Teraz jest 15 gru 2017, o 00:28


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 11 sty 2017, o 22:07 

Dołączył(a): 11 sty 2017, o 21:51
Posty: 1
Mój mąż nadużywa alkoholu. Pracujemy za granica, kilka razy do roku przyjezdzamy do Polski na 2-4 tyg, wtedy zaczyna sie, pije bez opamietania tydzien dwa, w domu wtedy jest pieklo awanturuje sie, niszczy rzeczy, jednego czego chce to alkohol. Za granica nie ma problemu z alkoholem, pije czasami na drugi dzien normalnie pracuje, jednak po alkoholu bywa agresywny do mojej osoby. Tydzien temu przerwal kolejny ciag alkoholowy, od tego czasu skarzy sie bole glowy, wczoraj dostal napadu furii, bil piesciamy po scianach, drzwiach, mówił zeby wynosić sie z jego domu ze to wszystko moja wina. Trwało to godzinę gdy oprzytomnial mówił ze niepamieta co robil, zaczal plakac, przepraszac, mowil ze niszczy wszystko ze lepiej jak sie zabije. Wtedy tez siehnal po alkohol, twierdzac ze tylko tak powstrzyma bol glowy. Od wczoraj mial 3 takie ataki, na przemian furia i stan depresyjny. Nie chce slyszec o wizycie u lekarza. Nie wiem jak mu pomoc.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sty 2017, o 09:54 
Przyjaciel Forum

Dołączył(a): 11 lip 2012, o 11:25
Posty: 2607
Pochwały: 92
Doradzałabym po prostu wyprowadzkę i postawienie warunku, że nie wrócisz, póki on nie zgłosi się na leczenie, ale nie tylko na terapię uzależnień, ale też do psychologa, który pomoże mu uporać się ze skłonnością do przemocy.

Alkoholizm to jedno, ale Twój mąż po alkoholu jest agresywny. Jak wiesz alkohol nie zmienia ludzi, pokazuje tylko ich prawdziwą twarz. Nie ryzykuj, bo trwając w tej sytuacji pokazujesz mężowi, że dajesz mu przyzwolenie na picie i bicie. On pewnie jeszcze "bada granicę", a gdy przekona się, jak wiele zła może Ci wyrządzić, a Ty nie zareagujesz stanowczo, to z epizodu na epizod będzie coraz gorzej.

Nie daj się wziąć na litość płaczem i groźbami samobójstwa. To nie jest tak, że on nie ma sił na zerwanie z nałogiem. Po prostu nie ma powodu, by próbować. Jest mu wygodnie tak, jak jest - napije się, uderzy Cię, zwyzywa, a potem Ty wybaczysz i będzie nadal miło i przyjemnie. Po co miałby się starać, skoro może iść po linii najmniejszego oporu i nic nie traci?


Góra
Offline Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 cze 2017, o 13:17 
Junior
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lis 2016, o 15:04
Posty: 133
Pochwały: 2
Jeżeli mąż wpada w taką furię, jest agresywny, mówi o popełnieniu samobójstwa to wystarczające powody żeby wezwać karetkę i/lub policję. Dzięki temu zostanie przewieziony do szpitala psychiatrycznego. Dasz mu tym szansę, zrobisz to,co możesz zrobić.
Reszta zależy od niego. Jeśli do tej pory nie potrafił walczyć z problemem,nie podjął terapii to i ot tak tego nie zrobi.
W wyjściu z uzależnienie trzeba przełomowego momentu,kiedy dostrzeże się problem i będzie się chciało skończyć z nałogiem. Zazwyczaj tą rolę spełnia strata. Uzależniony musi odczuć stratę,czegoś,kogoś. Wówczas to może go zmotywować do działania. Dlatego wyprowadzka byłaby tu najlepszym rozwiązaniem. Decyzja czy będzie walczył o rodzinę będzie należała do niego.

_________________
masz pytanie? Chcesz dokończyć temat? napisz na prv.

www.psychologikaa.blogspot.com - Psychologia w życiu codziennym dla każdego ZAPRASZAM!


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO