolę, kształtowali ich myślenie. Sami odmawiają sobie praw, są dla siebie bardzo krytyczni, a nawet okrutni.


Zdarza się, że DDA zachowują się jak dzieci. Nie są w stanie określić swojej tożsamości. Poprawiają swoją samoocenę wykorzystując innych ludzi. Podejmują zachowania ryzykowne – używają substancji odurzających, uprawiają przygodny seks. Często najważniejsze jest dla niech odniesienie sukcesów zawodowych i zarabianie pieniędzy.

DDA doświadczają różnorodnych problemów emocjonalnych. Mają problem w kontaktach z innymi ludźmi. Nie radzą sobie w trudnych sytuacjach. Często doświadczają uczucia niedostosowania, braku własnej wartości i mają ogromne obawy przed odrzuceniem.

DDA często sami zaczynają pić lub wiążą się z osobą uzależnioną. Duża część DDA ma za sobą nieudane związki lub pozostaje osobami samotnymi. Mają trudności ze zbudowaniem stabilnej rodziny. Boją się powtórzyć model rodziny, w której sami dorastali. Dla nich bliskość oznacza zranienie i dlatego są przekonani, że małżeństwo oznacza krzywdzenie drugiej osoby. Związki, w które wchodzą często nie spełniają ich oczekiwań. Trudno im rozmawiać z partnerem o swoich potrzebach i obawach. Mają także trudne relacje z dziećmi. Nie radzą sobie w roli rodzica, bo z domu rodzinnego wynieśli spaczone wzorce, które negują, a jednak nie znają innych. Obawiają się, że skrzywdzą swoje dzieci tak samo jak sami byli krzywdzeni. W związku z tym często nie decydują się na dziecko lub decydują w późnym wieku.

DDA bardzo mocno związani są ze swoimi rodzicami, nawet jeśli ten kontakt nie jest pozytywny. Po wyprowadzeniu się z domu niechętnie odwiedzają rodziców. Przeraża ich myśl o opiece nad rodzicami gdy ci będą już starzy i zniedołężniali. Tym co tak silnie wiąże ich z rodziną, jest wspólna walka z alkoholem, w której obowiązuje bezwzględna lojalność.

W życiu zawodowym, mimo wewnętrznych problemów, bardzo często DDA doskonale sobie radzą. Potrafią pokonywać problemy. Gdy mają jasno określone zadania, są bardzo sprawni, odpowiedzialni i konsekwentni. Nie boją się podejmowania ryzykownych zadań i nie porzucają ich łatwo. Chętnie zdobywają nowe umiejętności. Będąc tak sprawnymi pracownikami są jednocześnie mało wymagający, mają bowiem głębokie przeświadczenie, że są gorsi od innych.

Część osób, które wychowywały się w rodzinach alkoholowych, potrafi ułożyć sobie życie w zadawalający sposób. Odnajduje się w pracy, w której ich nieufność, podejmowanie ryzyka i kontrolowanie są atutami. Radzi sobie z własnymi emocjami. Tej grupie terapia nie jest potrzebna. Jednak jest duża liczba DDA, które dopiero po przejściu terapii nabierają umiejętności do prowadzenia życia w zgodzie z własnymi potrzebami. Życia pozbawionego destrukcyjnych emocji wobec świata i siebie samego.

Dorosłe Dziecko Alkoholika cechuje:

- problemy z samooceną
- zaburzone poczucie własnej wartości
- przeżywanie stanu przewlekłego napięcia emocjonalnego
- często silny lęk przed odrzuceniem
- trudności w przeżywaniu przyjemności
- nadwrażliwość na cierpienie
- poczucie bycia nieszczęśliwym
- nieumiejętność odprężenia się, odpoczynku
- trudności w rozpoznawaniu uczuć, nierzadko „zamrożenie emocjonalne”
- posiadanie sztywnych, zagrażających schematów myślenia o innych, o sobie, o świecie
- wyparcie własnych potrzeb
- gotowość do spełniania oczekiwań innych
- trudności wchodzenia w bliskie związki z ludźmi
- lęk przed nowymi sytuacjami w życiu

Są terapie indywidualne i grupowe DDA

źródło: http://www.wgp.org.pl/index.php/component/content/article/248-dda--dorose-dziecko-alkoholika

_________________
http://www.wgp.org.pl
http://www.dreger.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 lis 2011, o 23:04 
Junior

Dołączył(a): 9 paź 2011, o 21:11
Posty: 215
Witam.
Chciałabym napisać, że jestem DDA, na razie nic z tym nie robię, bo takie tematy jak nadużywanie przemocy fizycznej i psychicznej wobec mnie i rodzeństwa i m. innymi różnego rodzaju wyzwiska są dla mnie bardzo bolesne. Nie chce o nich mówić nawet zaufanej terapeutce, gdybym mogła to bym o dzieciństwie bym zapomniała, ale tak nie idzie. Związałam się z DDA, nasze młode małżeństwo się rozwala. Sama się uzależniłam od alkoholu, od 22.11.2008 roku nie piję i cieszę się, że zauważam problemy i je rozwiązuję. na terapię DDA poszłam jak nie piłam ok 2 lat, potwierdziłam słowa terapeutki Z Gorzyc i zrezygnowałam. Jak będę gotowa lup poczuję taką chęć to może na taką terapię pójdę- nie robię nic na siłę i niech tak zostanie. Nie chce zaczynać żądnej terapii bo wiem, że po kilku miesiącach zrezygnuję.
Pozdrawiam


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lis 2011, o 10:38 
Specjalista
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 cze 2011, o 18:43
Posty: 71
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 1
a zastanawiałaś się dlaczego po kilku miesiącach miałabyś zrezygnować? Dlaczego tak zakładasz? Moim zdaniem przy takim podejściu (samospełniające się proroctwo) rzeczywiście tak właśnie będzie, ale prawdopodobnie dlatego, że będziesz tego oczekiwać. Dochodzisz do pewnej "granicy" i dalej nie idziesz, a co za nią jest? Co jest tak trudnego?

Do podjęcia terapii trzeba być gotowym, musi przyjść odpowiedni czas, a lęk przed terapią musi być mniejszy niż chęć poradzenia sobie z problemami. Terapia, mimo tego, że nie jest łatwa, przynosi wiele zmian, które przekładają się na nasze życie. Trzeba też znaleźć terapeutę, któremu się zaufa, bo wtedy terapia jest efektywna. Spotkanie z terapeutą to jak spotkanie dwojga innych ludzi - czasami od pierwszego spotkania "klika" a czasami od pierwszego spotkania "zgrzyta", albo jest "nijako". Warto szukać tego, z którym "klika", bo wtedy się mu ufa, dobrze się z nim czuje, terapia przynosi lepsze i szybsze efekty.

_________________
http://www.wgp.org.pl
http://www.dreger.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lis 2011, o 13:32 
Junior

Dołączył(a): 9 paź 2011, o 21:11
Posty: 215
Witam.

Ostatnio podjęłam decyzję o nie zrezygnowaniu z terapii i na razie nie żałuję. wcześniej pisałam, że pochodzę na terapię 3 miesiące i zrezygnuje bo tak było do tej pory.
Zgadzam się z Panią, że na terapię DDA trezeba być gotowym i wiem o tym. Jak na razie mam tylko zaufaną terapeutkę. Na razie mam problemy małżeńskie, nie potrafie skupić się na pracy, przenoszę złość na innch więc lepiej będzie jak na razie na terapię DDA nie pójdę. A poza tym doświadczyłam tego, że jak chodziłam na 2 terapię jednocześnie mieszały mi się one i nie potrafiłam skupić. Mając takie doświadczenie chce pierw skończyć 1 terapię a potem rozpocząć 2.
Jakieś 9 miesięcy temu był we mnie strach, obawa i bardzo dużo lęku przed zmianami jak chodziłm na terapię DDA, dzisiaj tez są tylko mniejsze.

Pozdrawiam


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 lis 2011, o 18:10 

Dołączył(a): 14 lis 2011, o 18:04
Posty: 1
bardzo chciałabym pójść na terapię dla DDA, ale nie wiem od czego zacząć. Czy tam kieruje lekarz rodzinny? Nie wiem też czy w moim mieście prowadzone są takie spotkania, mieszkam w Świdnicy


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 lis 2011, o 21:00 

Dołączył(a): 12 lis 2011, o 19:26
Posty: 40
czy są- wygooglaj. moze jakaś grupa wsparcia. skierowanie na terapie potrzebujesz od psychologa, do którego dostaniesz się po skierowaniu przez ogólnego lub od razu - zalezy od placówki nfz. musisz zapytac.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 lis 2011, o 23:25 
Junior

Dołączył(a): 9 paź 2011, o 21:11
Posty: 215
Do niektórych poradni i psychologów trzeba mieć skierowanie. Przeważnie terapię DDA są prowadzone w każdej poradni leczenia uzależnień i współuzależnień. Ważna tu jest gotowość, zaufany terapeuta i to ile się nie pije. Ja jako alkoholiczka poszłam na terapie DDA jak się nie mylę na 2 rok niepicia i było to dla mnie za wcześnie. Ale na to nie ma reguły. Znam takich którzy nie pili rok i za pierwszym razem skończyli terapię. Z tego co wiem, chodzi się na taką terapię minimum 2 lata.

Pozdrawiam


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 gru 2011, o 18:51 
Junior

Dołączył(a): 9 paź 2011, o 21:11
Posty: 215
Witajcie.
Mam pytanie. Jaki jest odpowiedni moment na podjęcie terapii DDA? Mam dziecko w drodze, chęć i czas. Boję się tylko, że podczas terapii nie poradzę sobie z emocjami i zapiję. A tego nie chce. Najważniejsze jest dla mnie dobro dziecka.
Wiem, że decyzja tylko należy do mnie ale napiszcie chociaż, czy wg Was to jest dobry czas na taką terapię.
Pozdrawiam


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 lut 2012, o 21:18 
Specjalista
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 cze 2011, o 18:43
Posty: 71
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 1
Podczas ciąży nie powinno się w ogóle przechodzić terapii. Możesz ją podjąć po urodzeniu dziecka.

_________________
http://www.wgp.org.pl
http://www.dreger.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 lut 2012, o 19:57 
Junior

Dołączył(a): 9 paź 2011, o 21:11
Posty: 215
Rozmawiam na ten temat z terapeutką rodzinną i na razie się wstrzymuję. Jak będę czuła taką potrzebę to pójdę ma terapię DDA jak dziecko będzie miało np. rok. Po przebytych terapiach na dzieciństwo patrzę z innej strony niż wcześniej, rodzicom przebaczyłam ich zachowanie, od pewnego czasu rozumiem ich a nawet na niektóre tematy potrafię normalnie porozmawiać. Sprawy związane z dzieckiem przerobię sobie na terapii rodzinnej. Mam nadzieję, że nie będę robiła jak rodzice wobec mnie. Może to nie być takie łatwe ale możliwe.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO