Teraz jest 22 kwi 2018, o 22:20


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 6 sty 2016, o 01:58 

Dołączył(a): 5 sty 2016, o 20:53
Posty: 12
Witajcie. Poszukuje informacji i pomocy w temacie związanym z kłamstwem. Mam 30 lat i nie mogę przestać kłamać. Kłamstwa począwszy od tych przyziemnych związanych z małymi rzeczami jak i tymi które są podstawa egzystencji w społeczeństwie oraz związku. Skala problemów które powastały na wskutek kłamstw oraz pożyczek pieniędzy pod wymyślonymi pretekstami jest już nie do przejscia. Nie mam odwagi popełnić samobójstwa bo już dawno bym to zrobił. Chce zacząć pracować nad tym!!!!!!!


Twój post odbiega od tematu w jakim go napisałeś więc również automatem masz swój wątek w związku z przeniesieniem go.Moderator


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 sty 2016, o 02:02 
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sty 2014, o 20:45
Posty: 1231
Pochwały: 42
Witaj paranienormalny ,

Jako takie informacje to chyba nie znajdziesz... to ,iż kłamiesz ma swoje podłoże.Dlatego zapytam ..

Od kiedy to się zaczęło ?
W jakich sytuacjach to robisz?
Jakie masz odczucia w chwili mówienia nieprawdy?
Czego się obawiasz?
Jak było w Twoim domu rodzinnym?

_________________
"Środkiem do osiągnięcia szybkiego postępu jest powolne robienie postępów; tym, którzy cierpliwie ćwiczą, wszystko będzie dane" - Ray Hunt
" Spraw by rzeczy niepożądane były trudne, pozwól by pożądane były łatwe"
"Wolność zawsze woła z wiatrem słyszanym jedynie sercem owej wolności''


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 sty 2016, o 11:08 

Dołączył(a): 5 sty 2016, o 20:53
Posty: 12
Witaj. Mój problem jest dosyć złożony i część rzeczy które wpłynęły na to że kłamie i niestety przede wszystkim w sferze finansowej są mi znane.
Pamiętam że kłamałem już od dzieciństwa ( większość dzieciństwa wyparłem więc pamiętam dokładnie gdzieś od 7/8 klasy podstawówki). Kłamałem, i jako dzieciak podkradałem rodzicom oraz szwagrowi pieniądze. Moi rodzicie rozstali się jak miałem jakieś 12-13 lat ( niestety nie pamiętam tej sytuacji, tylko z opowiadań ). Dla mojego taty jak i dziadka priorytetem były pieniądze który w moim mniemaniu okazywali uczucia ( dając kasę ). To zawsze był temat numer 1. Od zawsze pamiętam jak rodzina mojego taty kazała mi weryfikować to co mówię dziadkowi ( babcia podpowiadała mi jaką wersje wydarzeń sprzedać dziadkowi żeby nie był zły czyli po prostu kłamać.
W wieku około 15 lat zamieszkał ze mną, siostrą i mamą mój szwagier. Zajmował się w latach 90 rzeczami które mocno wychodziły po za granice prawa. Jako dziecko imponowało mi to ponieważ nie miałem obok siebie wzorca mężczyzny a do tego to co robił przyniosło mu kupę kasy, fajne samochody imprezy itp. Moja mama nie mogła się odnaleźć po rozstaniu z tatą i chyba ( w jej myśleniu ) pozwalała mi na wszystko żeby wynagrodzić brak ojca. Więc jeździłem na imprezy, działkę z moim szwagrem i siostrą gdzie działy się totalnie nie adekwatne rzeczy do mojego wieku jak awantury, ćpanie i picie alkoholu. Pozwalali mi pić alkohol, prowadzić auto w wieku 15 itp. Wielokrotnie byłem w sytuacji gdzie widziałem bezpośrednio sytuacje w których szwagier „ zarabiał”.
Zawsze miałem dużo starszych kolegów i robiłem rzeczy totalnie nie adekwatne do mojego wieku. W wieku 16 lat nie mając prawa jazdy, olewając totalnie szkołę dostałem od mojego taty pierwszy samochód którym mogłem jeździć ( w mojej głowie pojawiła się myśl że skoro wszystko mam w dupie a po mimo tego dostaje prezenty to chyba tak jest ok ). Nigdy nie miałem postawionych granic co do tego ze mam o tej i o tej wrócić do domu, ze mam w domu obowiązki, że tak wolno a tak nie wolno robić w życiu. Wszystkiego musiałem i nadal musze uczyć się metodą prób i błędów.
Pierwszą pracę która miałem była u mojego taty który prowadzi własną działalność. Tam była powtórka z rozrywki. Chciałem to byłem w pracy nie chciałem to nie byłem. Raz na 10 raz na 12 czasami w cale. Tata myślał że robi dobrze co się okazywało zupełną odwrotnością ponieważ ja przez te wszystkie wzorce stałem się kaleką życiowym. Podkradałem tacie pieniądze w firmie i już wtedy zaczęły się moje pierwsze pożyczki od ludzi. Teraz wiem czemu zacząłem pożyczać, weszło mi to pożyczanie tak mocno w nawyk ( bo przecież łatwiej pożyczyć niż zarobić ) że do dnia dzisiejszego mam z tym problemy.
Myślę że w dzieciństwie nie byłem w ogóle zauważany i później w dorosłym życiu chciałem zwrócić na siebie uwagę wymyślając bzdurne wyimaginowane interesy po to tylko żeby pożyczyć pieniądze.
Na dzień dzisiejszy mam ponad milion złotych długów ( w kłamstwie i pożyczaniu doszedłem niestety do perfekcji ) zawodzę swoją kobietę na każdym kroku. Ona jest dla mnie wszystkim, strasznie ją kocham i nie mogę patrzeć jak się męczy przez moje kłamstwa i problemy finansowe. Moje życie polega na myśleniu skąd od kogo pożyczyć żeby przetrwać następny dzień, tydzień , miesiąc chociaż wiem ze to nie jest rozwiązaniem mojego problemu.
Co do sytuacji przede wszystkim są to sytuacje związane z finansami bo tutaj pogubiłem się najbardziej. Wydaje mi się że kiedy jest strach i totalny paraliż wtedy z automatu wskakuje kłamstwo. Chyba istotną rzeczą jest jeszcze to że w wieku 17 lat przez 3 lata brałem kokainę, przestałem brać dzięki temu że zacząłem uprawiać sport. Bardzo często pije alkohol bo konfrontacja z rzeczywistością jest dla mnie paraliżująca.
Przed trzema tygodniami zdałem sobie sprawę że moja 4 letnia terapia ( raz w tygodniu ) nie wiele wniosła zmian do mojego postępowania ponieważ tam tez kłamałem. Przedstawiałem sytuacje tak jak ją widzę a nie jak wygląda na prawdę.
Może to głupie ale wstydzę się mówić prawdę, kojarzy mi się to z okazaniem słabości, z tym ze ktoś mnie nie zaakceptuje i wyśmieje jak to 31 latek kłamie i to tak że układa całe historie. Kłamstwo działa u mnie jak automat, staram się bardzo ale daleko mi do tego żeby stłumić je na tyle żeby nie robiło szkód innym i mi. Nie mam chęci do dalszego życia ponieważ jest to gehenna. Zastanawiałem się czy nie zamknąć się w jakim zakładzie na psychicznie chorych lub gdzieś gdzie będę odizolowany od ludzi którym robię cholerne problemy. Moi bliscy nie mają już siły, a ja nie mogę ich dalej ranić.

To oczywiście jest garstka przykładów z mojego życia. Jest tych sytuacji, przykładów i problemów jest o wiele więcej.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 sty 2016, o 15:49 
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sty 2014, o 20:45
Posty: 1231
Pochwały: 42
paranienormalny ,

paranienormalny napisał(a):
część rzeczy które wpłynęły na to że kłamie i niestety przede wszystkim w sferze finansowej są mi znane.


czyli masz świadomość ,iż popełniasz błąd jednakże mimo wszystko dalej brniesz w to, nie umiesz powiedzieć sobie STOP!

Twoje dzieciństwo ...

Z tego co piszesz to ważnym priorytetem w Twoim domu zamiast okazania uczuć było ich zastępowanie obojętnością i zapłatą w postaci kasy.Zostałeś nauczony iż kasa to priorytet dlatego mam wrażenie iż tak brniesz w kłamstwa związane z kasą.Dla Ciebie również ona się zaczęła liczyć.

Kolejną sprawą jest to iż nie miałeś żadnych obowiązków, nie wymagano nic od Ciebie , wszystko pod nosek ... - błąd, który pogłębia się "utopijnym kłamstwem" iż kasa wszystko załatwi.

Nie nauczono Cię myślenia jak rozwiązywać "ludzkie kłopoty" bez kombinowania i używania do tego kasy.Kasa dobra na wszystko .... tyle ,że to jest niepoprawne myślenie.


Jak dla mnie
Nie jest tak źle z Tobą jak sobie to wyobrażasz.Pierwsza rzecz zauważyłeś ,że masz problem.Druga sprawa wiesz czego on dotyczy.Trzecią i istotną sprawą jest "chcę zmian, mam tego dość już".Po czwarte podejmujesz walkę z tym wpierw terapia teraz forum.

Proponuje uzbroić się w cierpliwość względem terapii , nie którzy potrzebują więcej czasu by sobie poradzić z problemem to nie idzie tak "za dotknięciem magicznej różdźki".Po drugie trzeba pewne kwestie wbić sobie twardo do głowy jednocześnie rozumiejąc ich zasadność... może to Ci pomoże co teraz niżej napiszę :

"Szczęście nie jest zależne od tego co masz czy kim jesteś ,szczęście zależy wyłącznie od tego co myślisz" - Budda

"Stwórz coś nowego,pozbądź się tego co ciąży,odśwież coś co zaniedbałeś - rozpocznij nowy etap"

a same pieniądze ...
Za pieniądze można MIEĆ WIELE ale nie można BYĆ tak więc
możesz kupić pościel ale nie sen
możesz kupić stanowisko ale nie uznanie
możesz kupić książek multum ale nie wiedzę
możesz kupić zegarek ale nie czas
możesz kupić leki ale nie zdrowie
możesz kupić seks ale nie miłość

można by takich przykładów wymieniać wiele możesz kupić "jakąś część" ale tego co "ważne" nie kupisz to wymaga pracy nad sobą - Twojej pracy , Twojego charakteru, Twojej siły, Twojego zaparcia w dążeniu do wszystkiego co chcesz osiągnąć... Ty możesz osiągnąć wiele, tylko trochę ujarzmij myślenie swoje uświadamiając sobie iż są one pomocne ,ale nie najważniejsze.

Kolejną rzeczą ponieważ masz długi i chcesz walczyć radziłabym zgłosić się do speca który pomoże Ci tak ułożyć plan wydatków byś nie miał podstaw do kolejnych pożyczek.

_________________
"Środkiem do osiągnięcia szybkiego postępu jest powolne robienie postępów; tym, którzy cierpliwie ćwiczą, wszystko będzie dane" - Ray Hunt
" Spraw by rzeczy niepożądane były trudne, pozwól by pożądane były łatwe"
"Wolność zawsze woła z wiatrem słyszanym jedynie sercem owej wolności''


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 sty 2016, o 16:05 

Dołączył(a): 5 sty 2016, o 20:53
Posty: 12
Zastanawiam się czy nie wesprzeć się farmakologią, najgorsza jest presja ze strony wierzycieli bo to niestety nie są instytucje tylko osoby fizyczne które dzwonią, napierają i pod wpływem presji ja z automatu zaczynam kłamać, umawiać terminy spłaty które są wirtualne totalnie a jak dochodzi do tego terminu dopiero zaczynam się martwić i stresować. Tego jest obłędnie dużo, przez prawie dwa lata ukrywałem się przed wierzycielami i przed ponoszeniem jakich kol wiek konsekwencji. Poznałem po tym czasie kobietę która pokazała mi podstawy "prawidłowego życia". Zrobiłem ze sobą porządek w sferze fizycznej ( ważyłem 127 kilo, dzieki siłowni i ćwiczeniom schudłem ponad dwadziescia kilo co pomogło mi z psychiką i walką z problemami ) zaczołem też zarabiać pieniądze które zaczeły pozwalać mi na kontakt i konfrontacje z wierzycielami. Byłem z siebie bardzo dumny ze udaje mi się postawić sytuacje na nogi. Niestety mój kluczowy kontrahent przez moje kombinacje odszedł mi mój dochód spadł do 0. I znowu zaczęła się równia pochyła, pożyczki, obciążanie finansowe i emocjonalne moje kobiety która jest DDA i była współuzależniona w poprzedni związku...............

Musze się chyba wyprowadzić i rozstać z nią dla jej dobra, żeby nie musiała się ze mną męczyć.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 sty 2016, o 17:05 
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sty 2014, o 20:45
Posty: 1231
Pochwały: 42
paranienormalny,
paranienormalny napisał(a):
Zastanawiam się czy nie wesprzeć się farmakologią, najgorsza jest presja ze strony wierzycieli bo to niestety nie są instytucje tylko osoby fizyczne które dzwonią, napierają i pod wpływem presji ja z automatu zaczynam kłamać, umawiać terminy spłaty które są wirtualne totalnie a jak dochodzi do tego terminu dopiero zaczynam się martwić i stresować. Tego jest obłędnie dużo, przez prawie dwa lata ukrywałem się przed wierzycielami i przed ponoszeniem jakich kol wiek konsekwencji.


Tu napisałeś kolejny fakt w którym sobie nie radzisz - a jest nim "presja". Wspominałeś o tym na terapii?

Ja względem tego faktu mogę powiedzieć Ci tylko tyle... z tym sobie nie łatwo radzić w obliczu takiego natłoku,potrzeba Ci kopa który pobudzi do działania.A sądzę iż tym kopem jest ta Pani z poniższego akapitu tym bardziej,że
paranienormalny napisał(a):
Poznałem po tym czasie kobietę która pokazała mi podstawy "prawidłowego życia". Zrobiłem ze sobą porządek w sferze fizycznej ( ważyłem 127 kilo, dzieki siłowni i ćwiczeniom schudłem ponad dwadziescia kilo co pomogło mi z psychiką i walką z problemami ) zaczołem też zarabiać pieniądze które zaczeły pozwalać mi na kontakt i konfrontacje z wierzycielami.


Jak chcesz to umiesz tylko ktoś musi Ci wsiąść na ambicje i wbić szpileczkę - a ta Pani to widać potrafi ;)

paranienormalny napisał(a):
Byłem z siebie bardzo dumny ze udaje mi się postawić sytuacje na nogi. Niestety mój kluczowy kontrahent przez moje kombinacje odszedł mi mój dochód spadł do 0. I znowu zaczęła się równia pochyła, pożyczki, obciążanie finansowe i emocjonalne moje kobiety która jest DDA i była współuzależniona w poprzedni związku...............

Porozmawiaj z nią o tym i nie bój się jej poprosić o pomoc , by Ci okazała wsparcie.

paranienormalny napisał(a):
Musze się chyba wyprowadzić i rozstać z nią dla jej dobra, żeby nie musiała się ze mną męczyć.


Chyba ześ oszalał, kochasz? Masz od niej wsparcie, pomogła Ci więc czemu ot tak zostawić chcesz?
Masz świadomość że zranisz 2 osoby - siebie i ją? Ty to jeszcze dodatkowo wpadniesz w dołek psychiczny mocniejszy oprócz finansowego.Zastanów się.

_________________
"Środkiem do osiągnięcia szybkiego postępu jest powolne robienie postępów; tym, którzy cierpliwie ćwiczą, wszystko będzie dane" - Ray Hunt
" Spraw by rzeczy niepożądane były trudne, pozwól by pożądane były łatwe"
"Wolność zawsze woła z wiatrem słyszanym jedynie sercem owej wolności''


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 sty 2016, o 17:15 

Dołączył(a): 5 sty 2016, o 20:53
Posty: 12
Tak ale jest też tak że obarczam ją różnymi rzeczami które ją mocną bolą. Pożyczki po mimo tego że ona jest w trakcie terapii i wie że pożyczając mi kasę wcale nie robi dobrze, to tak jak współuzależnienie. Podawanie alkoholu czy narkotyku. A po mimo tego wczoraj ją poprosiłem i jestem wkur....... na siebie. Refleksja u mnie występuje po czasie. W momencie kiedy jestem z kims umówiony za oddanie kasy presja w głowie jest tak silna że mam klapki na oczach i odcina mi totalnie empatie i emocje. Tak jak bym potrafił wyłączyć emocje i empatie za pomocą przycisku. Czy to możliwe żeby się tego nauczył żeby nie konfrontować się z emocjami?

Jest tego tyle że głowa mi puchnie......

Edit 06/01/2016

Ale może w ten sposób uchronię ja przed dalszym obciążeniem z mojej strony!

Posty połączone przez moderatora


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 sty 2016, o 21:13 
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sty 2014, o 20:45
Posty: 1231
Pochwały: 42
paranienormalny,'

Jak kochasz to z wadami i walorami danej osoby , a nie wybiórczo ... obie strony czyli Wy jesteście dla siebie ważne w spieraniu jednak musicie się komunikować o problemach a nie pomijać je i ukrywać.

_________________
"Środkiem do osiągnięcia szybkiego postępu jest powolne robienie postępów; tym, którzy cierpliwie ćwiczą, wszystko będzie dane" - Ray Hunt
" Spraw by rzeczy niepożądane były trudne, pozwól by pożądane były łatwe"
"Wolność zawsze woła z wiatrem słyszanym jedynie sercem owej wolności''


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 sty 2016, o 22:47 

Dołączył(a): 5 sty 2016, o 20:53
Posty: 12
Masz racje z tym że tak jak z uzależnieniem przychodzi moment kiedy pomocą nie jest właśnie podanie ręki tylko inne rozwiązania które uchronią bliską osobę od Moich konsekwencji. Bo to jest współuzalenienie na pewnym etapie jeśli po mimo paru prób pomocy nadal jest to samo!


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 sty 2016, o 16:28 
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sty 2014, o 20:45
Posty: 1231
Pochwały: 42
paranienormalny,

Ja myślę że to nie jest współuzależnienie , a po prostu to że chce być z Tobą na dobre i na złe... zdaje sobie sprawę jednak wie jak bardzo i Ty się męczysz - błędne koło.

Może zamiast odchodzić spróbuj porozmawiać i poproś,żeby się nie przejmowała Twoimi prośbami i Ci nie dawała, a uświadamiała ,że to błędne , że trzeba coś z tym zrobić w danym momencie przypominała Ci i wyrywała z amoku?

_________________
"Środkiem do osiągnięcia szybkiego postępu jest powolne robienie postępów; tym, którzy cierpliwie ćwiczą, wszystko będzie dane" - Ray Hunt
" Spraw by rzeczy niepożądane były trudne, pozwól by pożądane były łatwe"
"Wolność zawsze woła z wiatrem słyszanym jedynie sercem owej wolności''


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO