Teraz jest 22 sty 2018, o 02:26


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 19 lip 2016, o 00:05 

Dołączył(a): 18 paź 2014, o 23:28
Posty: 25
witam
Mój brat przez 25 lat małżeństwa nadużywał alkoholu i stosował przemoc fizyczną i psychiczną wobec żony i ostatnio także córki. Bratowa znosiła to, jednak ostatnio okresy jego abstynencji skróciły się, a przemoc eskalowała na dziecko (20 letnie). Bratowa ukrywała problem, jednak nie mogąc dłużej tego znieść, zawiadomiła rodzinę, a potem policję. Brata aresztowano na 24 godziny, usłyszał zarzut fizycznego i psychicznego znęcania się nad rodziną, uruchomiona została procedura niebieskiej karty. W konsekwencji ma zakaz zbliżania się do żony i córki, kontaktowania się z nimi w sposób bezpośredni, musi także meldować się na policji 4 razy w tygodniu. Próbowałam nakłonić brata do zmiany zachowania, prosiłam, by przestał pić i bić, bezskutecznie. Obecnie brat został zupełnie sam, stracił rodzinę i dom. Wkrótce straci także pracę (jest ochroniarzem). Potępiam jego zachowania, ale nie mogę go potępić jako człowieka, bo to mój brat i kocham go, jakikolwiek by nie był. Jest mi go zwyczajnie, po ludzku szkoda.
Chciałbym jakoś mu pomóc, jednak nie wiem jak.
Próbowałam nakłonić go do leczenia, chciałam opłacić mu pobyt w ośrodku leczenia uzależnień, jednak on się na to nie zgadza, twierdząc, że może w każdej chwili przestać pić. Jest to bardzo świeża sprawa, wydarzyło się to w ciągu ostatnich godzin. Brat chce teraz przemyśleć i przewartościować swoje życie, zrozumieć, jakie błędy popełnił. Postanowił skończyć z piciem, jednak nie wiem, jak mu pomóc, żeby wytrwał. Bratowa twierdzi, że chce stworzyć z nim normalną rodzinę, jednak pod warunkiem, że on się zmieni i będzie pewne, że nie stanowi już dla niej zagrożenia. Co ja, jako siostra mogę zrobić dla brata i bratowej? Kocham ich oboje, nie chcę stracić z nimi kontaktu. Zależy mi na tym, żeby im pomóc zacząć życie od nowa.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 lip 2016, o 08:50 
Senior
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 maja 2016, o 10:10
Posty: 977
Lokalizacja: Mazury!
Pochwały: 10
Witaj,Skrzynniak:-) W wieku osiemnastu lat próbowałem leczyć mojego tatę . Nikt mi z rodziny nie pomógł, mnie uznano za "wariata" , a tata ,jako jedyny żywiciel rodziny ,mógł beztrosko nadal nadużywać alkoholu ! Pięć lat później w garażu będąc w upojeniu alkoholowym spadł głową w dół na posadzkę betonową . Śmierć natychmiastowa!
Żałuję jednego! Nie potrafiłem wtedy usiąść z tatą i poważnie o tym porozmawiać . Zawsze wydawało mi się , że mój tata pije , bo lubi pić, lubi kłócić się z mamą , poniżać ją i wyzywać !
A mój tata był nieszczęśliwy! Cierpiał !
Dopiero po śmierci mojego taty dowiedziałem się, że on był biseksualny, ze zdecydowaną przewagą homo.
Żałuję, że nie potrafiłem do niego się przytulić , jak syn do ojca, widzieć w nim człowieka, głowę rodziny, żywiciela naszego, a przede wszystkim mojego ojca!
A dopiero teraz potrafiłbym z nim o wszystkim porozmawiać, a przede wszystkim o tym,że też jestem homoseksualny ! Ale niestety jest za późno!
Ale w Waszym przypadku można uratować Twojego brata i jego rodzinę !
Moim zdaniem, warto w całym rodzinnym gronie usiąść i szczerze porozmawiać . Twój brat zapewne wielu zdarzeń,które wydarzyły się pod wpływem alkoholu ,nie pamięta , więc o tym wszystkim warto porozmawiać . Na pewno jest też przyczyna tego, że on pije!
Jak to jest napisane w "Małym Księciu"- zapytany przez głównego bohatera pijak , czemu pije , odpowiedział :"piję , żeby zapomnieć ". "A o czym zapomnieć ?"-spytał się Mały Książę !
"..że piję "
Spytać się po prostu go , czemu pije! Czego mu brakuje, czego Wam brakuje. Za czym tęsknicie , kiedy nie było tego problemu!
Warto wszystko przeanalizować , bez wyrzucania sobie krzywd , bez nienawiści do siebie, bez złości , ale na spokojnie ! Musicie iść takim tropem, żeby on sam doszedł do tego, że nie potrafi wytrzymać bez alkoholu, że nie potrafi normalnie funkcjonować bez alkoholu, a tym samym skłonić go na leczenie! W przeciwnym razie straci swoją rodzinę ! Niestety!
Cała rodzina powinna zaangażować się w to, a następnie aktywnie brać udział w terapii .
Ale przede wszystkim Wasze wsparcie jest istotne, nie tylko w nakłonieniu go w leczeniu, ale też Twojej bratowej wzięcia udziału w takiej psychologicznej pomocy, choć zdaję sobie sprawę , że to jest bardzo trudne ! Ale możliwe!
Mocno , mocno trzymam kciuki za Twojego brata i całą Waszą rodzinę !

_________________
Bogdan


Nawet najbardziej praktyczna, piękna i wykonalna filozofia na świecie nie zadziała, jeśli Ty nie będziesz działać.

Zig Ziglar


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO